Pogaduszki w firmie tradycyjnej

Rozmowy przy ekspresie do kawy, w biurowej toalecie czy na papierosie w pracy etatowej traktowane są jako strata czasu. Zamiast pracować ludzie dyskutują o tym, co się dzieje w firmie lub o prywatnych sprawach. Takie sytuacje denerwują większość przełożonych.

źródło: www.flickr.com
źródło: www.flickr.com

Jak wykazują badania, zupełnie niesłusznie. Czas, który pracownicy spędzają na prywatnych dyskusjach przy dystrybutorze z wodą czy ekspresie może być czasem, który wcale nie jest dla firmy zmarnowany. Wymiana nic nieznaczących z punktu widzenia firmy informacji, podnosi poziom zadowolenia z pracy, pozwala lepiej poznać współpracowników oraz zwiększa entuzjazm.

Aby zbadać czy tego typu pogadanki to czas zmarnowany, przez pięć dni badano grupę 130 pracowników różnego szczebla, mierząc czas spędzony na pogadankach oraz efekty tych rozmów. Okazało się, że jeśli ktoś opowie współpracownikowi o czymś dla niego ważnym, to pozytywne reakcje współpracownika sprawiają, że nie tylko ma lepszy humor, który przekłada się na bardziej zaangażowane i szybsze wykonywanie obowiązków, ale również jest bardziej lubiany i w przyszłości chętniej się z nim współpracuje.

Prywatne lub półprywatne rozmowy ze współpracownikami pozwalają się lepiej poznać, polubić i w efekcie grupa ludzi efektywniej ze sobą koordynuje zadania. Oczywiście w prowadzeniu pogaduszek podczas pracy etatowej też trzeba znać umiar. Jeśli spędza się przy dystrybutorze wody 2 godziny dziennie, to na poprawę efektywności z pewnością to nie wpłynie.

Mogą Cię również zainteresować