Umówiliśmy się tylko na drobną pogawędkę o nowej firmie MLM, ale wyszedł z tego całkiem przyzwoity wywiad. Przedsięwzięcie zainteresowało mnie, gdyż już sam rzut oka na jego stronę internetową świadczy o poważnym podejściu do ekspansji. Co prawda firma nie uruchomiła jeszcze w Polsce oddziału czy biura i umowy trzeba podpisywać z kontrahentem zagranicznym… ale witryna schludna, ładna – więc droga, wszystkie informacje w języku polskim (nie jak w wielu przypadkach zredagowane przy pomocy tłumacza z Wujka Google), a w zakładce kontakt o dziwo znajduje się prawdziwy kontakt. To świadczy o tym, że ktoś tam na górze traktuje nas poważnie i można mu się odwzajemnić.

Co to jest Origin Pure i Unite? O tym rozmawiamy z Marianną Tukker, Hanną Gulbinowicz, Ewą Moczulską i Sophią Lukomską – kobietami, które podjęły decyzję o wprowadzeniu tego biznesu do Polski.

Maciej Maciejewski: Origin Pure to firma bardzo młoda. Proszę powiedzieć skąd się wziął pomysł na tego typu biznes? Dlaczego zdecydowały się panie robić akurat to?

Marianne TukkerMarianne Tukker

Marianna Tukker: Firma została założona w 2010 roku. Jej CEO i założycielem jest Fred P. Stege, który ma bogate, globalne doświadczenie w branży marketingu sieciowego. Działa w nim od początku lat 90-tych poprzedniego stulecia. Fred jest niezwykłym człowiekiem, który podczas swojej 20-letniej kariery w sprzedaży bezpośredniej poprzez innowacyjne pomysły nie tylko wpłynął pozytywnie na sektor, ale również zakwestionował status quo w przemyśle na całym świecie, wyprzedzając go. To prawdziwy przedsiębiorca i multimilioner. Origin Pure jest w pełni finansowana przez Freda i nie ma zobowiązań z tytułu jakichkolwiek pożyczek bankowych lub przedsięwzięć inwestycyjnych. Silne umiejętności przywódcze i zdolności do osiągania wyznaczonych celów zapewniły mu szacunek i uznanie zarówno na poziomie dystrybutora, jak i na poziomie korporacyjnym.

Jako dystrybutor, Fred zbudował organizację zrzeszającą ponad 200 000 menedżerów i osiągnął wyniki sprzedaży sięgające ponad 250 milionów dolarów. Ukończył parę programów edukacyjnych typu MBA. Napisał także kila bestsellerów oraz publikacji na temat branży marketingu sieciowego. Poznałam go 7 lat temu, kiedy wprowadzał na rynek europejski amerykańską firmę z branży wellness. Po kilku latach wspólnej pracy Fred zakomunikował mi, że otwiera swój własny biznes, również w branży wellness. Zaprosił mnie do niego, a ja od razu wiedziałam, że to będzie coś niezwykłego i oczywiście powiedziałam tak. Zostawiłam wszystko za sobą i poszłam za Fredem. I tak zaczęła się moja przygoda z Origin.

Maciej Maciejewski: Jakie produkty posiada firma w swojej ofercie?

Hanna Gulbinowicz: To właśnie one przekonały mnie do tego biznesu. W produktach tych zawarta jest siła i moc płynąca z natury. Zostały one stworzone przez naturę, ale opracowane przez naukę. W naszej ofercie znajdują się cztery produkty: dwa dla poprawy zdrowia i dwa dla poprawy urody. Formuła One jest płynnym suplementem diety wzmacniającym odporność i zapobiegającym starzeniu się. Moim zdaniem najsilniejszym dostępnym na rynku antyoksydantem. Produkt ten naładowany jest mieszanką ponad trzydziestu owoców, warzyw i ziół pochodzenia naturalnego, wypełniony niezbędnymi kwasami tłuszczowymi Omega 3 i 6 pochodzenia roślinnego. Zawiera też uzyskaną z bio-składników witaminę D3. Thins to preparat, który wspomaga odchudzanie. Najwyższej jakości składniki w optymalnej dawce mają pozytywny wpływ na poziom cholesterolu we krwi, jak również wspomagają utratę wagi ciała bez efektu jojo i rozdrażnienia. To produkt posiadający nowoczesną formułę, polegającą na zawarciu w każdej kapsułce enzymu ketonu malinowego, który efektywnie wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, dając efekt podobny jak po zjedzeniu 1000 malin. Glucomannan to najbogatsze źródło błonnika rozpuszczalnego. Jest zdolny wchłonąć tyle wody ile wynosi jego waga pomnożona przez 200. Obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Jest także prebiotykiem. Bez zastosowania chirurgii zmniejsza wielkość żołądka. No i kosmetyki. One Intense to preparaty, które pielęgnują i wspomagają leczenie skóry twarzy. Nasze preparaty nasączone są testowanymi klinicznie, energetyzującymi peptydami – argireliną i matrixylem, kwasem hialuronowym oraz substancjami pochodzenia roślinnego, które uaktywniają mechanizm naprawy komórkowego DNA skóry i pobudzają odnowę włókien kolagenowych. Rozbudzają i dają skórze nowe życie, ponieważ działają na wszystkie czynniki: komórki, tkankę i energię. Działają na podobnym poziome co botox. Quadra to nasze najcenniejsze urządzenie do pielęgnacji skóry. Wytwarza prądy galwaniczne, podczerwone, mikroprądy i masuje. Oczyszcza skórę, zmniejsza zmarszczki, zwiotczenie skóry, rozjaśnia cerę, jednocześnie przyspiesza rozwój tkanek stymulując produkcję kolagenu i elastyny.

Maciej Maciejewski: Produkt to połowa sukcesu. Co zatem firma proponuje ludziom od strony marketingowo-biznesowej?

Ewa MoczulskaEwa Moczulska

Ewa Moczulska: Dzięki produktom Origin gromadzi i daje siłę ludziom z całego świata. Jest też szansą osiągnięcia maksimum pod względem długości życia, niezależności finansowej i stylu egzystencji. Wszystko – zarówno produkty, jak i możliwości, które daje firma – stworzyło jedyny w swoim rodzaju biznes. Jeżeli dobrze się przyjrzymy, nie znajdziemy na rynku niczego, co może równać się z nasza ofertą. Jestem pod wrażeniem firmy, ponieważ promuje ona etykę, filantropię, a tylko etyczne biznesy są biznesami długofalowymi. Origin jest dla mnie pasją. Dlatego, że promuje zdrowy styl życia i jednocześnie daje możliwości rozwoju – dla mnie i moich partnerów biznesowych. Daje mi wolność nie tylko finansową, daje równe szanse dla każdego. Origin to pewien rodzaj ruchu społecznego. Oferowane przez firmę możliwości biznesowe są oparte na podejściu, gdzie przedstawiciel jest najważniejszy. Mamy dobry plan kompensacyjny. Plan, który robi dokładnie to, co powinien robić. Wynagradza każde działanie tak, żeby ludzie zarabiali szybko, promuje każde zachowanie i nagradza przywództwo. To świetna oferta dla każdego, kto jest indywidualistą chcącym się rozwijać, osiągać postawione sobie cele osobiste i finansowe, zbudować swoje własne imperium i jednocześnie przyczyniać się do pozytywnych zmian u innych.

Maciej Maciejewski: Prowadzicie szeroko zakrojone działania charytatywne. Co to jest Origin Unite?

Sophia LukomskaSophia Lukomska

Sophia Lukomska: Oprócz propozycji produktowych i biznesowych firma Origin ma do zaoferowania społeczeństwu nową jakość filantropii – inteligentne dawanie, które polega na używaniu swoich pieniędzy, aby wspierać sprawy społecznie odpowiedzialne i stworzyć zrównoważone rozwiązania w społeczeństwie, jednocześnie zabezpieczając swoje zyski i zaspokajając potrzeby w zakresie płynności finansowej. W ten sposób zapewnia ciągłość inwestycji. Dziś firmy ograniczają znacząco swoje darowizny, aby utrzymać się na powierzchni. My w Origin nawet w tych trudnych czasach postawiliśmy sobie za cel zapewnienie ludziom pomocy w sposób zrównoważony, finansując naszą sprawę bez przerwy. Wierzymy, że taki cel można osiągnąć tylko na ścieżce biznesowej. Potrzebny jest tylko nowy sposób myślenia, zmiana perspektywy, pobudzenie ducha przedsiębiorczości tak, aby kapitalizm stał się powszechnie akceptowanym czynnikiem sprzyjającym czynieniu dobra na świecie. Zapewnienie pomocy dzieciom zagrożonym niedożywieniem i żyjącym w skrajnym ubóstwie to nasz priorytet numer jeden! Nazywamy to przedsiębiorczością etyczną – wywieranie pozytywnego wpływu na świat.

Zasadniczą misją Origin Unite jest walka z niedożywieniem. Nasz produkt 6*59 to doskonała broń w walce z niedożywieniem. Mikroelementy Origin zostały opracowane zgodnie z dyrektywami Światowej Organizacji Zdrowia, UNICEF-u oraz Światowego Programu Żywieniowego. Nasz środek we współpracy z zespołem medycznym z organizacji AmeriCares został zwiększony o zawartość witaminy D, żelaza i wapna. Jedno opakowanie 6*59 zapewnia dziecku zbilansowaną porcję mikroelementów na cały rok. Nie chcemy, żeby pieniądze trafiły do organizacji charytatywnych bez kontroli darczyńcy. Przekazując produkt zamiast pieniędzy upewniamy się, że darczyńcy wiedzą dokładnie, na co przeznaczona jest ich darowizna. Z Origin Unite przekazuje się 6*59 mikroelementów bezpośrednio dziecku, które ich potrzebuje. 100% dotacji znajduje się w produkcie. Ani grosz z darowizny nie pokrywa kosztów ogólnych. Pensje pracowników Origin wypłacane są z zysków wygenerowanych ze sprzedaży naszych produktów.

Naszą ideą jest hasło – czyniąc dobrze, generuj zysk.

To takie proste. Można zamówić i przekazać w formie darowizny opakowania mikroelementów Origin 6*59, które następnie zostaną wysłane potrzebującym dzieciom. Można także stworzyć całą sieć ambasadorów, którzy zrobią to samo. Można zamówić opakowanie dowolnej wielkości.

Można stać się częścią Origin Unite jako ambasador na wyższym poziomie. Oznacza to, że za promowanie i wspieranie nas w walce z niedożywieniem dostaje się wynagrodzenie. Chodzi nam o pracę i zaangażowanie w naszą misję na dłużej, o zapewnianie ogromnych ilości produktu przez sieć, którą sami stworzymy. To rozwijanie biznesu mając za podstawę coś naprawdę głębokiego – dorywczo, w całym wymiarze – jakkolwiek chcemy. Ten projekt może zostać motorem napędowym tego biznesu.

Maciej Maciejewski: Będziemy bacznie obserwować poczynania firmy na polskim rynku. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.