W ciągu ostatniego miesiąca przejął udziały w trzech firmach związanych z serwisami społecznościowymi, wydając na nie blisko 500 mln dol. Co znamienne, każda z tych trzech spółek ma coś wspólnego z grami, w które można grać np. na... Facebooku, gdzie konto ma ponad pół miliarda użytkowników. Facebook to zarazem największy rywal Google'a w sieci.

Ostatnie przejęcia wskazują na to, że Google bardzo zależy na konkurencji z Facebookiem. W ostatnią sobotę koncern ujawnił, że przejmuje spółkę Jambool (nieoficjalnie za 70 mln dol). Zaledwie parę dni wcześniej Google zapłacił ok. 200 mln dol. za Slide, producenta aplikacji i gier wykorzystywanych w serwisach społecznościowych. A miesiąc temu Google kupił mniejszościowy pakiet w firmie Zynga, twórcy najpopularniejszych gier na Facebooku, jak "Farmville" czy "Mafia Wars". W gry Zyngi miesięcznie grywa ok. 200 mln osób z całego świata.

Ukłon Google'a w stronę rozrywki jest nieprzypadkowy - rynek gier społecznościowych bardzo szybko rośnie, w tym roku przychody producentów wyniosą ok. 835 mln dol. i będą prawie dwukrotnie wyższe niż w 2009 r. (dane Inside Social Games).

Według doniesień dziennika "The Wall Street Journal" gry miałyby być tylko jednym z elementów nowego serwisu społecznościowego, który planuje Google. Koncern tych pogłosek nie komentuje.