Czas po kryzysie…

przez Piotr Hoffmann

W czasie kryzysu wszystko jest zrozumiałe – w firmach nie ma podwyżek, są za to zwolnienia. Jakkolwiek recesja jest dla pracowników okresem bardzo trudnym, to po kryzysie jest jeszcze trudniej. Nie wiadomo do końca, czy już jest stabilność czy też nie.


Niepewność w sensie ekonomicznym, która obecnie dotyka praktycznie każdą branżę, powoduje, że kadra zarządzająca w firmach boi się podejmować ważne, strategiczne decyzje. Pracownicy czują się nieco zawieszeni w próżni, nie wiedząc, czy mogą już czuć się bezpiecznie i prosić o podwyżki, rozglądać się za zmianą pracy, czy też nadal bać się zwolnień. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Berkshire Consultancy, aż 81% seniorów na stanowiskach kierowniczych uważa, że obecne środowisko biznesowe na świecie jest trudniejsze w zarządzaniu niż w dobie kryzysu. W dwóch na trzy firmy morale pracowników jest niskie, a pogłębia go jeszcze zachowanie kierowników i menedżerów, którzy boją się zmian oraz nie widzą szans na osiągnięcie celów biznesowych.

Trudnością w obecnej sytuacji jest też niechęć firm do generowania kosztów – co przekłada się na unikanie bardzo drogich decyzji biznesowych, jeśli są ryzykowne. Dla pracowników oznacza to nie tylko stagnację finansową, ale również brak szkoleń czy tradycyjnych firmowych rozrywek. Poza tym, strach przed inwestycjami nie pozwala firmom na wykorzystywanie możliwości rynkowych, co w efekcie hamuje ich rozwój. Pracownicy to widzą i dodatkowo tracą motywację.

Mogą Cię również zainteresować