Richard Bandler, Andrzej Maciejewski i John MaxwellRichard Bandler, Andrzej Maciejewski i John Maxwell

Na pierwszym zdjęciu jest Richard Bandler i ja. Rok 2010. Na drugim zdjęciu jest John Maxwell i ja ale rok 2017. Na zdjęciu po lewej ważyłem 125 kilogramów, po prawej 86 kg. Można powiedzieć, że to zmiana. Ktoś powie, że tylko z wyglądu. Być może pod względem samopoczucia czy zdrowia. Ale nie tylko. Ciągle się zmieniam i rozwijam. Cały czas uczę się i doświadczam czegoś nowego.

Do tej pory nauczyłem się kilku rzeczy, którymi bardzo chcę podzielić się z Tobą. Pierwsze wrażenie jest ważne. Bardzo ważne. Każdy sukces zależy od pierwszego wrażenia. Tego nauczyła mnie Ewelina – moja narzeczona, której bardzo wiele zawdzięczam. Kiedy przyjechałem do USA w 2010 roku nie miałem zbyt dobrego nastawienia. To się odbijało tym jak wyglądałem, nie miałem do końca pojęcia, jak mocno to widać „na zewnątrz”. Pod przykrywką rzekomej pewności siebie, jak się okazało mocno fałszywej i aroganckiej, zgrywałem mistrza we wszystkim. Pod spodem zaś totalna rozsypka. W momencie wjazdu do USA w 2010 roku na granicy spotkała mnie taka sytuacja…

Po odstaniu swojego w kolejce podszedłem do kontroli granicznej. Najpierw strażniczka zapytała mnie na jak długo przyjechałem i po co. Odpowiedziałem, że na tydzień, na szkolenie. Spojrzała na mnie podejrzliwie i zaczęła zadawać mnóstwo pytań: ile mam pieniędzy, dlaczego przyjechałem sam, gdzie się zatrzymam itp. Zastanawiałem się dlaczego mnie o to pyta, przecież jestem mistrzem we wszystkim. Nadal nie zdawałem sobie sprawy z mojej aroganckiej postawy. Podstemplowała wjazd na 2 tygodnie i skierowała na dodatkową kontrolę. Wydostałem się z lotniska dopiero po 2 godzinach. Kiedy przyleciałem do USA w roku 2017 czułem się inaczej, byłem inaczej nastawiony, inaczej ubrany. Pewny siebie, ale nie arogancki. Podszedłem do kontroli, zostałem zapytany po co przyjechałem, po czym standardowa kontrola (3 minuty) stempel na wjazd na pół roku i po wszystkim.

Czym się różniły te dwie sytuacje? Pierwszym wrażeniem. Postawą, uśmiechem – tak, to naprawdę ważne – uśmiechaj się. To bardzo ważne zwłaszcza jeśli ktoś działa w sprzedaży bezpośredniej lub systemie marketing sieciowy. Ważny jest odpowiedni ubiór i tu wielkie ukłony dla Eweliny, która „suszy mi głowę” na temat ubrania i postawy. Możesz mówić i myśleć co chcesz. Pierwsze wrażenie się liczy. Każdy ma podobno około 5-7 sekund na jego zrobienie. Dużo trudniej jest zmienić pierwsze wrażenie niż je zrobić. Dzisiaj dobrze się czuję ze sobą. Nie ma arogancji, jest pewność siebie połączona z pokorą. Wiem, ile jeszcze przede mną. Rozwój nigdy nie ma końca. W 2010 myślałem inaczej.

1. Ludzie, którzy Cię otaczają. Znajomi, przyjaciele, współpracownicy. Są dla mnie prawdziwą inspiracją. Każdy z nich potrafi coś niezwykłego, każdy jest w czymś lepszy ode mnie. Od każdego się uczę. To Ty wybierasz sobie przyjaciół i znajomych.

2. Krytyka się zdarza – nie będziesz krytykowany, jeśli nie będziesz nic mówił, nic robił i będziesz nikim. Wtedy będziesz narzekał. Z krytyką można sobie poradzić. Są różne jej rodzaje. Z pewnością czasem jest konstruktywna, a czasem ścina z nóg. Słuchaj krytyki, bo może przynieść coś dobrego. Nauczyłem się odróżniać tę, która jest „złośliwa” od tej naprawdę ważnej.

3. Odbieraj feedback – pytaj ludzi co robisz dobrze, a co źle. Nie ma ludzi nieomylnych.

4. Nie możesz mieć wysokich wymagań ze słabymi nawykami. Zmiana wymaga wysiłku. Nic się nie dzieje bez włożonej pracy. Pracuj nad dobrymi nawykami.

5. Znaj swoje mocne strony. Pracuj nad nimi. Rozwijaj je. Na nich opiera się cała Twoja siła i możliwości. Jeżeli coś jest Twoją mocną stroną, to automatycznie robisz to dobrze. Zastanów się jak możesz robić to jeszcze lepiej. Unikaj skrótów przy swoich mocnych stronach.

6. Znaj swoje słabe strony. Tutaj używaj skrótów. Jeżeli jesteś w tym słaby i zaczniesz to wzmacniać, jaki będziesz? Czy będziesz lepszy? Tak. Lepszy w tych słabych. O ile lepszy?

7. Przebaczaj sobie i innym. Przy okazji wyciągaj wnioski z błędów. Przebaczanie sobie jest często mylone z zupełną rezygnacją.

8. Żyj z pasją – znajdź coś co kochasz. Nie ma znaczenia co to jest. Jak żyjesz z pasją, to Twoje życie inspiruje innych. Radość jest głównym uczuciem, które Cię przepełnia. Jak robisz coś z pasją, robisz to dobrze, niejako „z automatu”.

9. Bądź ciekaw innych ludzi – to bardzo ważne. Ludzie mogą być niesamowitą inspiracją. Jak spotykasz kogoś kto jest świetny w tym co robi, zastanów się jak go naśladować, co takiego robi, że jest świetny. Jak spotkasz kogoś słabego – już widzisz, czego nie robić.

10. Bądź przygotowany – nie ma nic na „hura”. Cokolwiek robisz, zawsze solidnie się do tego przygotuj. Nie tylko w pracy. Przygotowanie to coś, co odróżnia zawodowca od amatora.

11. Dokształcaj się – nie ma lepszej inwestycji niż Ty sam. Bierz udział w szkoleniach doskonalących Twoje umiejętności. Pamiętaj, żeby to były szkolenia zarówno z Twojej branży, jak i kształtujące Twój rozwój osobisty. Jeżeli pracujesz na własny rachunek, sam pokryj koszty. Dobre szkolenie zwróci się szybko i przyniesie zyski.

12. Porażki są nieodzowną częścią rozwoju. Czy poniosłem porażki? Mnóstwo. Upadałem i podnosiłem się. Jednak jest pewna różnica w ciągłym upadaniu i podnoszeniu się. Zapytaj sam siebie dlaczego upadłeś. Tylko głupiec upada ciągle z tego samego powodu.

13. Zapłać cenę – wszystko kosztuje. Nie tylko pieniądze, ale czas, wysiłek. Sprawdź jak jest cena i zapłać ją.

14. Samemu nie osiągniesz wielkich rzeczy – patrz punkt 2. Tylko współpracując z ludźmi jesteś w stanie osiągnąć coś wielkiego.

15. Bądź cierpliwy – sukces nie przychodzi od razu. Czasem trzeba poczekać. Cierpliwości ciągle się uczę.

16. Inspiruj innych – dodawaj im wartości, pokaż jacy są wyjątkowi. Podkreślaj ich mocne strony. Najbardziej inspirujesz innych dając własny przykład.

To jest mój przykład. Twój może być całkiem inny. Rozwój jest nieustanny. Jeżeli nastawiasz się tylko na cel i nic poza tym, to co będzie jak go osiągniesz? Baw się dobrze i rozwijaj cały czas. Mam nadzieję, że czegoś się nauczyłeś/nauczyłaś. Mam nadzieję, że chociaż trochę Cię zainspirowałem. Jeżeli masz ochotę udostępnij ten artykuł – może zainspirujesz kogoś następnego?

Autor tekstu jest certyfikowanym trenerem, coachem, mówcą The John Maxwell Team. Więcej info pod @amleaderpl.