Po testach. Szybkie i drogie Apple iPhone 5c i 5s

przez Marek Wyrzychowsk
1016 odsłony

Szybkie, poręczne, innowacyjne i… drogie – takie są nowe smartfony Apple’a – iPhony 5c i 5s – przetestowane w niemieckim laboratorium przez organizacje konsumenckie z różnych krajów, w tym Fundację Pro-Test. W ramach testu eksperci porównali także 34 inne modele smartfonów.

Okazało się, że nowe produkty Apple’a wcale nie są najlepsze. Polska premiera iPhone’ów 5c i 5s zapowiadana jest na 25 października br. Jak na razie znamy ich ceny tylko w ofercie Plusa i… nie należą one do niskich. 3900 zł za najtańszą wersję iPhone’a 5c (16 GB) to naprawdę sporo. Nawet jak na Apple’a. iPhone 5s o takiej samej pamięci ma kosztować 5599 zł.

iPhone 5c, poza kolorową obudową i ulepszoną baterią, nie ma do zaoferowania więcej od swojego poprzednika. Z kolei 5s, dostępny w kolorach: złotym, srebrnym i szarym, punktuje paroma innowacjami. Jedna z jego nowych funkcji to zabezpieczenie w postaci skanera linii papilarnych (Touch-ID), zresztą złamane przez hakerów krótko po ukazaniu się nowego telefonu na rynku.

Druga innowacja to podwójna lampa błyskowa. Ma ona za zadanie wprowadzać więcej naturalności w zdjęcia dzięki temu, że miesza światło białe i żółte. Filmy o 120 klatkach na sekundę pozwalają na tworzenie nagrań w zwolnionym tempie. Jedno jest pewne: jakość zdjęć jest w 5s lepsza niż w jakimkolwiek innym telefonie komórkowym dotychczas testowanym przez Pro-Test. Jest również lepsza od i tak dobrej jakości zdjęć iPhone’a 5c.

Konstruktorzy nowych iPhone’ów zapewne wzięli sobie do serca krytykę baterii, która w ich poprzedniku bardzo szybko się wyładowywała. W nowym modelu wbudowana na stałe bateria jest już bardziej wytrzymała – pracuje dłużej niż dawniej. Jakość mowy badacze ocenili dobrze, czułość sieci – już niekoniecznie. Jeśli w złym miejscu chwycimy telefon, antena traci zasięg. Wyświetlacz w formacie 16:9 jest jednym z najlepszych na rynku: idealna ostrość, świetnie odzwierciedlone kolory, dobra czytelność nawet w świetle słonecznym także, gdy promienie odbijają się od ekranu.

I na koniec przydatna wiadomość na jesienne słoty: nawet deszcz nie jest nowym iPhone’om straszny – oba bez problemu przeszły badanie, w którym sprawdzano ich odporność na zamoczenie. W teście, oprócz iPhone’ów, eksperci zbadali także 34 modele smartfonów innych marek. Pięć z nich otrzymało wyższe oceny od nowości Apple’a.

Mogą Cię również zainteresować