Będzie trzeba oddać dotację z UE?

259 odsłony

Istnieje spore ryzyko, iż firmy, samorządy czy uczelnie, które wywalczyły unijne dotacje przed 2008 r., będą musiały zwrócić część przyznanych pieniędzy. Wszystko przez opieszałość polskiego rządu.

źródło: www.flickr.com
źródło: www.flickr.com

Polski rząd z niemal trzyletnim opóźnieniem dostosował przepisy o zamówieniach publicznych do unijnej dyrektywy. Z tego powodu stosujący się do polskich przepisów beneficjenci naruszyli wymogi unijne. A Bruksela ma to do siebie, że surowo karze za łamanie przepisów.

W obronie beneficjentów stanęła minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. W piśmie do Ministerstwa Finansów napisała, że „obciążenie beneficjentów dotacji kosztami błędów, za które nie są odpowiedzialni, jest niedopuszczalne”. Według niej koszty związane z naruszeniem przepisów powinien wziąć na siebie budżet państwa. W przeciwnym razie państwo naraża się na liczne pozwy ze strony beneficjentów, co – jej zdaniem – „bez cienia wątpliwości wiązałoby się z koniecznością zapłaty należnego dofinansowania wraz ze stosownym odszkodowaniem”.

Mogą Cię również zainteresować