Prąd – produkt jak masło, czy szampon?

przez Magdalena Pilor
833 odsłony

Czy prąd może być tak dobrym rozwiązaniem do dystrybucji w systemie marketingu sieciowego, jak produkty, dzięki którym firmy MLM odniosły sukcesy? Czy energia elektryczna okaże się niszą, którą wykorzysta w Polsce jakiś przedsiębiorca planujący zainicjować firmę network marketingową…

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

…ale myśli o rozwiązaniu innowacyjnym, różniącym się bardzo od łatwych do zademonstrowania suplementów, kosmetyków czy artykułów spożywczych? W Polsce nie ma jeszcze firmy MLM, która w swojej ofercie posiadałaby prąd czy gaz, choć na Zachodzie funkcjonuje już wiele. Wszystko przed nami. Przyjrzyjmy się zatem temu produktowi…   

Energia elektryczna to towar, jak każdy inny i coraz więcej Polaków to dostrzega. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na zmianę sprzedawcy prądu zdecydowało się już ponad 125 tysięcy odbiorców w gospodarstwach domowych. Ponad 50% z nich nową umowę na zakup prądu podpisała w zeszłym roku. Jest to możliwe dzięki przepisom w ustawie o prawie energetycznym wprowadzonym w roku 2007, dzięki którym Polacy mogą wybrać sprzedawcę energii elektrycznej do swoich domów i firm.

Obecnie na rynku jest pięciu operatorów systemu dystrybucyjnego i kilkudziesięciu sprzedawców energii elektrycznej. To od tych drugich bezpośrednio kupowany jest prąd do polskich domów i firm. Jedna faktura nie oznacza, że jedna firma odpowiedzialna jest zarówno za przesył, jak i sprzedaż prądu. Znaczy to tyle, że oba przedsiębiorstwa działają w jednej grupie kapitałowej.

Więcej nie znaczy drożej

Dwa rachunki za energię elektryczną mogą powodować oszczędności w domowym budżecie. Konkurencja wśród sprzedawców wymusiła obniżenie stawek, a zmiany sprzed kilku lat pozwalają dobrowolnie wybrać firmę, od której kupimy prąd. – Energia pochodzi z polskich elektrowni – mówi David Vlnka, prezes Energie2, alternatywnego sprzedawcy energii. – Zmiana nie oznacza wstrzymania dostaw, wymiany kabli, czy innych utrudnień oraz kosztów. Nowe regulacje pozwalają wybrać najbardziej korzystną ofertę spośród dostępnych na rynku – dodaje.

ReklamaReklama

Zmieniając sprzedawcę wystarczy się skontaktować z wybraną wcześniej firmą, która za klienta załatwia wszystkie formalności. Konieczne jest tylko podpisanie pełnomocnictwa i odrobina cierpliwości. – Według informacji URE sprzedawcę można zmienić w niecały miesiąc – mówi David Vlnka. – Ten okres czasem się przedłuża, co nie jest naszą winą. Niestety nie mamy wpływu na załatwienie formalności przez wcześniejszego sprzedawcę.

Liczba chętnych rośnie

Coraz więcej osób decyduje się na zmianę firmy, od której dotychczas kupowało energię. W roku 2010 było ich niecałe 1300, dla porównania, w sierpniu ubiegłego roku blisko 4500, a w grudniu 2013 roku już ponad 8000. Ostatecznie do tej pory sprzedawcę prądu zmieniło ponad 125 tys. odbiorców w gospodarstwach domowych. U naszych sąsiadów zainteresowanie alternatywnymi sprzedawcami energii jest znacznie większe. Na Słowacji na taki krok zdecydowało się 40% indywidualnych odbiorców, a w Czechach blisko 50%.

ReklamaReklama

Wpływ na to miały nie tylko ceny, ale również elastyczność alternatywnych sprzedawców energii. Jej przykładem mogą być okresy rozliczeniowe. Nie zawsze muszą to być dwa miesiące, czasem klient za prąd może zapłacić po miesiącu, a nawet po kilku tygodniach.

 – Koszty utrzymania domu, rodziny stale rosną i niemal każdy grosz się liczy – mówi pani Anna, mieszkanka Katowic i mama dwójki maluchów. – Już wcześniej zastanawiałam się nad zmianą sprzedawcy energii, jednak mam obawy, czy nie wpadnę z przysłowiowego „deszczu pod rynnę”. I zamiast zmniejszać rachunki, to dodatkowo one wzrosną.

Umowa pod lupę

Dlatego zanim zostanie podpisana umowa z nowym sprzedawcą energii, warto sprawdzić ofertę konkurencji i wybrać tę najbardziej dogodną. Ważne, aby dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić czy nie ma w niej ukrytych, dodatkowych kosztów. – Coraz częściej przy zakupie produktu otrzymujemy dodatkowe usługi, które nie są nam potrzebne, a nikt wcześniej o nich nas nie poinformował – ostrzega David Vlnka. – Podobnie jest z energią. Wielokrotnie otrzymywaliśmy zapytania od osób, które do nas dzwoniły, czy zmieniając operatora należy wykupić ubezpieczenie, bo jedna z firm ich do tego zobowiązywała. To wprowadzanie w błąd i nieuczciwe działanie na niekorzyść pozostałych, alternatywnych sprzedawców.

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Ostrożność i rozwaga potrzebne są zawsze, w każdej dziedzinie życia. Jednak idąc śladem zwłaszcza krajów zachodnich może się niebawem okazać, iż energia elektryczna w najbliższych latach będzie w marketingu sieciowym przysłowiową żyłą złota. Wszak 125 000 odbiorców, którzy już podjęli decyzję na zmianę dostawcy, w porównaniu do wielu milionów mieszkańców naszego kraju oraz setek tysięcy innych budynków użyteczności publicznej, które bez prądu funkcjonować nie mogą – to dopiero kropla w morzu. Jest nad czym myśleć, bo jest co robić! A jeśli ludzie mieliby korzystać z prądu taniej niż dotychczas i oszczędzać, a w dodatku, polecając to innym, mogą za pomocą MLM mieć możliwość generowania dodatkowego dochodu? Wszystko przed nami. 

Mogą Cię również zainteresować