źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

„Centralny rejestr paragonów to jeden z elementów rządowej walki z szarą strefą. Zgodnie z zapowiedziami wiceministra finansów Leszka Skiby informacje z kas fiskalnych mają być na bieżąco przekazywane do specjalnego serwera ministerstwa, a tam przetwarzane i analizowane. Zmiany będą wprowadzane stopniowo, od końca 2017 r., a przedsiębiorcy dostaną rok na wymianę kas” – informuje „Rzeczpospolita”. (Przyp. red.)

Ręce zacierają producenci i dystrybutorzy kas nie czekając na wejście zmian w życie od 1 stycznia 2018 r. i już rozpoczynają sprzedaż urządzeń „online ready”. Pierwszym i jak na razie jedynym dostawcą na rynku, który wdrożył nowe rozwiązanie w tym zakresie, jest Elzab.

Po kilku miesiącach badań rynku oraz testów technicznych Elzab SA wdrożył w życie pierwszą w Polsce kasę fiskalną dostosowaną do planowanych zmian w zakresie fiskalizacji online. Elzab oferuje kasy „online ready” z gwarancją technicznej modernizacji do wersji obowiązującej od roku 2018 r. Przedsiębiorca kupując teraz urządzenie fiskalne, otrzymuje zapewnienie dostosowania (przy uiszczeniu opłaty) jego funkcjonalności do nowych wymogów w dowolnym, wybranym momencie od 1 stycznia 2018 r. do 31 grudnia 2020 r.

– Zdajemy sobie sprawę, że mimo obowiązku stosowania kas fiskalnych, polski system rozliczania transakcji nie jest wystarczająco szczelny. Z drugiej strony zależy nam na tym, aby ułatwić odbiorcom końcowym przejście na model, który będzie obowiązywał z początkiem następnego roku i jednocześnie z wyprzedzeniem zaplanować stosowne inwestycje. Aby sprostać potrzebom rynku w tym zakresie zdecydowaliśmy się wykorzystać nasze dotychczasowe doświadczenie w produkcji kas i rozpocząć sprzedaż w wariancie „online ready” – podkreśla Krzysztof Urbanowicz, prezes zarządu Elzab SA. – Warto nadmienić,
że i tak co roku 20% przedsiębiorców wymienia swoje kasy, więc nowy wymóg nie powinien im sprawić większych trudności, a zaproponowane przez nas rozwiązanie pozwoli na rozłożenie tych zmian w czasie – dodaje.

Zdaniem producenta kas fiskalnych wprowadzenie rejestru paragonów przyniesie też korzyści samym przedsiębiorcom, mimo konieczności wymiany lub dostosowania do niego kas. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie nieuczciwej konkurencji.

– Planowane wprowadzenie kas pracujących w systemie online łączy zalety obecnych rozwiązań stosowanych w Polsce, które generalnie się sprawdziły, idą w parze z założeniami idei e-administracji, która z jednej strony ma ułatwiać życie obywatelom i przedsiębiorcom, z drugiej eliminować lub poważnie utrudniać możliwość obchodzenia przepisów. W kilkunastu krajach europejskich i na świecie obserwujemy wyraźny trend przechodzenia na rozwiązania online – mówi Krzysztof Urbanowicz.

Elzab SA jest pierwszym producentem i dystrybutorem kas fiskalnych w Polsce, który oferuje urządzenia przygotowane tak, aby gwarantowały nabywcy ich techniczną modernizację do wersji, jaka będzie obowiązywała od 1 stycznia 2018. Jest to wyzwaniem o tyle, że ostateczna wersja rozporządzenia jest wciąż opracowywana i podlega zmianom.

– Uważamy, że to interesująca propozycja dla tych przedsiębiorców, którzy czekają na więcej szczegółów opisujących warunki ich działania w nowej rzeczywistości fiskalnej i co za tym idzie przesuwają termin wymiany tych urządzeń, którym wkrótce zapełni się pamięć fiskalna. Z drugiej jednak strony funkcjonują również przedsiębiorcy, którzy mają wątpliwości czy lepiej kupić nową „starą” kasę do końca 2017 r. i przesunąć termin wejścia w fiskalizację online, czy też czekać na pełny obraz korzyści i kosztów z tym związanych – podkreśla Krzysztof Urbanowicz.

Jak wskazali w połowie zeszłego roku eksperci KPMG, uszczelnienie systemu poboru podatków poprzez wprowadzenie systemu kas fiskalnych online spowoduje wzrost przychodów budżetu o 6 mld zł z VAT, PIT i CIT rocznie przy skali 700 mld obrotu wszystkich podmiotów wykorzystujących kasy fiskalne. To, co najistotniejsze, budżet przy wdrożeniu zapowiadanego rozwiązania zyska na zwiększeniu efektywności kontroli skarbowej.

Ciekawe, jak na ten – niektórzy twierdzą, że zamordystyczny – pomysł, zareagują przedsiębiorcy. Właściciele polskich firm, ale także zagraniczni inwestorzy. „Ze względu na bariery prawne i biurokratyczne coraz więcej polskich przedsiębiorców przenosi działalność gospodarczą za granicę. Liczba polskich inwestycji poza granicami naszego kraju rośnie szczególnie szybko od dwóch lat – alarmuje Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP)” – czytamy w „Gazecie Prawnej”. Z kraju uciekają przede wszystkim właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych, zamykając polskie a inicjując nowe przedsięwzięcia biznesowe, przede wszystkim w Czechach, na Cyprze, czy popularnej ostatnio pod tym kątem Estonii. Oby schemat ten nie przyjął zbyt drastycznych wymiarów, bo przecież jesteśmy patriotami a mogłoby być ciężko rządowi znaleźć pieniądze na rozpoczęte programy pro-społeczne. (Przyp. red.)

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com