Kluczowe aspekty marketingu sieciowego okiem eksperta, część 1. Dodatkowy dochód w biznesie MLM

przez Maciej Maciejewski

Czasem jeden paragon mówi o naszym życiu więcej niż niejeden ekonomiczny raport. Wchodzisz do sklepu po kilka zwyczajnych rzeczy, a przy kasie znowu robisz w głowie matematykę. Ile mi zostanie do końca miesiąca? Co odłożyć na później? Czy mogę sobie pozwolić na coś dla siebie? Nawet w rodzinach, gdzie wszyscy pracują, każdą złotówkę ogląda się uważniej. Z dwóch stron.

Wiem, ile osób szuka dziś dodatkowych możliwości zarobkowych. Chcą spokojniejszych zakupów, zajęć dla dzieci, oddechu w budżecie, a czasem po prostu poczucia wyboru. Sama przeszłam wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, jaką wartość ma świadomość, że kiedy życie zmienia plany, pozostaje nam jeszcze jedna droga.

Widzę rynek także we własnym koszyku i w rozmowach ze znajomymi. Coraz częściej dyskutujemy o kosztach życia, o tym, ile naprawdę zostaje z naszych dochodów i jak mądrze gospodarować pieniędzmi. Ktoś ma dobrą pracę, ale chciałby mieć większą swobodę finansową. Ktoś wychowuje małe dziecko i przez kilka najbliższych lat potrzebuje innej organizacji dnia. Ktoś ma ogromne kompetencje, tylko jego obecna aktywność zawodowa nie przekłada się na satysfakcjonujące pieniądze. A ktoś inny od dawna rozwija własny biznes, poświęca mu czas, energię, serce i zastanawia się, dlaczego rezultaty wciąż nie odpowiadają włożonej pracy.

Przez ponad 20 lat obserwuję mechanizmy biznesowe i coraz mocniej widzę, że ludziom często brakuje nie ambicji, lecz odpowiedniego modelu zarabiania. 

Można przecież pracować bardzo dużo, a finansowo stać w miejscu. Prawda? Można mieć świetne umiejętności, których nikt nie nauczył nas zamieniać w dochód. Można też latami działać według cudzego schematu, zamiast stworzyć system pasujący do własnych możliwości. I czasem wystarczy tylko inne spojrzenie, trochę wiedzy i właściwi ludzie, żeby zobaczyć świetne rozwiązanie, które wcześniej pozostawało poza naszym polem widzenia.

Od ponad 15 lat znam marketing sieciowy również od tej strony, której nie widać na konferencyjnych scenach i zdjęciach z awansów. Uwielbiam ten model biznesowy, ponieważ daje możliwość budowania dochodu na relacjach, rekomendacjach i realnym zapotrzebowaniu na produkty. Ale nauczyłam się również tego, że ogromna firma, efektowna prezentacja i imponujące obroty wcale nie oznaczają automatycznie dobrych zarobków dla wszystkich współpracowników firmy.

Dlaczego? Bo obrót to jeszcze nie dochód, awans nie zawsze oznacza finansową niezależność, a rozpoznawalna marka nie gwarantuje, że model współpracy będzie korzystny dla konkretnej osoby. 

Warto rozumieć, ile kosztuje prowadzenie biznesu, jak naliczane są prowizje, od czego zależą wynagrodzenia, czy klienci wracają po produkty dlatego, że naprawdę ich potrzebują i czy firma ma fundamenty do długofalowego rozwoju. To przecież zupełnie inne pytania niż popularne „ile można tutaj zarobić?”

W dwóch poprzednich firmach MLM osiągałam wysokie awanse, budowałam duże struktury i odnosiłam sukcesy, a jednak potrafiłam odejść, kiedy pewne rzeczy przestawały odpowiadać moim standardom. Moje nazwisko, zaufanie ludzi i odpowiedzialność za tych, którym pokazuję kierunek, zawsze miały dla mnie większą wartość od tego, niż kolejna nagroda wręczana na scenie.

Cztery lata temu bardzo świadomie wybrałam firmę o polsko-szwajcarskich korzeniach. Zanim podjęłam decyzję, analizowałam rynek, jakość i powtarzalność produktów, zaplecze produkcyjne, ludzi stojących za biznesem, plan marketingowy oraz perspektywy rozwoju. Interesowało mnie, kto odpowiada za produkcję, jakie są standardy jakości i czy za pięknymi hasłami stoi rzeczywista wartość dla klienta. Postanowiłam wtedy, że jeśli mam dalej rozwijać marketing sieciowy, chcę robić to już w jednej firmie, do której mam pełne przekonanie.

Dziś, po czterech latach, nadal jestem pewna swojego wyboru. Nie przestałam przy tym obserwować rynku, ponieważ odpowiedzialny lider powinien wiedzieć, co dzieje się w branży, jak zmieniają się potrzeby konsumentów i jakie możliwości rzeczywiście otrzymują współpracownicy. Z mojego doświadczenia i na podstawie kryteriów, które są dla mnie ważne, uważam to miejsce za najlepsze dla mnie i mojego zespołu.

Ktoś, obserwując moje social media, może pomyśleć, że zajmuję się głównie produktami i ich sprzedażą (robię to ze względu na moje wykształcenie i doświadczenie, by szerzyć wiedzę i pokazać co używam i według mnie działa najlepiej), tymczasem ogromna część mojej pracy polega na czymś znacznie szerszym… 

Pomagam ludziom w budowaniu dodatkowego dochodu, rozwijaniu własnego biznesu i odciążaniu domowych budżetów. 

Bo marketing sieciowy w moim rozumieniu to również możliwość kupowania wysokiej jakości produktów na korzystniejszych warunkach, oszczędzania na tym, czego rzeczywiście potrzebujemy i dzielenia się tymi możliwościami z innymi, budując przy okazji własne źródło dochodu. Nigdy nie interesowało mnie wciskanie komukolwiek produktów, bo znacznie większą satysfakcję daje mi świadomość, że ktoś dzięki naszej współpracy zaczyna mądrzej gospodarować pieniędzmi, zdobywa nowe umiejętności i tworzy dla siebie kolejne możliwości finansowe.

Działając w network marketingu, jeśli współpracujesz z kompetentnymi ludźmi, dostajesz jednak coś jeszcze, czego nie znajdziesz w żadnym katalogu produktów ani tabeli prowizji. Dostajesz dostęp do doświadczenia. Marketing, social media, budowanie marki osobistej, komunikacja, zarządzanie, prowadzenie zespołów, dietetyka, suplementacja, psychologia pozytywna… to obszary, które na przykład ja poznawałam przez lata, inwestując czas, pieniądze i mnóstwo energii. Dzisiaj dzielę się tą wiedzą z ludźmi w mojej strukturze bez dodatkowego wynagrodzenia za moje prowadzenie.

Co ważne, nie zakładam, że wszyscy muszą robić wszystko tak samo. Jedna osoba pięknie buduje relacje, druga świetnie odnajduje się w internecie, trzecia potrzebuje najpierw pewności siebie i nauczenia się komunikacji. Ktoś zaczyna od korzystniejszego kupowania produktów, których rzeczywiście używa, ktoś od rekomendacji, ktoś chce z czasem stworzyć własny zespół. 

Odpowiedni człowiek w MLM pomaga Ci dostrzegać naturalne predyspozycje i układać działania tak, żeby można było rozwijać się również obok etatu, macierzyństwa czy innych obowiązków.

Może ktoś pomyśli: „Tobie łatwo, tyle umiesz, zawsze sobie poradzisz”. A ja po prostu sama ponoszę odpowiedzialność za swoje życie. Wszystkiego uczyłam się latami od innych, także w najtrudniejszych momentach. Moje doświadczenie nie spadło mi z nieba razem z elegancką marynarką i kolczykami. Jest wynikiem wielu decyzji, godzin pracy, sukcesów, rozczarowań i odwagi do zmieniania kierunku, kiedy wiedziałam, że mogę stworzyć coś lepszego. Dzisiaj mogę przekazać tę wiedzę dalej i pomóc innym rozwijać biznes bez odbierania sobie lekkości i radości życia. I to jest w marketingu sieciowym piękne.

Moje własne doświadczenia, szczególnie te najtrudniejsze, nauczyły mnie patrzeć szerzej niż na wynik. Kiedy życie zmusza do przewartościowania wszystkiego, naprawdę docenia się elastyczność, relacje i możliwość decydowania o swoim czasie. Tak rozumiem odpowiedzialne przywództwo: konkretne wsparcie, uczciwe zasady, przekazywanie umiejętności i szacunek do tego, w jakim momencie życia jest druga osoba.

Jeśli dziś szukasz sposobu na bardziej komfortowy domowy budżet, dodatkowe źródło dochodu albo własną działalność rozwijaną w Twoim tempie… zainteresuj się tym systemem zarabiania pieniędzy. Znajdź kompetentną, odpowiedzialną i profesjonalną osobę, porozmawiaj o Twoim życiu, możliwościach, warunkach współpracy i realnych krokach. Bo może właśnie teraz warto dać sobie jeszcze jedną opcję. Bo każdy z nas może być dla kogoś antidotum.

Autorka publikacji dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z ponad 20 lat pracy z ludźmi w biznesie oraz ponad 15 lat działalności w marketingu sieciowym. Joanna Michalska posiada wykształcenie z zakresu dietetyki, kosmetologii, psychologii pozytywnej oraz marketingu, a w swojej pracy łączy zdrowie, dobrostan, rozwój osobisty, świadome przywództwo i biznes. W procesie tworzenia wybranych publikacji i materiałów wizualnych korzysta również z narzędzi AI jako wsparcia kreatywnego, redakcyjnego lub graficznego. Koncepcja, przekaz, selekcja treści i ostateczna forma publikacji pozostają jednak pod jej autorską kontrolą.

Zostaw komentarz

Mogą Cię również zainteresować