Dlaczego? Ponieważ współpracownik Akuny, który ma dobre, regularne wyniki w pracy, nie płaci za samochód leasingu. Odbiera nowy pojazd, użytkuje go przez 4 lata, a potem wykupuje za 1 zł. Akuna kupiła i rozdaje w ten sposób 300 samochodów! Komu? Za co? Jakie? Oto wywiad z prezesem Tomaszem Kwolkiem:

Maciej Maciejewski: Automotywacja. O co w tym chodzi? Czy to nowatorski projekt?

Tomasz Kwolek: Nie uważam, że jest to ewenement, bo wiele firm z branży MLM posiada różne programy samochodowe dla swoich partnerów, tak samo jak Akuna. My od kilku lat mamy program samochodowy, we flocie Akuny jeździ już ponad 800 aut. Jednak tym razem podjęliśmy decyzję, żeby zmienić koncepcję tego programu. Postanowiliśmy sami zakupić 300 samochodów. Chcemy, żeby nasi partnerzy, którzy będą jeździli tymi pojazdami, czuli się bardzo bezpieczni, dlatego nie będziemy brali tanich aut w kredycie bądź leasingu, tylko zakupimy je za gotówkę. Dzięki temu automatycznie obniżymy koszty całego programu. Nie ukrywam, że warunki do osiągnięcia takiego samochodu są bardzo małe. Jest wiele osób w Akunie, które spełniają te warunki już teraz. Na początku br. auta z nowego programu odbierze ponad 100 osób. Ci liderzy dotychczas otrzymywali wynagrodzenie z planu, otrzymywali dodatkowe korzyści z programu benefis.

Natomiast teraz, dodatkowo będą mogli jeździć nowym samochodem. Co ważne takim, który po 4 latach może być ich. Za symboliczną złotówkę.

Poza tym, kiedy się bierze auto w leasing czy w kredyt, to trzeba płacić za ubezpieczenie, opony, robić przeglądy… a w tym programie Akuna zrobi to za naszych współpracowników. Czyli odbiorą oni samochód, będą tankować i korzystać. Z drugiej strony, będą szanowali to auto, bo będą zdawali sobie sprawę z tego, że po 4 latach będzie można je kupić za 1zł. Dlatego uważam, że ten program w dużym stopniu jest rewolucyjny. Takiego programu w polskim sektorze MLM czy sprzedaży bezpośredniej nie ma! Nawet w dużych, tradycyjnych korporacjach pracownicy nie mają możliwości wykupu auta za 1zł po 4 latach użytkowania.

Maciej Maciejewski: Właśnie ewenement tego przedsięwzięcia polega na tym, że Akuna daje pieniądze na wszystkie samochody już na starcie. Czy firma to udźwignie?

Tomasz Kwolek: Dla nas jest to bardzo prosty system. Akuna działa w Polsce od 1999 roku, a pełną parą ten biznes ruszył w roku 2002. To już 10 lat. Przez ten czas firma osiągnęła dobre wyniki sprzedażowe. Nie jest tajemnicą, że sprzedaliśmy ponad 5,5 miliona butelek Alveo i wiele innych produktów. Wypłaciliśmy ponad 300 milionów złotych premii. Firma znajduje się w bardzo dobrej kondycji finansowej i dlatego możemy sobie na to pozwolić. Nieskromnie dodam, że zarządzamy finansami w sposób bardzo odpowiedzialny, dlatego możemy spokojnie pozwolić sobie na taką akcję, żeby kupić te samochody i mieć jeszcze dodatkową rezerwę finansową.

Powiedziałem, że samochodów będzie 300, ale nie wykluczam, że może być ich więcej.

Maciej Maciejewski: Rozumiem. Proszę powiedzieć, co to będą za samochody? Na pewno długo się państwo zastanawialiście, jaką markę wybrać. Od kiedy znam Akunę pamiętam, że Wasza historia byłą związana z Fordem. Jak teraz przebiegał proces wyboru marki? Czym się kierowaliście?

Tomasz Kwolek: Istnieje wiele czynników, które sprzyjają zakupowi tych 300 aut. W gospodarce cały czas jest kryzys, a w branży motoryzacyjnej jest on zauważalny bardzo. Tak naprawdę wybieraliśmy spośród kilku marek i wybór padł na Opla. Dlaczego Opel a nie Ford? Po prostu oferta cenowa, którą otrzymaliśmy od Opla, byłą ofertą najlepszą i nie chodzi tu tylko o cenę. Braliśmy pod uwagę również stosunek wartości użytkowej do ceny. Wybór padł na model Opla Corsa, a ci, którzy będą spełniali wyższe warunki w tym programie dostaną Opla Astrę. Również inne względy braliśmy pod uwagę. Astra jest produkowana w Gliwicach. My jesteśmy firmą od samego początku związaną ze Śląskiem. Razem z wiceprezesem Bogdanem Dudzikiem mieszkamy na Zaolziu i pomimo tego, że dziś jest to Republika Czeska, to my czujemy się Polakami. A mieszkając na Śląsku, w dużej mierze czujemy się Ślązakami. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć polski biznes motoryzacyjny. Fabryka w Gliwicach zatrudnia kilka tysięcy ludzi, u podwykonawców tej fabryki jest zatrudnionych kolejne kilka tysięcy ludzi – to dla nas jest bardzo ważne! To działania zauważalne w Niemczech, w Czechach, że ludzie z tych krajów bardziej preferują zakupy dóbr, które są produkowane tam. Więc i my stwierdziliśmy, że jeśli Opel jest produkowany w Polsce, to chcemy go wspierać.

Chcieliśmy, żeby nasze auta były bezpieczne i niezawodne. Postawiliśmy m.in. taki warunek, że samochody muszą być wyposażone w ABS i poduszki powietrzne. Jeżeli chodzi o komfort to w wyposażeniu znajdzie się klimatyzacja, szyby sterowane elektrycznie, lusterka regulowane elektrycznie, ciekawy system audio z możliwością odtwarzania plików mp3. Zarówno Corsa jak i Astra otrzymały 5 gwiazdek w testach zderzeniowych NCAP. Jeżeli chodzi o niezawodność, to oba modele uzyskały ponad 96% według niemieckich raportów TUV. Samochody te należą dzisiaj do grupy najbardziej niezawodnych aut w Europie. Kolejna sprawa to niskie koszty eksploatacji i niskie zużycie paliwa, przeglądy co 30 000 kilometrów, co z resztą jest oszczędne nie tylko dla kieszeni, czyli w tym momencie dla Akuny, która będzie za to płaciła, ale również dla środowiska naturalnego.

Maciej Maciejewski: Przy okazji sesji fotograficznej miałem okazję zwiedzić z Wami fabrykę Opla w Gliwicach. Pozwolono nam zajrzeć w jej różne zakamarki. Jako pasjonat motoryzacji, samochodów, wyścigów, na co zwrócił pan tam szczególną uwagę?

Tomasz Kwolek: Opel ma w Europie kilka fabryk, ale ta w Gliwicach jako jedyna produkuje Opla OPC. To jest taka wyczynowa, 3- drzwiowa Astra, która jest wyposażona w silnik o mocy 280 KM, duży moment obrotowy i to jest samochód, który na linii montażowej rzucał się najbardziej w oczy. Udało nam się również zobaczyć nowy model Opla Caskadę. Z tego co pamiętam zabroniono nam jednej, jedynej rzeczy w zakładach Opla, czyli fotografowania Caskady. Piękne auto, większe od Astry. W ostatnim czasie panuje trend na cabrio z metalowym, składanym dachem. A ten samochód wbrew modzie został wyposażony w klasyczny dach z materiału. Myślę, że w jakimś specjalnym konkursie Akuny Caskada pojawi się jako nagroda!

Maciej Maciejewski: Proszę w kilku zdaniach wyjaśnić, co dokładnie trzeba zrobić, żeby się zakwalifikować na takiego nowego Opla. Może od razu przejdźmy do Astry…

Tomasz Kwolek: Akunowicze dokładnie wiedzą, co trzeba zrobić, a osoby, które chciałyby się dowiedzieć, najlepiej jak odwiedzą którąś z naszych telekonferencji. Na stronach Akuny są o nich informacje. Mogą je znaleźć nawet Ci, którzy kiedyś byli zaangażowani w nasz biznes, ale z jakiegoś powodu odeszli. Był taki okres, kiedy do Polski przyszło kilka firm z taką zasadą:

Tyle, ile my możemy Ci obiecać, tego nikt nie może Ci dać!

I okazało się, że tak się własnie stało. Firmy te nie spełniły swoich obietnic, przez co wiele osób zwątpiło być może nawet w cały sektor MLM. Miało być tak łatwo, tak kolorowo… Przedstawiciele tych firm mówili: „nie musisz nic sprzedawać, bo MLM nie jest biznesem sprzedaży”. A przecież dobrze wiemy, że to jest olbrzymia pomyłka, bo podstawowym zadaniem każdego networkera jest pozyskanie swojej grupy klientów, dbanie o nich, a dopiero potem pozyskiwanie nowych partnerów. W MLM obroty zawsze biorą się z konsumpcji.

reklamareklama

Paweł Borecki kiedyś powiedział: „ludziomm się wydaje, w MLM trawa sąsiada jest bardziej zielona”. I tak właśnie było. Wiele osób postanowiło to sprawdzić i stwierdzili, jak jest naprawdę. Dzisiaj Ci ludzie wracają, dzwonią, piszą e-maile i mówią, że są zdumieni. Bo tak naprawdę wystarczy, że kupią kwalifikację miesięczną, dorobią jedną dywizję kwalifikowaną, czyli to jest aktywność na poziomie 6-8 godzin tygodniowo i mogą jeździć nowym autem. I chcą to robić! Między innymi dlatego ten program powstał. Żeby przyciągnąć do Akuny ludzi, którzy nawet nie marzyli o nowym samochodzie, a dobrze wiemy, jakie to jest uczucie, kiedy siada się w fotelu, w którym przed nami nikt nie siedział… Zapach nowości, świadomość, że nie będziemy ponosić kosztów obsługi tego samochodu.

Tak naprawdę teraz nasz dystrybutor może sprzedać swoje auto, którym jeździł do tej pory, może wsiąść do auta Akuny, a pieniądze, które uzyskał ze sprzedaży, możesz przeznaczyć na rzeczy, o których myślał, że nastąpią za kilka lat.

To jest bardzo realne, bo warunki, które trzeba spełnić, są minimalne. To jest obrona pozycji z planu marketingowego na poziomie lidera dywizji, a ludzi na tym poziomie mamy naprawdę dużo!

Maciej Maciejewski: Czyli niebawem na ulicach polskich miast pojawi się najmniej 300 nowych samochodów z logo Akuna. Chciałbym zapytać jeszcze o jedną rzecz. Aby mieć sprzedaż, żeby mieć obroty, zrobić kwalifikacje na ten samochód, trzeba mieć produkty. Jak wiemy, Akuna przez 9 lat pracowała na jednym produkcie, ale ostatnio wprowadziła na rynek wiele nowych wyrobów. Czy to znaczy, że będzie łatwiej?

Tomasz Kwolek: Być może nie aż tyle lat, ale na początku rzeczywiście było to głównie Alveo. Potem dochodziły kolejne produkty: Onyx, Mastervit, Pinky dla dzieci. Niedawno wprowadziliśmy do naszej oferty również kosmetyki. Dlaczego one w ogóle powstały? W ubiegłych dwóch latach z Marcinem Maciągiem, dyrektorem zarządzającym, jeździliśmy po Polsce i odbyliśmy ponad 120 spotkań z naszymi dystrybutorami. Bardzo często te osoby mówiły nam, że Akuna zmieniła ich styl życia, że teraz inaczej się odżywiają, teraz wiedzą, że trzeba się suplementować, nie korzystają z cukru, ograniczają białą mąkę, białe pieczywo, ogólnie zmienili cały lifestyle! Ale z jednej strony cały czas się oczyszczają, chcą żyć zdrowo, a z drugiej strony idą do sklepu, kupują szampon, który zawiera konserwanty, parabeny, różnego rodzaju substancje w mniejszym lub większym stopniu rakotwórcze… I mówili „dajcie nam takie produkty, którymi będziemy mogli zastąpić te ze sklepów”. Przygotowaliśmy więc taką próbną serię produktów, która została bardzo dobrze przyjęta. Wtedy management Akuny w Kanadzie postanowił wyprodukować taką podstawową serię, czyli szampony, balsamy do ciała, tonik do demakijażu po to, żebyśmy nie musieli przyjmować toksyn. Nasza skóra ma przecież powierzchnię ponad 1,5 m² i tak naprawdę myjąc się czymś, co zawiera substancje szkodliwe, wchłaniamy je strasznie wielką powierzchnią.

Maciejewski: Czyli krótko mówiąc, Wasze produkty są kosmetykami naturalnymi, nie zawierającymi tej całej chemii, która niekorzystnie wpływa na nasz organizm?

Tomasz Kwolek: Tak! Powiem jeszcze inaczej. Już pierwsza seria tych produktów była „bio” pod każdym względem, a o tym mógł się przekonać każdy, kto ma przydomową oczyszczalnie biologiczną, chociażby taką jak ja. W momencie, kiedy całą rodziną zaczęliśmy stosować te produkty i dodatkowo stosujemy specjalne środki piorące – enzymatyczne, przyjazne dla środowiska, to ta oczyszczalnia ścieków działa bez zarzutów. Teraz bakterie tam żyją. Wcześniej kultury bakterii raz na jakiś czas trzeba było odnawiać, szczepić, aby oczyszczanie funkcjonowało jak należy. A teraz od ponad roku nie mamy z tym żadnego problemu. Dodatkowo, ponieważ wielu naszych partnerów to kobietyone, one chciały od samego początku, żeby Akuna posiadała produkty dla nich, żeby nie musiały kupować drogich maseczek, czy drogich kremów. Wtedy Akuna przyszła z rozwiązaniem! Produkt nazywa się AkuGold, jest z nanocząsteczkami 24- karatowego złota i z różnymi, specjalnymi wyciągami. Mamy już pierwsze doświadczenia, kobiety są bardzo zadowolone, bo produkt ma nie tylko działanie estetyczne, ale jest bardzo skuteczny również pod względem dermatologicznym. Ze skóry znikają różne plamki, przebarwienia. Nasze panie, które od pewnego czasu to stosują, są bardzo zadowolone. Więc nasza firma wychodzi naprzeciw potrzebom tej olbrzymiej grupy Akunowiczów. Niedawno zarejestrowaliśmy mieliśmy 200 000 Akunowicza, nasza społeczność jest ogromna, a tak ogromna społeczność ma ogromne potrzeby. Akuna robi wszystko to, aby mogła zaspokajać te potrzeby. Więc w bliskiej przyszłości nie wykluczam kolejnych nowych produktów. Wiele mówi się ostatnio na tematy związane z prawidłowym odżywianiem, więc może pojawią się w naszym portfolio nowe produkty, które będą nam służyły na co dzień w kuchni.

Maciej Maciejewski: To coś dla mnie! Ale o tym porozmawiamy w następnym wywiadzie, bo jak widzę – Akuna nie ma zamiaru zniknąć z rynku. Teraz musimy obserwować polskie miasta, bo już niebawem na ulicach pojawi się wiele nowych pojazdów z logo Akuna!

Tomasz Kwolek: Tak! Czarne Ople Corsa i czarne Ople Astry z niedużymi logo Akuna i stonowanym oklejeniem. Tak, żeby auta wyglądały prestiżowo!

Maciej Maciejewski: Popieram, bo MLM to poważny biznes! Dziękuję za rozmowę.

Wiceprezydent Marek Wawrzeńczyk: – Program Automotywacja jest świetnym narzędziem motywacyjnym i lojalnościowym. W branży MLM są firmy, które również posiadają programy tego typu, ale żaden z nich nie jest tak prosty do osiągnięcia, jak Program Automotywacja w firmie Akuna. W dużym uproszczeniu: trzeba razem ze swoją grupą sprzedać 80 sztuk preparatów Alveo w ciągu miesiąca. Nasza firma posiada w tej chwili duży asortyment wyrobów (Alveo, Onyx, Mastervit, AkuC, Pinky, AkuZin, AkuSel, probiotyki, AkuBar, AkuEnergy, Bio Kosmetyki, AkuGold), więc osiągnięcie zakładanego wyniku jest jeszcze łatwiejsze, niż kiedyś. Ale dla mnie Program Automotywacja to coś więcej niż program motywacyjno-lojalnościowy. Zarząd Akuny inwestując w program kilkanaście milionów złotych daje dowód na to, że w czasie kryzysu gospodarczego nasza firma jest finansowo stabilna. Akuna decydując się na taki program daje wyraźny sygnał, że jest firmą wiarygodną, dbającą o swoich współpracowników. Firmą, z którą warto związać się na lata.

Dyrektor sieci krajowej Anna Rutkowska: – Z Akuną współpracuję od 10 lat. Wiele świetnych programów motywacyjnych już za mną. Programów zawsze dobrze działających, oczywiście po to stworzonych. W II połowie roku 2012 miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu liderów Akuny, gdzie prezes Tomasz Kwolek przedstawił ogólny zarys programu, który teraz ma nazwę Automotywacja. Noc oczywiście nieprzespana – wręcz niemożliwe, że taaakie narzędzie będzie w naszych (dystrybutorskich) rękach! Proste warunki do spełnienia, dla każdego, no i wpasowujące się w plan marketingowy. Rozpoczął się okres informowania struktur no i oczywiście nowych dystrybutorów o możliwościach otrzymania nowego samochodu z Akuny. Opel Corsa i Opel Astra 4 na wyciągnięcie ręki. ALE! Nic tak nie sprawdza promocji, jej skuteczności i jej trafności, jak praca z nią w terenie, no i co za tym idzie liczby, które są kuchnią naszego MLM-owego biznesu. Oto efekty promocji w liczbach, która tak naprawdę dopiero ruszyła od stycznia:

1. Wzrost obrotów struktury od października 2012 o 35%.

2. Własne wypracowane samochody: Corsa i Astra.

3. Ilość wypracowanych samochodów w strukturze na dzień obecny: 3.

4. Ilość osób, które zadeklarowały (nie tylko w słowie, ale i w czynach) odbiór samochodu: 7.

Autopromocja to program, który jest zarówno dla super-sprzedawców lubiących samodzielne działanie oraz dla liderów chcących budować struktury. Jeszcze jest jedna istotna rzecz – nowe produkty Akuny ogromnie ułatwiają spełnianie warunków tego programu. AkuGold czyli serum, które zachwyciło wszystkich konsumentów nie tylko płci piękniej (zapewne dlatego, że po prostu działa), Selen i Cynk w płynie, o których działaniu dla naszego zdrowia wspominać nie trzeba, no i oczywiście AkuProbiotics, które zdobyły rynek swoim składem, działaniem i skutecznością nie tylko lekarzy, ale przede wszystkim konsumentów.

Wiceprezydent Paweł Borecki: – „Akuna rozdaje samochody“ – to dla mnie żadna nowość. Setki samochodów Akuny jeździły i jeżdżą po Polsce. Programy samochodowe Akuny to jeden z najatrakcyjniejszych motywatorów do pracy. Sam korzystam i jeżdżę kolejnym opłacanym przez firmę samochodem. Przyzwyczailiśmy się już do stabilności, do mądrego nią zarządzania i do wynagradzania swoich partnerów ze swoich zasobów na najwyższym poziomie. Nie dziwi nas nawet suma 300 milionów złotych netto, które Akuna wypłaciła przez ten czas swoim dystrybutorom w ramach wynagrodzenia za obroty, według genialnego i w pełni transparentnego planu marketingowego. Jednak to, co tym razem zaproponowali prezesi, zaszokowało wszystkich. Przedstawione warunki nabycia samochodu przerosły wszystkich. Mamy do czynienia z unikalnym procederem. Najczęściej bywa, że to dystrybutorzy mają większe wymagania i oczekiwania od tego, co jakaś firma im proponuje – na co się zgadza. W tym przypadku propozycja firmy przerosła oczekiwania samych dystrybutorów.

Mój pierwszy samochód, a był to Ford Focus, odebrałem po sześciu miesiącach aktywności, kiedy wspiąłem się na pozycję dyrektora sieci regionalnej i kiedy miałem sześć aktywnych dywizji na froncie. Koszty leasingu pokrywała Akuna, ja jednak opłacałem ubezpieczenie i koszty napraw. To niesamowite, ale gdybym startował dzisiaj, to nowym Oplem jeździłbym od drugiego miesiąca mojej pracy! Tak, już wówczas miałem trzech aktywnych partnerów na froncie, a to pozwoliłoby mi odebrać od Akuny pachnące nowością auto. Ale to jeszcze nic. Dzisiaj Akuna opłaca w całości ubezpieczenie, wymianę opon i wszelkie naprawy. Praktycznie, od drugiego miesiąca zapoznania się z firmą, mógłbym jeździć nową bryką bez żadnych kosztów z mojej strony. Nie, przepraszam – sam opłacałbym paliwo.

W rozmowie prywatnej zapytałem prezesa, czy to naprawdę będzie 300 aut. Skądinąd wiem, że nie są one obciążone żadnym kredytem, tylko zapłacone w całości z wygospodarowanych mądrą polityką środków. „Nie!” – stanowczo odpowiedział. Przestraszyłem się. „Nie będzie 300 aut” – jego spojrzenie w oczy zmroziło mnie. „300, to jest minimum. Będzie ich dużo, dużo więcej” – stwierdził poważnie. „Nasi ludzie jeżdżą w teren. Odwiedzają swoich partnerów i klientów. Muszą mieć czym szybko, komfortowo i bezpiecznie jeździć” – dodał prezes. Nie wiem, jakie lepsze narzędzie do budowy biznesu mogliśmy dostać. „Miej 3 poważne osoby i odbierz nowy samochód. Akuna pokrywa wszelkie koszty” – to brzmi, jak SUPER SZANSA. Nie. To jest SUPER SZANSA.

Na dziś Akuna Polska wydała w sumie swoim dystrybutorom 35 samochodów marki Opel. 24 sztuki Opla Corsy i 11 egzemplarzy Opla Astry. Wszystkim właścicielom serdecznie gratulujemy! Więcej na ten temat znajduje się na stronie: www.automotywacja.net.