Poradnik polskiego przedsiębiorcy: Jak zainicjować sprawną i dochodową piramidę finansową? Czyli przepis na napad bandytów na szpital wariatów

przez Maciej Maciejewski
537 odsłony

„Network Magazyn” to już 11 lat rzetelnego informowania, edukowania oraz promowania wśród społeczeństwa możliwości i wartości, jakie daje ludziom alternatywny system do zarabiania pieniędzy zwany sprzedażą bezpośrednią, zwracając szczególną uwagę przede wszystkim na jego udoskonalone niedawno, sprawniejsze, młodsze dziecko – marketing sieciowy (MLM). Jednak nie zawsze edukacja przynosi efekty…

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Pomimo faktu, iż ten pozytywny rozwój branży a także poziomu wiedzy o niej z roku na rok ciągle wzrasta, również tutaj zauważamy ciemną stronę materii… Jak w każdej dziedzinie życia, w każdym biznesie, tak i w systemie network marketing nie brakuje różnej maści oszołomów, hochsztaplerów, naciągaczy i kombinatorów. Dlaczego? Z różnego rodzaju powodów społeczno-ekonomicznych nie brakuje ludzi naiwnych, podatnych na manipulację, rządnych szybkiego i łatwego zarobku „nic nie robiąc” bez względu na efekty końcowe. I nie odstrasza ich tutaj nawet znowelizowana w Polsce w 2004 roku Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz inne, dzięki czemu już nie tylko za założenie piramidy finansowej ale również tylko za udział w niej, grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Ludzką naiwność, rządzę pieniądza a przede wszystkim typową dla wielu Polaków ślepotę mentalną, wykorzystują wszelakie typki spod ciemnej gwiazdy, wciąż inicjując piramidy finansowe. Ba! Mamy wrażenie, że im więcej o nich informujemy na naszych łamach i przed nimi przestrzegamy – tym więcej ich powstaje, a ludzie jak w amoku zapisują się, wpłacają pieniądze i werbują kolejne zaślepione barany. Oczywiście wiele zawdzięczamy w tym zjawisku polskim, nader sprawnym i świetnie przygotowanym urzędom oraz organom ścigania. Te działają z taką werwą i dynamiką, że aż strach do „dziwnego biznesu” się zarejestrować. Brrr. Powstaje zatem pytanie: czy z tego powodu mamy o tym nie pisać? Naszym zdaniem wręcz przeciwnie, bo każdy Czytelnik i jego rodzina uratowani przed katastrofą to nasz sukces, a dla hochsztaplera porażka. Dlatego dzisiaj, z lekką i specyficzną dla naszych piór dozą cynizmu i ironii publikujemy receptę na zainicjowanie sprawnej i dochodowej piramidy finansowej.

Nie znajdziemy w historii lepszego wzorca niźli panowie Bernard Madoff i Allen Stanford. To dwaj oszuści, którzy ukradli miliardy dolarów a inspektorzy ciągle jeszcze rozpracowują ich systemy. Jednak zasady pozostają od czasów Ponziego niezmienne i pewne wspólne techniki da się wskazać już dziś.

Bernard Madoff stworzył biznes piramidę, która stała się jego sposobem na defraudację 50 miliardów dolarów. Allen Stanford zbudował korporację, która naciągnęła naiwnych inwestorów na 8 miliardów dolarów. Tych dwóch hochsztaplerów łączy nie tylko to, że Stanford stracił 400 tys. dolarów, które zainwestował w złodziejską działalność kolegi. CNN pisze, że podobne były też sposoby ich działania. Oto one, ułożone w krótki poradnik, jak zostać oszustem stulecia:

1. Nigdy nie możesz za wpłatę pieniędzy dawać produktu.

Jeśli chcesz odnieść sukces to zainicjuj firmę tak, aby ludzie wpłacali Ci np. po 1200 euro od łebka. Nie możesz im w zamian za kasę dać produktu, gdyż zgodnie z prawem w każdej piramidzie finansowej wypłacane prowizje pochodzą wyłącznie z wcześniejszych wpłat uczestników tego systemu, a nie ze sprzedaży produktu! Ewentualnie, aby nie rzucać się tak bardzo w oczy urzędom, zrób gęstą kupę i owiń ją jak świstak w sreberko – do takiego pozornego, nie działającego przecież produkt nikt się nie przyczepi a ludzie będą zadowoleni z faktu, że świetnie zainwestowali swoją kilka lat oszczędzaną kasę.

2. W żadnym wypadku to nie może być polski biznes.

Piramidy finansowej pod płaszczykiem MLM nie rejestruj w Polsce. W żadnym wypadku! Najlepiej na Kajmanach, Seszelach, w Teksasie, Luxemburgu czy na Cyprze. Jak się jakiś marny, upierdliwy pismak typu Maciejewski przyczepi, to nikt nie będzie mógł sprawdzić Twojego konta bankowego w celu ustalenia piramidalności. No a kiedy już zwiniesz manele, to żadnemu baranowi nie będzie się chciało latać na sprawę do sądu trasą Krotoszyn-Boise w stanie Idaho.   

3. Zawsze oferuj solidny i stabilny zwrot z inwestycji.

Obaj oszuści obiecywali solidne zyski na inwestycjach w ich fundusze. W przypadku Bernarda Madoffa było to od 10 do 12% rocznie. Allen Stanford też nie był skąpy. Ponad 10% (od 11 do 16%) zwrot utrzymywał się w jego przedsiębiorstwie od 1994 roku – aż do zatrzymania szefa firmy przez policję.

4. Załatw sobie szemranego księgowego.

Obaj panowie zatrudniali na stanowisku księgowego bardzo małe, nie do końca uczciwe firmy. Madoff zatrudniał trzyosobowe biuro, mieszczące się w małym pokoju któregoś z bloków Nowego Yorku. Sąsiedzi mówili, że przychodził do niego tylko jeden pracownik i to z rzadka. Stanford z kolei wynajął jednoosobową firmę, z którą nikt nie miał kontaktu. Gdy inspektorzy z amerykańskiej komisji papierów wartościowych dzwonili do jej siedziby, to nigdy nikt nie odbierał telefonów.

5. Popieraj, a nawet wychwalaj państwowe instytucje kontrolujące.

No cóż, wystarczy przypomnieć słowa wypowiadane publicznie przez Madoffa: „Komisja papierów wartościowych musi sprawować swój nadzór, byśmy (finansiści – przyp. red.) czuli się bezpieczni. Byśmy byli pewni, że nie skrzywdzimy samych siebie i inwestorów”. Stanford z kolei tak argumentował potrzebę nadzoru państwowego na Wyspach Kanaryjskich, gdzie sam prowadził interesy: „Korporacje i indywidualni przedsiębiorcy zjawiają się tu, by nas okraść, mówiąc w prostych słowach”.

6. Dziel się bogactwem.

Tysiące charytatywnych akcji było wspieranych przez fundusz Madoffa, a Allen Stanford wspierał finansowo turnieje golfa i krykieta. Przekazywali także pieniądze na fundusze Baracka Obamy i Johna McCaina – politycy twierdzą, że przekazali je dalej w celach dobroczynnych.

7. Trzymaj kciuki, by Ci, którzy w Ciebie wątpią, nigdy nie byli wysłuchani.

Tak więc zapamiętajcie sobie te wskazówki i do dzieła! Cele więzienne czekają na Was z otwartymi ramionami jak pod koniec lat 90-tych na pewnego eksperta z Austrii. W takiej celi to i przez 8 lat odpocząć można, porozmyślać, najeść się porządnie w ciepełku… Tylko trzeba w łaźni uważać, żeby mydło na podłogę nie spadło. Powodzenia! 

PS. Przytoczę jeszcze fragment artykułu autorstwa Javiera Blasa z „The Financial Times”: „Amerykańskie organy nadzoru federalnego ostrzegły przed falą piramid finansowych. Urzędnicy ujawnili, że prowadząc dochodzenie w sprawie wartego 50 miliardów dolarów oszustwa, popełnionego przez Bernarda Madoffa, odkryli setki podobnych przypadków. Bart Chilton, przewodniczący Komisji Handlu Kontraktami Surowcowymi (CFTC), jednego z amerykańskich organów nadzoru finansowego powiedział, że na rynkach kontraktów surowcowych i innych dostrzega więcej tego typu przekrętów niż kiedykolwiek wcześniej. Chilton dodał, że CFTC, któremu podlegają rynki kontraktów terminowych na surowce i produkty finansowe, takie jak derywaty na akcje i waluty, analizuje setki przypadków osób i podmiotów, z których wiele ma związki z piramidami finansowymi.

Amerykańskie organy nadzoru przyznają, że wykrywają więcej oszustw niż wcześniej, ponieważ głośna sprawa Madoffa skłoniła ich do zakwestionowania wyników niektórych funduszy. Po raz pierwszy jednak wysoki rangą przedstawiciel nadzoru finansowego powiedział, że liczba śledztw idzie w setki. – Podupadająca gospodarka wydobyła na światło dzienne wiele takich domków z kart – powiedział Chilton. – Tylko w ubiegłym miesiącu śledziliśmy oszustów w Pensylwanii, Nowym Jorku, Północnej Karolinie, Iowa, Idaho, Teksasie i na Hawajach – dodał. (…) – Łącznie te przekręty biją w dziesiątki tysięcy ciężko pracujących Amerykanów, z których wielu sądzi, że inwestuje właściwie, by zaoszczędzić na emeryturę, albo nawet na swój pierwszy dom – powiedział Chilton. – To dobrze, że ludzie teraz sprawdzają dwa razy, by upewnić się, że nie są naciągani przez oszustów – dodał, nawiązując do rosnącej liczby inwestorów, którzy zwracają się do amerykańskich organów nadzoru federalnego, kiedy nabiorą podejrzeń”.

A na koniec pozwólcie kochani Czytelnicy, że zaprzestanę już z ironią i cynizmem. Bo moim zdaniem mamy w Polsce jeden, świetny i sprawdzony sposób na zlikwidowanie piramid finansowych. Być może przeczytają mnie decydenci odpowiedzialni za ustawodawstwo:

Zło plamiące ludzkie dusze da się usunąć wojskowym sposobem – napluć i wypolerować do czysta!

Mogą Cię również zainteresować