Uha ha, bardzo droga zima

przez Katarzyna Wagner
426 odsłony

Na odśnieżanie ulic samorządy w sumie mogą wydawać nawet 1,3 mld rocznie. Duże ośrodki miejskie na likwidację skutków ataków zimy przeznaczają średnio od 7 do 10% swoich budżetów. Znaczną część z tej sumy pochłaniają koszty pracy.

źródło: www.sxc.hu
źródło: www.sxc.hu

W tym rankingu prowadzi Warszawa. Stolica w zeszłym roku na walkę z zimą wydała blisko 101 mln zł. Na ten sezon zaplanowała budżet w wysokości 95 mln zł. Odśnieżane są nie tylko jezdnie, ale także przystanki komunikacji miejskiej i miejsca płatnego parkowania. Kraków zaplanował w swoim budżecie 29 mln zł na walkę z zimą. To o 2 mln więcej niż w roku poprzednim. W czołówce są jeszcze Poznań z 25 mln i Wrocław, który zarezerwował 17 mln zł na usuwanie śniegu.

Obecnie istnieją różne sposoby zlecania prac przez samorządy firmom odśnieżającym. W Warszawie płaci się jedynie za konkretne akcje, choć wykonawcy muszą dyżurować non stop. Inaczej robi się we Wrocławiu, gdzie miasto płaci miesięcznie ok. 850 tys. zł za gotowość oraz dodatkowo ok. 120 tys. za każdą akcję. Szczecin i Gorzów Wielkopolski wymagają, aby maszyny odśnieżające były wyposażone w nadajniki GPS, dzięki czemu można na bieżąco śledzić przebieg akcji.

Swego rodzaju normą jest tzw. II standard utrzymania zimowego. Wymaga on, aby 4 godziny po ustaniu opadów wszystkie główne ciągi komunikacyjne były czarne, zaś pozostałe ulice najdalej po upływie 8-12 godz. Na skrócenie tych terminów samorządów po prostu nie stać, bo koszty odśnieżania byłyby wówczas nawet kilkakrotnie większe.

Mogą Cię również zainteresować