Tam, gdzie rodzi się Ferrari

przez Tomasz Głowacki

Jedni wolą malutkie, inni ogromne jak czołg, a jeszcze inni stylowe, eleganckie i wykwintne. Ale nie ma na świecie faceta, który nie obejrzałby się za Ferrari. Krwista czerwień, ryk silnika i 300 km/h na liczniku…

Zawsze chciałeś mieć Ferrari? A zastanawiałeś się kiedyś, jak powstaje ten cudowny samochód? Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z fabryki, gdzie składa się tą legendarną błyskawicę szos.

Mogą Cię również zainteresować