„Myśleć jak milionerzy”

przez Maciej Maciejewski
850 odsłony

"Myśleć jak milionerzy"Maciej Maciejewski "O tym ,że dobra firma internetowa może być jak samonapędzająca się maszynka do robienia pieniędzy, przekonał się Kamil Cebulski, 22-letni przedsiębiorca pochodzący z Jędrzejowa koło Kielc.

 

(…) W 2005 r. sprzedaż w sklepach internetowych tak gwałtownie wzrosła, że trzeba było kupić nowe serwery. Cebulski chciał optymalnie wykorzystać sprzęt, więc zajął się sprzedażą serwerów wirtualnych i administracją stron internetowych. Obecnie jego firma liczy ok. 30 serwisów – od internetowej księgarni biznesowej (…), przez internetowy sklep dla zakochanych (…), po sklep z artykułami ogrodniczymi (…) – a jej przychody już dawno zaczęto liczyć w milionach złotych miesięcznie." (Źródło: Wprost, nr 29 z 22 lipca 2007 r.)

Po napisaniu książki "Efekt motyla", Kamil Cebulski założył fundację "Kamil Cebulski Business Education" i postanowił promować przedsiębiorczość. Jak czytamy na jego stronie internetowej ideą przedsięwzięcia było "zbudowanie organizacji, która pomagałaby innym osiągnąć wolność finansową. (…) Pomysł rósł, rósł i ciągle rósł. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły mi – Kamil to będzie coś wielkiego! Na początku miała to być mała organizacja, kilku ludzi, którzy pomogliby mi pomagać innym. Wiem co mi przeszkadzało w rozwoju i chciałbym sprawić, aby innym tego nie brakowało. Żeby mieli przetarty szlak."

W ten sposób powstał cykl konferencji pod wspólnym hasłem "Myśleć jak milionerzy". Według Kamila "celem imprezy jest przedstawienie sposobu myślenia bogatych ludzi poprzez spotkanie z nimi. Wolni finansowo, milionerzy, często multimilionerzy spotykają się z uczestnikami i opowiadają o swojej drodze na szczyt. Mówią o sposobie myślenia, który doprowadził ich do miejsca w którym są teraz. Opowiadają oni swoją historię, mówią o tym co im najbardziej przeszkadzało i co im pomogło. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, a czym się nie przejmować. Dzielą się swoimi doświadczeniami i robią to z przyjemnością. Konferencja skierowana jest do ludzi, którzy pragną odmienić swoje życie. Do ludzi niezadowolonych z życia, do ludzi, których nie bawi perspektywa 30 letniej pracy za grosze i jeszcze mniejszej emerytury."

Ponieważ dowiedzieliśmy się, że w konferencji bierze udział wielu liderów z różnych firm marketingu sieciowego, postanowiliśmy sprawdzić, czym jest to spowodowane. Medialną zawieruchą zrobioną wokół osoby Kamila, zjawiskiem deficytu na profesjonalne szkolenia w firmach MLM, czy zwykłą ciekawością? Na "Myśleć jak milionerzy" byliśmy 22 września br. w Katowicach. Jako prelegenci, w godzinnych sesjach wystąpili: Mariusz Szuba, trener NLP, Krzysztof Szymański, doradca finansowy, Mirosław Sikora, doradca finansowy, Michał Jankowiak, trener NLP, Waldemar Wasik, doradca finansowy oraz Kamil Cebulski, "młody wilk biznesu".

Ogólnie całe przedsięwzięcie z pewnością zasługuje na uwagę. Każdy pomysł i impuls, który ma na celu ruszenie etatowych tyłków do brania życia we własne ręce i promowanie przedsiębiorczości jest godny skreślenia kilku słów. Jednak, jako zagorzałego bywalca wielu seminariów udzielanych przez "stare lwy biznesu", kilka rzeczy w tym przedsięwzięciu mnie zaniepokoiło. Organizacja. W skali od jeden do dziesięciu przyznaję 2. Po tylu imprezach powinno być znacznie więcej. Wygląd zewnętrzny niektórych prelegentów. Niestety, ale 1. Jak na "młodych wilków biznesu", powinno być znacznie lepiej. Niby "nie szata zdobi człowieka", ale wciąż "jak Cię widzą, tak Cię piszą." Tym bardziej, że w pewnym momencie wystąpienia jeden z prelegentów powiedział: "Ubrałem się tak, ponieważ wiedziałem, kto tu będzie. Kiedy mają być inni słuchacze zakładam inne ciuchy." Myślę, że podniósł ciśnienie nie tylko w moich żyłach. Merytoryka – 4, ponieważ w całości brakowało mi alternatywy na etat. Był kopniak, ale człowiek nie wiedział po nim, w którą stronę ma polecieć. Brakowało choćby jednej godziny typu: jakie mamy rodzaje spółek, co to franczyza, DS, MLM itd. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Od prywatnego – nie posła: w biznesie istnieje pewna żelazna zasada: jeśli zaprasza się kogoś na kolację, to się za nią płaci. Nigdy odwrotnie. Być może nieco skrzywiły mnie obserwacje starych lwów, tygrysów i szakali, ale po konferencji wciąż zadaję sobie pytanie: kim do cholery tak naprawdę jest Kamil Cebulski?

Mogą Cię również zainteresować