Polak tańczyć chce!

przez Mateusz Zaród

Młodsi: rock’n’roll, twist i samba. Starsi: popularny taniec użytkowy 2na1 – to właśnie w tych stylach tanecznych najczęściej bawiły się pary podczas ostatniej nocy sylwestrowej.

źródło: www.sxc.hu
źródło: www.sxc.hu

Według ekspertów Polacy są dobrymi tancerzami, ale często się wstydzą. – Żyjemy w czasach dyskotek, gdzie taniec towarzyski w parze jest potrzebny dopiero na etapie narzeczeństwa, kiedy to młodzi planują swój pierwszy taniec. Tymczasem bywa, że jedna lekcja wystarczy aby przełamać się i zostać królem parkietu. Może nie pod względem technicznym, bo do tego długa droga, ale dobre nastawienie czyni cuda – uważa Katarzyna Prenkiewicz, instruktorka tańca z krakowskiej szkoły Dancefloor.

Taniec wraca na salony

Szacuje się, że już ponad pół miliona Polaków powyżej 17 roku życia uczy się tańczyć. Polskim rynkiem tanecznym zaczęły interesować się nawet największe światowe szkoły tańca. W 2011 roku szkołę uruchomiła niemiecka Crea-Dance. Chodzą słuchy, że przymierzają się do tego znane amerykańskie Fred Astaire Dance Studio i Arthur Murray. Niektórzy idą dalej. Polski biznesmen mieszkający na stałe w USA postanowił przywrócić w pałacu w podkrakowskiej Paszkówce dawną tradycję karnawałowych zabaw. Goście XIX wiecznego pałacu będą mogli brać udział w intensywnym kursie nauki tańca, by później brylować na parkiecie.

– W ośrodkach wakacyjnych w Meksyku lub na Karaibach, gdzie często mnie żona porywa, muzyka i taniec towarzyszą na co dzień. Taniec czyni, że obiekt staje się radośnie romantyczny w odróżnieniu od smutnego romantyzmu, zapłakanego z miłości – mówi Jan Oleksy, właściciel Pałacu w Paszkówce. – Wielu naszych znajomych i gości hotelowych wręcz narzeka, że nie ma się gdzie „zabawić”. Atmosfera dyskoteki nie sprzyja tańcowi a ludzie lubią tańczyć. Trzy dni „ostrego tańca” (5 bloków tanecznych po 1,5 godziny każdy) przerywanego smakowaniem specjalnie dla tej okazji przygotowanego jedzenia lub degustacja win w atmosferze radośnie romantycznego pałacu; w otoczeniu pięknej architektury, w towarzystwie bliskiej osoby jest alternatywą dla wyjazdu na narty czy do Egiptu, z której z całą pewnością bardzo chętnie będą korzystać Polacy – uważa biznesmen.

Moda na jive’a

Według ekspertów na początku nauki tańca, najwięcej trudności sprawia skoordynowanie ruchu rąk i nóg. Jednak kilka intensywnych lekcji pozwoli opanować podstawowe zasady tańca. Instruktor pokaże parę podstawowych trików, które wystarczą aby poczuć się na parkiecie komfortowo. A co 2012 roku najczęściej będą tańczyć Polacy? – Na kursach tańca towarzyskiego pojawiają się zarówno zwolennicy tańców latynoamerykańskich jak i standardowych. Młodzi ludzie wolą szybsze tańce a najbardziej kubańską cha cha cha. Jednak myślę, że najmodniejszym tańcem w tym roku będzie jive czyli młodszy brat rock’n’rolla. Jest to taniec bardzo wesoły i dynamiczny, powinniśmy więc przetańczyć nim cały karnawał – mówi Katarzyna Prenkiewicz.

Mogą Cię również zainteresować