Banki stale obniżają marże kredytów hipotecznych, chcąc w ten sposób zrekompensować rosnące wciąż stopy procentowe, a tym samym obniżyć oprocentowanie pożyczek mieszkaniowych. Z danych firmy Expander wynika, że średnia marża dla kredytów hipotecznych spadła w połowie roku do poziomu 1,29%. Jeszcze w pierwszym kwartale tego roku wynosiła ok.1,5-1,6%., a rok temu 2%. Banki nieustannie wprowadzają nowe promocje. Powszechne stało się proponowanie pożyczkobiorcom niskich marż lub rezygnacja z nich w początkowym okresie kredytowania, najczęściej przez pierwszy rok.

Marże spadły też w przypadku kredytów w euro. Średnia marża kredytu w tej walucie wyniosła w czerwcu br. ok. 2%, podczas gdy na początku roku utrzymywała się na poziomie 2,36%. Z kolei marże i oprocentowanie praktycznie niedostępnych teraz kredytów we frankach były w pierwszych sześciu miesiącach tego roku stabilne.

Marże w dół, oprocentowanie w górę

Rada Polityki Pieniężnej w I półroczu bieżącego roku czterokrotnie podwyższała stopy procentowe. W rezultacie stały składnik oprocentowania pożyczek w złotych, WIBOR 3M wzrósł w tym czasie aż o 0,74 pkt proc. (z 3,95 do 4,69%). Tym samym poszło w górę oprocentowanie kredytów w PLN i podążająca za nim wysokość rat. Do kwietnia wzrosty stawki bazowej były rekompensowane analogicznym spadkiem marż. Od maja br. oprocentowanie zaczęło jednak rosnąć i na koniec I półrocza osiągnęło średnio 5,97%. Analitycy Expander wskazują jednak na to, że w przypadku marż, bankowcy mają jeszcze duże pole do popisu.

Wakacyjne zmiany na rynku kredytowym

Przełom lipca i sierpnia przyniósł silny wzrost kursu franka szwajcarskiego, który w pierwszych dniach sierpnia kosztował nawet ponad 3,70 zł. Tym samym wzrosło zadłużenie osób spłacających kredyty w tej walucie. W związku z tym uchwalona została tzw. ustawa antyspreadowa. Pozwoli ona spłacać raty kredytów walutowych bezpośrednio w walucie bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych opłat bankowych np. za aneksy do umów. Kredytobiorcy będą mogli dzięki temu uniknąć spreadu (różnica pomiędzy kursem zakupu i sprzedaży waluty), który w niektórych bankach przekracza 10% i zawyża raty kredytowe.

Poza tym od 1 lipca weszła w życie część przepisów rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego. Zakładają one większe obostrzenia przy przyznawaniu kredytów walutowych. Suma wszystkich zobowiązań finansowych nie będzie mogła przekroczyć 42%. dochodu netto wnioskodawcy. Poza tym bank, wyliczając zdolność kredytową, będzie brał pod uwagę maksymalny okres kredytowania do 25 lat. Wszystkie rygory, które niesie rekomendacja wejdą w życie od nowego roku.

Odchudzona Rodzina na swoim

W lipcu została uchwalona także nowelizacja programu „Rodzina na swoim”, w ramach którego można skorzystać z rządowych dopłat do kredytów hipotecznych. Nowe przepisy znacząco obniżą maksymalną cenę metra kwadratowego mieszkania kwalifikującego się do uzyskania rządowego wsparcia o 42,9%. dla mieszkań z drugiej ręki i o 28,6% w przypadku nowych lokali. Jak szacują analitycy Home Broker według nowych zasad na kredyt z dopłatą będzie można kupić zaledwie 10% mieszkań oferowanych na rynku.

Deweloperzy starają się ułatwić klientom zakup w sytuacji trudniejszego dostępu do kredytowania: – Nowe przepisy dotyczące przyznawania kredytów w programie RnS uniemożliwią znacznej liczbie osób uzyskanie państwowej dopłaty do kredytu. Dlatego naszym klientom kupującym mieszkania na osiedlu RED Park w Poznaniu zaoferowaliśmy system finansowania 15/85. Dopiero po odbiorze kluczy w drugiej połowie 2013 roku właściciele mieszkań dopłacają 85% wartości lokali. Piętnastoprocentowa wpłata obowiązuje kupujących po rozpoczęciu budowy osiedla w październiku br. W ten sposób nabywcy mogą zaoszczędzić na odsetkach od kredytu – tłumaczy Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development. – Ponieważ jednak oferujemy mieszkania w cenie od 5100 zł/mkw. wyjątkowo na rynku poznańskim mamy w sprzedaży lokale, które według nowych zasad kwalifikują się do dopłat. W inwestycji znajdą się też mieszkania do 50 mkw., na które single, którzy są teraz beneficjentami programu, mogą zaciągnąć preferencyjny kredyt – zaznacza.

Z danych uzyskanych przez Open Finance z Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że w pierwszym półroczu tego roku w ramach programu „Rodzina na swoim” udzielono w kraju prawie 27,5 tys. kredytów, o 54% więcej niż w analogicznym okresie 2010 roku. Najwięcej pożyczali mieszkańcy Warszawy. Preferencyjne pożyczki udzielane są przede wszystkim na kupno nieruchomości na rynku wtórnym (56,%). Niespełna 25% kredytów przyznanych zostało na mieszkania z rynku pierwotnego, a na budowę domu 19%. Teraz, kiedy nabywcy nie będą mogli znaleźć na rynku zbyt wielu mieszkań, na które będą mogli zaciągnąć pożyczki z dopłatą, ich ilość drastycznie się zmniejszy.