Polscy menadżerowie MLM zarabiają w euro, dolarach i złotówkach — Revolut rozwiązał ich największy problem walutowy

przez Maciej Maciejewski

Wyobraź sobie koniec miesiąca w życiu doświadczonego menadżera marketingu sieciowego. Prowizja z niemieckiej struktury wpada w euro, bonus od zespołu w Wielkiej Brytanii w funtach, a lokalna sprzedaż w Polsce rozliczana jest oczywiście w złotówkach. Zamiast cieszyć się wynikiem swojej pracy, taka osoba jeszcze do niedawna musiała włączyć kalkulator, sprawdzić trzy różne kursy walut i policzyć, ile z uczciwie zarobionych pieniędzy zniknie po drodze do banku.

źródło: Flickr

To codzienność tysięcy Polaków działających w strukturach MLM, a problem walutowy przez lata był ich cichym  wrogiem. Dziś jednak coraz więcej z nich mówi wprost: to, co kiedyś było utrapieniem, przestało mieć znaczenie, odkąd na dobre zadomowił się w ich telefonach Revolut.

Problem prowizji w kilku walutach naraz

Marketing wielopoziomowy (MLM) od dawna nie jest zjawiskiem lokalnym. Firmy takie jak Amway, Herbalife, Forever Living czy dziesiątki mniejszych marek działają jednocześnie w kilkudziesięciu krajach. Skuteczny polski menadżer, który przez lata rozwijał swój zespół, bardzo często ma pod sobą partnerów z Niemiec, Czech, Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych. Systemy prowizyjne tych firm są zwykle rozliczane w walucie, w której dana struktura generuje obrót, co oznacza, że wypłata trafiająca na konto lidera bywa sumą kilku przelewów w zupełnie różnych walutach.

To właśnie ta wielowalutowość odróżnia MLM od typowej pracy etatowej. Menadżer nie dostaje jednej wypłaty raz w miesiącu, lecz mniejsze kwoty napływających z różnych rynków, często w nieregularnych odstępach czasu. Dla osoby budującej swoją pozycję latami oznacza to konieczność nieustannego myślenia w kategoriach kilku walut jednocześnie, planowania budżetu domowego i inwestycji przy stale zmieniających się kursach.

Stary problem: przewalutowanie, które zjadało prowizję

Przez wiele lat rozwiązaniem tego problemu było zwyczajne konto w tradycyjnym banku. Teoretycznie proste, w praktyce bardzo kosztowne. Banki komercyjne, przeliczając walutę obcą na złotówki, nie stosują kursu międzybankowego, czyli tego, który faktycznie obowiązuje na rynku finansowym. Zamiast tego doliczają własną marżę ukrytą w samym kursie wymiany. W zależności od instytucji różnica ta potrafiła wynosić od kilku do nawet kilkunastu procent wartości transakcji.

Dla menadżera odbierającego prowizję rzędu kilku tysięcy euro miesięcznie taka niewidzialna opłata oznaczała stratę liczoną w setkach złotych każdego miesiąca. Do tego dochodziły prowizje za sam przelew zagraniczny, opóźnienia sięgające kilku dni roboczych oraz konieczność zakładania osobnych kont walutowych, jeśli ktoś chciał uniknąć natychmiastowego przewalutowania każdej wpłaty. Wielu liderów MLM przyznawało wprost, że traktowali te straty jako nieunikniony koszt prowadzenia międzynarodowego biznesu, bo alternatywy po prostu nie było.

Jak Revolut zmienił zasady gry?

Przełom nastąpił wraz z popularyzacją nowoczesnych aplikacji finansowych typu neobank, a Revolut stał się w tym gronie zdecydowanym liderem wśród polskich przedsiębiorców działających na rynkach zagranicznych. Kluczowa różnica polega na samej konstrukcji konta. Zamiast jednego rachunku w złotówkach użytkownik dostaje dostęp do wielu kont walutowych jednocześnie, obsługujących na tę chwilę większość światowych walut.

Gdy prowizja z niemieckiej struktury wpływa w euro, po prostu zostaje w euro, bez automatycznego i niekorzystnego przewalutowania. Menadżer może przechowywać ją w tej walucie, opłacić nią zagraniczne wydatki, a przewalutować dopiero wtedy, gdy sam uzna to za korzystne, korzystając przy tym z kursu zbliżonego do międzybankowego, czyli tego realnego, giełdowego. Różnica względem tradycyjnego banku bywa odczuwalna już przy pierwszym większym przelewie.

Do tego dochodzi kwestia szybkości. Przelewy pomiędzy kontami Revolut, a coraz częściej także przelewy z zagranicznych systemów prowizyjnych obsługujących wypłaty partnerskie, realizowane są natychmiast, zamiast klasycznych dwóch, trzech dni roboczych. Dla osoby zarządzającej płynnością finansową rozbudowanego zespołu sprzedażowego to różnica nie do przecenienia, bo pozwala jej szybciej reinwestować środki, opłacać bieżące zobowiązania czy po prostu spać spokojnie wiedząc dokładnie, ile pieniędzy realnie posiada w danym momencie.

Nie bez znaczenia pozostaje też strona wizerunkowa. Wielu liderów MLM prowadzi swoje struktury częściowo online, publikując materiały edukacyjne czy webinary dla zespołu. Posiadanie nowoczesnego, wielowalutowego konta, które pozwala natychmiast wystawić wirtualną kartę do płatności online czy udostępnić numer konta partnerowi z innego kraju, stało się dla nich elementem profesjonalnego wizerunku, dopasowanego do międzynarodowego charakteru prowadzonego biznesu.

Wielowalutowość w innych branżach cyfrowych

Mechanizm, który rozwiązał problem menadżerów MLM, wcale nie jest zjawiskiem odizolowanym od reszty cyfrowej gospodarki. Ta sama potrzeba, czyli szybkiego dostępu do własnych pieniędzy bez opłat za przewalutowanie, napędza dziś zmiany w zupełnie innych sektorach internetu, w tym w branży rozrywki online.

Dobrym przykładem jest rynek gier hazardowych online, gdzie gracze z Polski coraz częściej korzystają z ofert operatorów zagranicznych, rozliczanych w euro lub dolarach. Podobnie jak w przypadku prowizji MLM, klasyczny przelew bankowy oznaczał tu niekorzystny kurs wymiany oraz wielodniowe oczekiwanie na wypłatę wygranej. Nic więc dziwnego, że operatorzy zaczęli szeroko wdrażać nowoczesne metody płatności, dopasowane do oczekiwań klientów przyzwyczajonych już do neobankowej wygody. Revolut jako metoda płatności w kasynie działa właściwie na identycznej zasadzie co w przypadku rozliczeń MLM, czyli pozwala wpłacić i wypłacić środki bez utraty wartości na niekorzystnym przewalutowaniu, a transakcja księgowana jest od razu.

To pokazuje pewną szerszą prawidłowość. Polscy konsumenci i przedsiębiorcy przez lata uczyli się akceptować niedoskonałości tradycyjnego systemu bankowego jako coś nieuchronnego. Dziś, gdy alternatywa w postaci neobanków stała się powszechnie dostępna, oczekiwania wobec każdej usługi finansowej znacznie wzrosły. Niezależnie od tego, czy mowa o prowizji z sieci sprzedaży, wypłacie z platformy rozrywkowej, czy zwykłym zakupie w zagranicznym sklepie internetowym.

Czego konkretnie szukają liderzy MLM w swoim koncie płatniczym?

Rozmawiając z doświadczonymi menadżerami sieci sprzedaży można wyodrębnić kilka cech, które dla nich samych okazały się przełomowe i które najczęściej wymieniają, opisując swoje doświadczenia z przejścia na nowoczesne konto walutowe:

  • Brak ukrytego spreadu przy wymianie walut w dni robocze.
  • Możliwość trzymania oszczędności w walucie, w której zostały zarobione, zamiast wymuszonego przewalutowania na złotówki.
  • Wirtualne, jednorazowe karty do płatności online.
  • Szybkie przelewy międzynarodowe, które nie blokują płynności finansowej na kilka dni.
  • Czytelna historia transakcji w podziale na waluty, ułatwiająca rozliczenia z księgowym.

Te pozornie drobne funkcje w sumie tworzą zupełnie inne doświadczenie zarządzania pieniędzmi niż to, do którego przyzwyczaiły nas tradycyjne banki. Dla kogoś, kto rozlicza się jednocześnie w trzech lub czterech walutach, każda z tych funkcji osobno oszczędza czas, a razem potrafią realnie wpłynąć na wysokość miesięcznego dochodu netto.

Kontrola nad budżetem

Warto podkreślić jeszcze jeden aspekt, o którym menadżerowie MLM mówią równie często co o samych oszczędnościach na kursie wymiany, a mianowicie kontrolę. Aplikacja pokazująca saldo w każdej walucie osobno, historię transakcji oraz aktualny kurs wymiany, daje zupełnie inne poczucie panowania nad własnymi finansami niż papierowe wyciągi bankowe przychodzące raz w miesiącu. Dla osoby zarządzającej dochodami pochodzącymi z kilku rynków jednocześnie taka przejrzystość jest absolutnie niezbędna do racjonalnego planowania inwestycji, oszczędności czy kolejnych kroków rozwoju biznesu.

Część liderów MLM decyduje się też na korzystanie z dodatkowych funkcji tego typu aplikacji, takich jak automatyczne odkładanie części każdej wpłaty na osobne konta oszczędnościowe czy generowanie raportów przydatnych podczas rozliczeń podatkowych. W kraju, w którym dochody z działalności MLM traktowane są jako przychód podlegający opodatkowaniu, możliwość szybkiego wyeksportowania historii transakcji w danej walucie znacząco ułatwia współpracę z księgowym.

Podsumowanie

Historia polskich menadżerów MLM i ich walki z przewalutowaniem to w gruncie rzeczy opowieść o tym, jak bardzo nowoczesne technologie finansowe potrafią uprościć życie osobom prowadzącym biznesy międzynarodowe. Menadżerowie, którzy nauczyli się patrzeć na swoje finanse w wielu walutach jednocześnie zyskali spokój i pewność, że ich ciężko wypracowana prowizja trafia do nich w pełnej wysokości, bez względu na to, z jak odległego rynku pochodzi.

Zostaw komentarz

Mogą Cię również zainteresować