Jak zbudować spójność i zaufanie w MLM?

przez Sławomir Luter
2314 odsłony

Projekty budowania zespołów MLM polegają na tym, by robić spotkania, prezentacje czy szkolenia. To niezbędne elementy tej działalności. Możemy pozwolić sobie nazywać to „komunikacją”. Tutaj legnie większość osób marzących o wolności i niezależności wybudowanej na takim modelu biznesowym.

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Dlaczego ludzie boją się prezentacji? Dlaczego mają olbrzymie problemy z kontaktowaniem? Czemu komunikacja biznesowa jest okraszona stresem, barierami i lękiem? To dosyć proste, gdyż każdy nowo przyłączony partner do systemu network marketing w projektach rekomendacyjnych popełnia podstawowy błąd. Od razu leci „komunikować” po znajomych, zaczepiać ludzi na ulicach kompletnie nie wiedząc co reprezentuje i z czym idzie do ludzi oraz nie mając w sobie odpowiedniej osobowości, która ma konkretne przekonania, wartości czy wiedzę na dany temat.

Jeśli ktoś chce działać profesjonalnie i długofalowo musi być zachowana odpowiednia kolejność. Aby dobrze „komunikować” trzeba przejść proces „być” czyli nadać odpowiednią osobowość oraz „mieć” wiedzę, postawę, nastawienie, entuzjazm, umiejętności i inne podstawowe rzeczy.

Jak myślisz, gdzie jest najwięcej problemów, jeśli chodzi o budowanie zespołów biznesowych? Z czym ludzie sobie nie radzą najbardziej? Oczywiście, że przy zapraszaniu potencjalnych partnerów na prezentacje lub przy pokazywaniu prezentacji, w rozmowach biznesowych oraz przy kontaktowaniu. To są elementy komunikacji. A tutaj taka osoba jest „naga”, czyli widać jak na dłoni czy jest spójna lub nie. Widać co myśli, jaką ma wiedzę, postawę, przekonania, wartości – w komunikacji nic się nie ukryje. Szczególnie tej niewerbalnej – podświadomej. Postawa ciała, ton głosu, gesty, wzrok, energia – wszystko zdradza czy jest to tożsamość profesjonalisty, czy ktoś przyszedł sobie „wciągnąć” kogoś w biznes lub d zespołu. Z tym elementem komunikacji nie radzi sobie 99% osób rezygnujących z budowania zespołów, twierdząc najprościej, że się do tego nie nadają lub że „nikt im nie chce wejść”, że znajomi nie chcą z nimi tego robić i podając tysiące innych przykładów braku kompetencji komunikacyjnych.

Bez tożsamości i braku postawy, wiedzy i przekonań, nie ma szansy na skuteczne komunikowanie projektu, który wdrażasz. Gdyby do Ciebie na spotkanie przyszedł ktoś podający się za architekta, a nie jest architektem, powierzyłbyś mu projekt domu? Jakby wyglądała jego prezentacja, gdyby nie miał pojęcia o tym, co mówi? Wszedłbyś we współpracę z człowiekiem podającym się za budowlańca, który tak naprawdę nie ma ani tożsamości ani wiedzy budowlanej? Kupiłbyś go? Powierzyłbyś mu zbudowanie domu? Tak samo jest w MLM i podobnych modelach biznesowych.

Przecież promując dany projekt jesteś w pewnym sensie kreatorem przyszłości dla siebie i innych. Jeśli zdecydowałeś się rekomendować to znaczy, że w jakiś sposób bierzesz odpowiedzialność za to, co będzie dalej po rejestracji nowego uczestnika projektu. Zgadza się?

Architekt bierze odpowiedzialność ze projekt i materiały, budowlaniec za wykonanie i solidność, mechanik samochodowy za bezpieczeństwo i solidność pracy. A Ty? Za co bierzesz odpowiedzialność wdrażając dany projekt?

Mówię oczywiście o takim przypadku, jeśli sam chciałbyś działać i być samodzielny. Bo da się nauczyć kilku formułek, aby tylko ktoś przyszedł na prezentację, rekrutację czy webinar (konferencję online), gdzie resztę bierze na siebie jakiś lider, który najczęściej ma już tę drogą za sobą lub firma podstawia wszystko pod nos organizując cykliczne konferencje rekrutacyjne, a uczestnicy mają tylko przyprowadzać nowych potencjalnych partnerów. Jednak prawdziwe budowanie swojej niezależności czy teamu liderskiego zaczyna się wtedy, gdy jesteś w 100% samodzielny i nad wszystkim masz kontrolę. Zrób wszystko, co jest konieczne do tego – o ile zrozumiałeś te ostatnie słowa – aby zbudować u siebie i innych fundamenty tożsamości lidera, które są kluczem do osiągania celów i do dobrego samopoczucia przy realizacji tych zadań.

Efektywność przy budowaniu zespołu jest kluczem do tylko i wyłącznie spójnej komunikacji. Zgodność tego, kim jesteś i co myślisz daje spójną komunikację werbalną i niewerbalną. Przez to będziesz wywierał pozytywny wpływ na innych, a ludzie będą przyłączać się do Ciebie.

Jeśli dobrze, spójnie prowadzisz rozmowy, dyskusje, spotkania, to zaczynasz czuć dobre emocje, bo masz świetną energię i poczucie radości. Radość przy budowaniu grupy jest tylko wtedy, kiedy jesteś spójny, gdy umysł i serce są razem w jednej drużynie. Sukces osiągniesz tylko wtedy, kiedy zjednoczysz te potężne siły i nie będzie cienia wątpliwości ani z jednej, ani z drugiej strony. Kiedy zostaniesz już ekspertem i ilość spotkań odkryje w Tobie pewną misję, powołanie do tego, aby pomagać ludziom w tym, co robisz, zaczniesz działać na głębszym poziomie. Wejdziesz w tożsamość trenera, mentora, czyli będziesz już w stanie pomagać innym spotkanym ludziom na Twojej drodze, przejść ten sam proces, tak jak przeszedłeś go TY. Zaczniesz kreować swoje szkolenia, będziesz budować nowe grupy, wprowadzać kolejnych ludzi. Zaczyna się wtedy okres inspiracji innych, prawdziwe przywództwo. Świadome, dojrzałe, oparte na potężnych fundamentach. Droga od „być” do „pomagać innym” musi uwzględniać taką właśnie kolejność.

Uwielbiam, jak ludzie rzucają się w budowanie struktur biznesowych, chcąc od razu „pomagać”. Jak? Droga rozwoju lidera jest dla wszystkich taka sama. Nie ma skrótów, nie ma windy na szczyt. Budowa wewnętrznych fundamentów, potem długie komunikowanie (prezentacje, rekrutacje, spotkania, szkolenia) – poziom eksperta to około 10 tysięcy godzin, potem dopiero pomaganie. Oczywiście takie z prawdziwego zdarzenia.

Najpiękniejsze jest to, że absolutnie w każdym człowieku drzemie potencjał energii bomby atomowej. Czekający, aż jakiś impuls wyzwoli zapłon. Codziennie mijasz dziesiątki ludzi, którzy tak samo jak Ty czekają na tę iskrę nie wiedząc, że ona już dawno w nich jest, tylko przygasła. Aby obudzić wybitność, nie potrzeba jakichś wielkich cudów, potrzeba umiejętności wyobraźni, aby zobaczyć siebie jako zupełnie inną osobę w zupełnie innej roli. Inaczej zarabiającą, inaczej rozmawiającą oraz zupełnie inaczej myślącą. I to nie jest jakaś rzadka, boska umiejętność. To jest w każdym.

Zapamiętaj: najpierw Ty, potem inni. Najpierw pomóż sobie, potem pomożesz innym. Najpierw uporządkuj swoje życie, potem pomagaj innym. Najpierw sam zdobądź wiedzę i umiejętności, dopiero będziesz w stanie przekazać ją innym.

Projekty oparte na współpracujących ze sobą ludziach mogą być bardzo trwałe, a korzyści długofalowe, dlatego zanim cokolwiek postanowisz, przemyśl dokładnie kroki budowania tożsamości. Jeśli kiedyś budowałeś swój dom i chciałeś, aby służył Ci wiele lat, to na pewno nie oszczędzałeś na fundamentach. Szczególnie, gdy chciałeś zbudować porządny, duży dom. Prawda? Wierzę też, że chcesz zbudować duży zespół, zatem przyłóż się także do fundamentów, poświęć im tyle czasu, aż poczujesz, że to, co naprawdę o sobie myślisz, za kogo naprawdę się uważasz, jest spójne z tym, kogo pokazujesz na zewnątrz.

To nie pieniądze zmieniają życie, tylko to, co robisz, zmienia Ci życie.

Ćwiczenia do pomocy przy rozwijaniu tożsamości lidera zespołu (pracuj w swoim notesie):

  • Jakie mam przekonania o tym, jaki naprawdę jestem jako budowniczy zespołów?
  • Jak się pokazuję ludziom?
  • Czy jestem spójny w tym co myślę, a w tym co mówię i robię? Jeśli nie, to jak to zmienić?
  • Na jakim etapie jestem jako lider: być, mieć, spójnie komunikować, pomagać? Nad czym muszę popracować, aby być całkowicie spójnym?

Zamknij oczy i pomyśl, że masz w swojej grupie 40 000 ludzi na całym świecie. Co czujesz? Co im powiesz, kiedy będzie wielka międzynarodowa konferencja? Przeprowadź w wyobraźni takie szkolenie na konferencji, w pełniej hali sportowej… Zadawałeś sobie kiedyś pytanie, kim są liderzy w Twojej branży? Co robią? Jak wygląda ich dzień?

Modelując ludzi sukcesu, obserwując ich i podpatrując, uruchamiasz u siebie tak zwane neurony lustrzane, które występują tylko u małpy i człowieka. Neurony te angażują się w odbiór bodźców z zewnątrz, i patrząc na innych ludzi, na różne zjawiska, ich zachowania, postawę, mowę ciała, mogą odzwierciedlać to samo u danej, obserwującej to osoby. Neurony te pobudzają tę samą strefę w mózgu podczas obserwacji, jak w rzeczywistym działaniu. Dlatego duże zaangażowanie się w szkolenia czy obserwacje najlepszych, instalują podobne zachowania u obserwującej osoby. Stworzenie listy idoli i materiałów służących do inspiracji staje się w tym modelu działania bardzo dobrym narzędziem, przyśpieszającym rozwój Twojej osobowości.

Ćwiczenie

Mam dobrą radę. Stwórz w swoim komputerze plik służący do inspiracji i modelowania umiejętności, postaw, zachowań dobrych, godnych naśladowania liderów. Poobserwuj top liderów przez minimum tydzień, weź kartkę i podziel stronę na pół. Po jednej stronie napisz jak pracują, działają, co robią najlepsi. Po drugiej stronie napisz adekwatnie, jak wygląda Twoje podejście, Twój dzień, Twoja postawa i działania. Wsłuchaj się w przekonania, energię i siłę wiary w to, czym się zajmują. Porównaj, wyciągnij wnioski. Jeśli widzisz duże różnice, zadaj sobie pytanie: „Jak bym się czuł, gdybym działał podobnie? Jaka jest moja recepta na sukces i szczęście w tej branży?”

Powodzenia w działaniu życzy Sławomir Luter, niezależny promotor network marketingu (www.slawomirluter.pl).

Mogą Cię również zainteresować