Znów wystartował z nowym projektem. Co prawda jest on bezpośrednio związany z firmą marketingu sieciowego, z którą Piotr buduje swój biznes od wielu lat, ale sama koncepcja jest zjawiskowa i nowatorska na skalę całej branży. Dzisiaj o systemie MLM opartym na kontakcie rozmawiamy z Piotrem Zarzyckim.

Maciej Maciejewski: Co to jest Smart Lider i skąd pomysł na ten projekt?

Piotr Zarzycki: O Smart Lider wolałbym rozmawiać nie w chwili, kiedy system startuje, ale za kilka miesięcy, a nawet pod koniec tego roku, kiedy powinny być widoczne efekty jego funkcjonowania. Choć z drugiej strony, jeśli Majowie znowu wymyślą jakiś koniec świata, to może faktycznie lepiej o tym porozmawiać teraz. Smart Lider to trochę niecodzienny system współpracy i działania w biznesie MLM, który ma ułatwić początkującym w tej dziedzinie osobom dojście do takiego poziomu, na którym zadowolenie z tej pracy jest porównywalne z radością z dochodu uzyskiwanego na danym poziomie, a co jeszcze ważniejsze, wejście na ścieżkę, na której rozwój osobisty i zdobywane umiejętności mocno przyspieszają wzrost biznesu. W popularnej grze Cashflow, której twórcą jest Robert Kiyosaki, to miejsce nazywane jest szybkim torem. Zawsze kiedy graliśmy z rodziną w Cashflow wszyscy gracze byli zachwyceni, gdy już tam dotarli…

Smart Lider ma spowodować, że uczestnicy tego systemu zaczynając od zera mają w ciągu roku awansować na poziom menedżerski. Ich zadanie polega na tym, by w ciągu 12 miesięcy opanować wszystkie umiejętności niezbędne do całkowitej samodzielności lidera, łącznie w wygłaszaniem krótkich wykładów motywacyjnych, co u większości menedżerów powoduje paniczny strach. Oczywiście uczestnicy nie zostaną pozostawieni samym sobie – przygotowane zostały dla nich profesjonalne, bezpłatne warsztaty, które będą prowadzone przez praktyków, doskonale znających sztukę budowy biznesu MLM. Podstawową literaturą Systemu Smart Lider będą książki, których wraz z żoną Renatą jesteśmy autorami oraz publikacje innych autorów, które będziemy rekomendować, w tym Aliny Warzechy i Pawła Boreckiego. Pomysł na ten system rodził się długo i jest odpowiedzią na pytanie, które zadawałem sobie od 20 lat:

Jak zwiększyć skuteczność osób, z którymi współpracuję? A mówiąc inaczej, jak to zrobić, żeby większa ilość osób zaczynających współpracę dochodziła do poziomu menedżerskiego, a potem w podobny sposób kreowała swoich liderów?

Zawsze wierze w to, że każdą rzecz można zrobić jeszcze lepiej, więc dlaczego ta zasada ma ominąć MLM? Przecież nie ma nic wspanialszego jak stworzenie odpowiednich warunków swoim liderom. Takich, aby doszli do całkowitej samodzielności i dużej skuteczności. Jeśli jakieś działania, jakaś metoda pomoże im zmienić ich życie na lepsze, to niezwykle trudno będzie im zamienić ją na cokolwiek innego. Mam nadzieję, że konstrukcja Systemu Smart Lider jest blisko tego, o czym zawsze marzyłem. Postanowiłem, że będę go dotąd korygował, aż w MLM stanie się legendą.

Maciej Maciejewski: Co jest takiego innowatorskiego w tym projekcie? Co go wyróżnia od innych systemów pracy w biznesie MLM, jakich mamy przecież na świecie wiele?

Piotr Zarzycki: W network marketingu bez względu na rodzaj firmy, z którą współpracujemy, pewne zadania i czynności są stałe i nie można ich pomijać. Trzeba zrobić listę znajomych, wiedzieć po co się ten biznes buduje, czyli mieć jasny cel, trzeba komunikować się z ludźmi, bo żeby były pieniądze, musi być obrót, a do tego potrzebni są ludzie. Więc trzeba umieć tych ludzi pozyskiwać. Trzeba nauczyć się szeroko pojętej sprzedaży. Ale do niektórych bardzo ważnych kwestii można podejść nieco inaczej. Większość z nas wie, jak wygląda standardowa praca nowej osoby w MLM. Pomimo tego, że cześć sponsorów wyjaśnia swoim nowym partnerom, iż potrzebny jest konkretny cel, to i tak większość z nich tego celu nie ma. Można to jednak zrobić w taki sposób, żeby automatycznie wyznaczony cel był na tyle atrakcyjny, że w początkowej fazie biznesu (pierwszy rok) wystarczy on do osiągnięcia dość wysokiego poziomu w MLM. Większość ludzi potrzebuje potwierdzenia słuszności obranej drogi, więc trzeba im w krótkim czasie pokazać pieniądze na ich kontach. Z tym też – mam nadzieję – poradziliśmy sobie projektując ten system.

Nie ma sukcesów bez działania. W nowym projekcie przewidziałem takie kroki, by przez wiele miesięcy utrzymać początkową motywację uczestnika. Jeśli jest cel, motywacja, narzędzia, opieka zawodowego sponsora… to czy może się nie udać? A wszystko za sprawą Rocznego Kontraktu, który zawierany jest z nową osobą. Są w nim konkretne zadania do wykonania, poziomy do zdobycia, szkolenia, na których trzeba być, ale również nagrody od Smart Lider. Kontrakt nie jest aktem prawnym, raczej wzajemnym przyrzeczeniem aktywnej współpracy dwóch osób – uczestnika systemu i sponsora, którym może być wyłącznie menedżer. Obydwie osoby składając podpis na kontrakcie deklarują działanie, które ma doprowadzić uczestnika do zawartego w kontrakcie celu. Nie chcę wdawać się w szczegóły samego kontraktu, bo jest ich sporo. Zainteresowanych odsyłam na stronę www.smartlider.pl gdzie może przeczytać cały kontrakt.

Maciej Maciejewski: Przypuśćmy, że dzisiaj podpisuję z panem taki kontrakt. Co będę z tego miał?

Piotr Zarzycki: Powinniśmy przyjąć, że wszyscy, którzy zapisują się do biznesu MLM w celach zarobkowych, na starcie są choć trochę zmotywowani. Ale jakimś sposobem nie są na tyle zdeterminowani, żeby po pierwszych nieudanych próbach zapisania osób z listy do biznesu, robić to z uporem i nie zaprzestawać kolejnych prób. Skoro tak się dzieje w większości wypadków, to trzeba tę tendencję odwrócić. Nie znam sposobu, jak to zrobić ze wszystkimi zaczynającymi osobami, ale można to zrobić z mniejszą grupą. Po pierwsze podpisując kontrakt daje nowej osobie do zrozumienia, że zaczynamy coś szczególnego, niecodziennego i absolutnie wyjątkowego. Być może dla wielu osób, będzie to jedna z najważniejszych „umów”, jakie zawarły dotychczas w życiu. Naszym sukcesem będzie nie tylko osiągnięcie celu końcowego, ale sama droga dojścia do niego staje się przecież ważnym wydarzeniem. Takie podejście do sprawy od samego początku jest ekscytujące.

Uczestnik ma do zrealizowania jasne cele. I są to na początku cele, z których realizacją nie powinien mieć kłopotów. Od początku wie, co w danym momencie powinien zrobić. Pozostaje tylko wybór metody i precyzyjnych sposobów działania.

Można to ująć jeszcze inaczej. Uczestnik systemu działa zgodnie z planem. Metodyka, której się uczyłem na studiach, bardzo się przydała przy projektowaniu tego planu. Dzięki temu uczestnik ma zapewniony komfort pracy. Natomiast założenia budowy biznesu, w tym podpisywanie kontraktów z ludźmi znajdującymi się w grupie uczestnika, są wymarzonym układem dla każdego, kto zajmuje się budową biznesu MLM. Dzięki temu wielokrotnie łatwiej będzie uczestnikom osiągać to, co zakłada kontrakt.

Maciej Maciejewski: Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w tym projekcie?

Piotr Zarzycki: Tego pytania obawiałem się najbardziej. Niestety, nie każdy Kowalski może wziąć udział w systemie Smart Lider. Specyfika tego projektu została dostosowana do firmy CaliVita International, z którą współpracuję od ponad 14 lat. Żeby stworzyć sprawny i skuteczny system działania niezbędna jest szczegółowa wiedza o możliwościach, jakie daje dana firma, ale również o kruczkach i pułapkach, w które wpada większość osób. Myślę, że udało mi się dostosować system Smart Lider do specyfiki działania tej firmy. Zapewne okaże się to po jakimś czasie, ale wiem, że nie ma lepszej nauki, jak na własnych błędach, więc jak coś okaże się niedoskonałe, to przyjmę to z radością.

W związku faktem, że system będzie działał wyłącznie na bazie firmy CaliVita International, będą w nim mogły wziąć udział tylko te osoby, które przyłączą się do nas i wspólnie podpiszemy kontrakt. Ponieważ Smart Lider jest chroniony prawem autorskim, dopiero uzyskanie licencji przez kolejnych menedżerów z mojej grupy będzie dawało im możliwość powielania tego systemu. W początkowej fazie projektowania Smart Lider zastanawiałem się nad tym, czy jest możliwe przygotowanie systemu otwartego, czyli dla osób z innych firm MLM, ale szybko zarzuciłem ten pomysł. Nie mógłbym być skuteczny nie znając specyfiki funkcjonowania innych firm marketingu sieciowego, a w Smart Lider liczy się skuteczność. W ciągu dwudziestu lat, w których zajmowałem się MLM, poznałem wiele wartościowych osób pozostawionych przez swoich sponsorów samym sobie. Kariery wielu z nich szybko się zakończyły. Czy nie szkoda tych ludzi? Być może dla takich osób Smart Lider będzie nowym otwarciem i nową szansą.

Maciej Maciejewski: A co będą z tego mieli Zarzyccy?

Piotr Zarzycki: Przede wszystkim satysfakcję, że uruchomiliśmy coś niezwykłego. Coś o czym do tej pory nie słyszeliśmy, by gdzieś funkcjonowało. To nic innego niż samorealizacja, zaspokojenie potrzeby z ostatniego poziomu Piramidy Maslowa.
Pewnie również wzrośnie wielkość naszego biznesu, ale dla nas ważniejsi są ludzie biorący udział w systemie Smart Lider, a nie my sami, dlatego wolę rozmawiać o nich. To dla nich pisaliśmy serwisy www, blogi i książki.

Od pierwszego dnia naszej działalności w MLM trzymaliśmy się zasady, że jakość naszego życia będzie zależeć od tego, jak wielu ludzi dzięki udanej współpracy z nami osiągnie całkowitą niezależność w biznesie.

W czasach, gdzie nie wiadomo, co będzie z finansami każdego z nas za rok, dwa, czy pięć, gdzie oficjalnie odradza się Polakom, by nie liczyli na państwową emeryturę, trzeba również myśleć o tym, co robić, żeby żyć spokojnie i z godnością. Okazało się bowiem, że jeśli sami czegoś nie zrobimy, sami nie zajmiemy się swoją przyszłością, to nikt za nas tego nie zrobi. I nikt już nie powinien mieć wątpliwości co do tej kwestii, bo wystarczy przyjrzeć się temu, jak nasze państwo zamiast o bezpieczeństwo na drogach dba o to, by do kasy napływały kolejne złotówki z portfeli kierowców. Dlatego system Smart Lider jest szansą dla wielu na bardzo korzystne zmiany w swoim życiu. Wierzę w to, że dla wielu ludzi ten projekt stanie się trampoliną do lepszego życia, a życia na poziomie Top Lidera MLM życzę wszystkim, którzy wkładają całe swoje serce w swój biznes MLM.

Od redakcji

Korzystając z okazji przypominamy, że syn Renaty i Piotra – Michał Zarzycki, bierze udział w konkursie organizowanym przez Onet.pl na Blog Roku 2012. Teraz trwa akcja zbierania głosów na poszczególne, zgłoszone przez autorów blogi. Jak co roku odbywa się to za pomocą wysyłania SMS-ów. Michał startuje w kategorii TEEN czyli „nastolatek”.

Aby oddać głos na blog Michała trzeba wysłać SMS o treści J00421 (za J są dwa zera) na numer 7122 – koszt 1,23 zł brutto. SMS można wysyłać do 31 stycznia 2013 godz. 12:00. Dochód z SMS-ów zostanie przekazany na cele charytatywne – dla Fundacji Marka Kamińskiego.