źródło: flickr.comźródło: flickr.com

Z tych względów coraz częściej kupują odzież w męskich e-butikach. Mężczyźni nie traktują zakupów jako formę spędzania wolnego czasu, ale jako misję do spełnienia – czyli zdobycie konkretnego produktu. Jeśli misję tę mogą spełnić nie wychodząc z domu, tym lepiej. – Odkąd pojawiła się możliwość kupowania przez internet, mężczyźni przodują w zakupach on-line. Mają wszystkie informacje w jednym miejscu, mogą szybko porównać ceny i modele, bez znienawidzonego włóczenia się po sklepach – mówi Kamil Sobczyk, projektant i właściciel sklepu internetowego z odzieżą męską Kamil-sobczyk.com.

Kasa nie gra roli

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez portal Ceneo.pl, mężczyźni równie często jak kobiety, chodzą na e-zakupy. Wśród osób deklarujących zakup ubrań przez internet, 51% stanowią mężczyźni, a 49% kobiety. – Wynik 51% robi większe wrażenie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż przeciętny mężczyzna kupuje ubrania tylko kilka razy w roku – dodaje Sobczyk.

Panowie nie tylko często kupują, ale też wydają w e-butikach dużo. W sklepie internetowym, powyżej 500 zł zostawiło 5% respondentów płci męskiej (wobec 1% pań). W granicach 301-500 zł zmieściło się 12% panów (7% pań). Taka tendencja wynika też z tego, iż najczęściej zakupy on-line robią mężczyźni o wysokich dochodach, którzy chcą dobrze wyglądać, ale nie mają czasu na chodzenie po sklepach.

Przez internet, bez obaw

Mężczyźni mniej niż kobiety obawiają się kupowania przez internet. Częściej od płci pięknej kupują sprzęt elektroniczny, płyty czy też książki, więc zakup ubrania nie jest dla nich niczym wyjątkowym. – Poza tym dla kobiet wyjście do sklepu to atrakcja. Mogą umówić się z koleżankami, poprzymierzać kilka ubrań, napić się kawy. Takie wyjście nie musi się nawet zakończyć zakupem. Dla mężczyzny byłaby to strata czasu. A czas i wygoda zakupów jest dla nich równie ważna, co cena i jakość ubioru – tłumaczy młody projektant z Katowic.

Dla wielu osób największą barierą w zakupach przez internet jest problem z dopasowaniem rozmiaru. – O ile w przypadku damskich ubrań, ten sam rozmiar ma często różną wielkość w różnych markach i sklepach, o tyle u mężczyzn rozmiarówka przeważnie się zgadza – wyjaśnia Kamil Sobczyk. Oczywiście nie wszystko warto kupować przez internet. Na przykład garnitur powinien być dopasowany w każdym szczególe, dlatego w tym przypadku wizyta w tradycyjnym sklepie jest wręcz obowiązkowa.

Mężczyźni wolą…

Mężczyźni lubią kupować on-line, ale to nie znaczy, że nie są w swoich poszukiwaniach wybredni. Odrzucają ich kolorowe katalogi modowe czy też modele oderwani od rzeczywistości. Nienajlepiej reagują na słowo „modny” (wolą „stylowy”). Nie lubią, gdy oferta e-sklepu jest zbyt szeroka i jest zbyt wiele marek do wyboru, bo szybko się w tym gubią i zniechęcają.

– Wolą też kupować w sklepach internetowych przeznaczonych tylko dla mężczyzn. Nie chcą przedzierać się przez dziesiątki zdjęć ubrań dla kobiet, w poszukiwaniu czegoś dla siebie – wyjaśnia Sobczyk. Panowie potrzebują też, aby ktoś ich poprowadził, doradził i wytłumaczył. Stąd cenią sobie przystępnie przekazane informacje o tym co stylowe, które znajdują w internecie.

W Europie zachodniej wiele e-butików, specjalizujących się tylko w modzie męskiej, stara się zaspokoić te potrzeby. Do tych najbardziej znanych należą m.in. Mr Porter, Topman czy też Giltman. W Polsce ten sektor jest jeszcze nie w pełni odkryty.

Kamil Sobczyk jest finalistą międzynarodowych konkursów: Fashion Designer Awards, Re-Act Fashion Show oraz europejskiego konkursu tkanin CCC Crush – Rooms for Free. Brał udział w Fashion Week Poland 2009. Określany jako wschodząca gwiazda polskiej mody. Choć wciąż studiuje na łódzkiej ASP, już zdobywa świetne recenzje i jest cenionym projektantem, którego stroje były publikowane w wysokiej marki magazynie modowym „Fashion Magazine”. Tworzy stroje dla firm, biznesmenów i gwiazd estrady. Do jego klientów należą m. in. firma Tauron Polska Energia, Klub Lemoniada i zespół Blue Cafe.