Problem Solving Indicazioni Nazionali The Boulder County Business Report Stipulative Definition Essay Good Objective For Computer Science Resume

Ewelina Kocik. Tak oto mama dwójki dzieci zbudowała dodatkowy dochód nie wychodząc z domu

przez Maciej Maciejewski

Ewelina Kocik z network marketingowej firmy DuoLife: „Dzięki pracy online w systemie MLM zmieniłam swoje życie zarówno pod względem finansowym jak i mentalnym. Jestem zupełnie inną osobą niż te siedem miesięcy temu. Jestem nową, lepszą wersją Eweliny.”

Ewelina Kocik

Konrad Gandera: Jesteś piękną, młodą, uśmiechniętą i pełną energii kobietą. Powiedz proszę Czytelnikom kim jesteś, skąd pochodzisz…

Ewelina Kocik: Dzięki wielkie. Mam 33 lata, pochodzę z małej miejscowości pod Częstochową. Przede wszystkim jestem żoną i mamą dwóch szkrabów, dwuletniej Zuzi i dziewięcioletniego Filipa. A moją pracą przede wszystkim jest bycie mamą na pełny etat w systemie 24/7.

Konrad Gandera: Czym się zajmowałaś zawodowo zanim poznałaś network marketing?

Ewelina Kocik: Przed narodzinami mojego drugiego dziecka pracowałam na etacie jako kierownik w jednej z wiodących sieci telefonii komórkowej. Kiedy poznałam MLM byłam na urlopie macierzyńskim, który dobiegał końca, a ja chciałam zostać z moją córeczką w domu i przejść na urlop wychowawczy. Zaczęłam szukać dodatkowego zajęcia z dwóch powodów. Pierwszym powodem były finanse, ponieważ wraz z zakończeniem mojego urlopu macierzyńskiego moja rodzina straciła jedno ze źródeł dochodów. Mój mąż stał się jedynym żywicielem rodziny i ta sytuacja nie była dla nas komfortowa. Po drugie ja zawsze byłam osobą aktywną zawodowo, ceniącą sobie niezależność, a przebywanie najpierw na urlopie macierzyńskim i potem wychowawczym nie dawało mi tej możliwości. Właśnie ta niezależność była moim marzeniem, chciałam stać się kobietą niezależną od szefa, finansowo od męża, a przede wszystkimi chciałam czuć się mentalnie wolna. Niestety obowiązki matki spowodowały, że w pewnym momencie utknęłam i przestałam się rozwijać.

Konrad Gandera: Jakie znalazłaś rozwiązanie na realizację swojego marzenia?

Ewelina Kocik: Zaczęłam szukać różnych rozwiązań przez internet i wtedy pojawiła się moja koleżanka. Powiedziała mi, że jej znajoma poszukuje do pracy online matek, które opiekują się swoimi dziećmi w domu i przebywają na urlopie. Przedstawiła mi możliwość współpracy, a ja stwierdziłam, że właściwie „dlaczego nie?” i postanowiłam spróbować. Na początku nawet nie wiedziałam, że jest to firma działająca w systemie marketing sieciowy.

Czułam się zagubiona, bo nie wiedziałam jak zacząć, co powinnam robić, a czego robić nie wolno. Nie miałam wsparcia lidera ani konkretnego systemu pracy. Byłam skazana sama na siebie i na własną rękę próbowałam się uczyć oraz zdobywać wiedzę jak powinnam to robić. Korzystałam ze stron szkoleniowych, które były ogólnodostępne w sieci i z wiedzy przekazywanej przez inne, bardziej doświadczone osoby. Moim głównym powodem dołączenia do tego biznesu było to, że mogłam być w domu z dziećmi, opiekować się nimi, a jednocześnie rozwijać się i zarabiać.

Konrad Gandera: W takim razie jak sobie z tym poradziłaś? Bo wiem, że nie było Ci łatwo. Czym się kierowałaś, kiedy kolejnym razem już świadomie wybierałaś firmę MLM?

Ewelina Kocik: W pewnym momencie już wiedziałam, że sama sobie nie poradzę, bo moje doświadczenie wciąż było znikome. Wiedziałam, że potrzebuję skutecznego lidera, który okaże mi duże wsparcie i przede wszystkim będzie praktykiem tego biznesu. Wśród wcześniej wspomnianych szkoleniowców, których obserwowałam i od których się uczyłam znalazłam osobę, która bardzo mnie zainspirowała swoimi sukcesami pomimo młodego wieku. Ambitny człowiek z ogromną wiedzą, który zbudował zespół ponad 2 000 osób w niespełna 4 lata pracując głównie przez internet. Właśnie tak poznałam Ciebie. Wszystko to bardzo mi zaimponowało i poczułam, że jesteś właściwym człowiekiem, który zna się na rzeczy. Powiedziałam sobie: tak! – takiego chcę lidera. I napisałam do Ciebie na Facebooku.

Konrad Gandera: Rozumiem, że wsparcie lidera było jednym z kluczowych czynników, którymi się kierowałaś.  A co jeszcze było dla Ciebie ważne przy wyborze firmy?

Ewelina Kocik: Kluczowym elementem dla mnie jest również przetestowany i skuteczny na rynku polskim system pracy. Zależało mi na tym, aby opracowany system oraz wdrożone narzędzia umożliwiły mi szybki start i płynne wejście w działanie, a także dały możliwość duplikowania. Całą wiedzę, którą dzieliłeś się na swojej grupie dostałam w wersji rozszerzonej w momencie dołączenia do Twojego zespołu. Dzięki zastosowaniu „7-krokowego systemu rekrutacji w social mediach” bardzo szybko osiągnęłam namacalne efekty mojej pracy. W pierwszym miesiącu stosowania systemu moje wynagrodzenie wynosiło 860 zł, drugie 1 100 zł i co miesiąc sukcesywnie rośnie. Rezultaty mówią same za siebie. Teraz jestem na świetnej pozycji. W najlepszym miejscu! W Twoim zespole jestem od 7 miesięcy. W tym czasie uzyskałam pozycję managera regionalnego, która gwarantuje miesięczne zarobki na poziomie około 5 000 zł.

Ale to nie wszystko. Ta pozycja uprawnia również do uzyskania od firmy comiesięcznego dofinansowania na nowy samochód, a także do skorzystania z wyjazdu na egzotyczne wczasy opłacane przez firmę, na które mogę zabrać całą rodzinę. Można powiedzieć, że bez doświadczenia w branży, ale dzięki zastosowaniu odpowiedniego systemu, doszłam od zera do managera!  Przy tym mój zespół cudownie się rozwija, mam wiele awansów nowych liderów i kierowników, co sprawia mi ogromną radość i dodaje energii do dalszego działania.

Konrad Gandera: Jaki jest sekret Twojej efektywnej pracy online w budowaniu biznesu MLM? Podaj proszę kilka konkretnych zasad, które może zastosować każda mama pracująca w domu z dzieckiem na ręku.

Ewelina Kocik: W swoim network marketingi mam – jak ja to nazywam, swoją „złotą piątkę”. Po pierwsze PLAN DNIA. Myślę, że bezwzględnie najważniejszą rzeczą jest właśnie plan dnia. Tworzę listę rzeczy, które koniecznie muszą być wykonane w danym dniu i takich zajęć drugoplanowych, które jeżeli wykonam wszystko będzie ok, ale ewentualnie mogą poczekać na później. Nazywane jest to często „TO DO LIST”. Zwykle w niedzielę wieczorem spisuję sobie najważniejsze rzeczy, które danego dnia muszą być wykonane i one są dla mnie priorytetem. W ciągu tygodnia, gdy coś mi wypadnie, to po prostu dopisuję to do listy zadań. Zapytasz, kiedy mam czas na obowiązki domowe takie jak pranie, sprzątanie czy gotowanie? Wszystko to robię w tak zwanym „międzyczasie”. Do stworzenia listy pomocny będzie praktyczny, dobrze zaprojektowany kalendarz. Ja używam kalendarza firmy LoveSimple Creations, który jest bardzo funkcjonalny.

Po drugie MOBILNOŚĆ czyli praca na słuchawce bluetooth, która daje mi możliwość wielozadaniowości. Mogę zajmować się dzieckiem, karmić je czy usypiać, a jednocześnie być obecna na szkoleniach, rekrutować nowe osoby przez telefon czy wykonywać konsultacje z moim zespołem. Znalezienie odpowiedniej słuchawki powierzyłam mojemu mężowi i muszę przyznać, że się spisał. Używam słuchawki bluetooth firmy Plantronics model EOTE14, którą naprawdę polecam. Jest to koszt ok. 100 zł za świetną jakość. Bateria wystarcza na cały dzień.

ORGANIZACJA CZASU. Kolejną rzeczą jest organizacja czasu dla moich dzieci. One są pełne energii, więc kiedy chcę popracować i być w stu procentach skupiona na tym co robię, muszę zorganizować im zajęcie tak, aby mogły przez pewien czas zająć się sobą. Wykorzystuję również czas drzemki mojej córeczki lub moment, kiedy mój syn odrabia lekcje i mnie nie potrzebuje. W naszym przypadku strzałem w dziesiątkę okazał się zakup szczeniaka. Syn bardzo chciał mieć czworonożnego przyjaciela, a mała Zuzia wychowując się ze zwierzęciem uczy się wrażliwości w podejściu do nich. Potrafią się bawić godzinami ze swoim rocznym pupilem. Poza tym malowanie farbami bez użycia pędzelków tylko palców, kolorowanki, przyklejanie naklejek, robienie korali z makaronu czy po prostu oglądanie książeczek – to proste czynności, które potrafią zająć dzieciaki na dłuższą chwilę.

Zasada czwarta to PAMIĘTAJ O SOBIE! Bardzo ważne jest, aby zadbać o siebie i nie zapominać o tym w ferworze pracy. Ponieważ to podnosi naszą samoocenę, a co za tym idzie pewność i wiarę w siebie. Warto wygospodarować chociaż kilkanaście minut dziennie, aby móc skupić się na sobie. Czasami wystarczy zrobić lekki make-up i ubrać się inaczej niż zwykle, aby poczuć się lepiej. Minimum raz w tygodniu lubię zrobić sobie także domowe spa dla relaksu. Niby zwykłe czynności, a działają cuda.

No i na koniec punkt piąty czyli UŻYJ SMARTFONA ZAMIAST LAPTOPA. Piąta wskazówka to praca przy użyciu telefonu zamiast komputera. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ zawsze i wszędzie mam całe biuro ze sobą i mogę pracować z każdego dowolnego miejsca, kiedy tylko chcę. Nie jestem przywiązana do komputera i biurka, gdzie muszę mieć zapewniony stały dostępu do prądu. Na smartfonie tworzę posty zapisując je sobie w notatniku, później tylko je wklejam na tablicę mojego Facebooka. Wszystkie narzędzia, których potrzebuję do pracy lub szkoleń, ale także ebooki i audiobooki mam w telefonie. Poza tym to dzięki niemu kontaktuję się z klientami czy partnerami biznesowymi. Smartfon jest dla mnie niezastąpionym narzędziem pracy, dlatego warto zainwestować w dobry sprzęt. Ja polecam iPhone 8 lub model wyższy, ponieważ ma niezastąpiony przedni – do robienia selfie – i tylni aparat.

Konrad Gandera: Czy zbudowałabyś swój biznes marketingu sieciowego, gdybyś nie miała możliwości pracy online?

Ewelina Kocik: Nie. Nie wyobrażam sobie budowania tego biznesu bez wykorzystania pracy online. Przy małym dziecku nie mam przestrzeni na pracę offline. Poza tym w czasie, kiedy zrobiłabym trzy spotkania offline, mogę wysłać 10-15 nagranych prezentacji online do potencjalnych partnerów czy klientów. Jest to ogromna oszczędność czasu, na którym jako młodej mamie tak bardzo mi zależy.

Dzięki pracy online w systemie MLM zmieniłam swoje życie zarówno pod względem finansowym jak i mentalnym. Jestem zupełnie inną osobą niż te siedem miesięcy temu. Jestem nową, lepszą wersją Eweliny.

Poza tym, dzięki szkoleniom, które przeszłam, moje relacje z mężem zmieniły się o 180 stopni na plus. Nagle po wspólnych 16 latach zaczęliśmy zupełnie inaczej patrzeć na nasz związek i siebie nawzajem. Mam wrażenie, że nigdy tak dobrze się nie rozumieliśmy jak teraz. Także poza niezależnością, na której tak bardzo mi zależało, dzięki temu biznesowi znalazłam o wiele więcej. Sytuacje, które kiedyś mnie denerwowały, dziś nie mają miejsca, ponieważ potrafię na nie spojrzeć z pozycji obserwatora.

Konrad Gandera: O czym teraz marzysz ? Jaki jest Twój najbliższy cel?

Ewelina Kocik: Mam dwa marzenia, które jednocześnie są moimi celami na najbliższy czas. Po pierwsze pragnę, aby minimum 5 osób z mojego zespołu awansowało jeszcze w tym roku na pozycję managera regionalnego, która da im stały dochód minimum 5 000 zł miesięcznie. Chcę aby oni także mogli realizować swoje marzenia i uzyskać niezależność finansową, a przy tym stawali się lepszą wersją samych siebie. A marzenia mają piękne i wielkie… Zakup większego mieszkania, budowa własnego domu, rodzinny samochód, zapewnienie dzieciom wymarzonych studiów, nie wracanie na etat… Tych marzeń jest wiele i każde z nich jest wyjątkowe. Napędza mnie to, że będę mogła pomagać im w ich realizowaniu.

Moim osobistym marzeniem jest osiągnięcie pozycji dyrektora krajowego, która zapewni mi i mojej rodzinie poziom życia o jakim zawsze marzyłam oraz umożliwi mi stanie się niezależną kobietą. Ta pozycja to już zarobki od 20 tysięcy złotych miesięcznie i sfinansowane w całości przez firmę nowe auto. Myślę, że wybiorę duży, rodzinny samochód marki Mercedes GLE. To także ekskluzywne wakacje dwa razy w roku. Moim marzeniem jest również działalność charytatywna na rzecz dzieci z trzeciego świata. Chciałabym poświęcić temu część siebie. Uważam, że na tej pozycji będę miała na to przestrzeń w swoim życiu.

Konrad Gandera: Czy uważasz, że biznes sieciowy jest dla każdego?

Ewelina Kocik: Network marketing na pewno nie jest dla każdego. Jeśli jesteś osobą leniwą, która nie lubi poznawać nowych osób, rozwijać się, przekraczać swoich wewnętrznych granic… to ten biznes nie jest dla Ciebie. Natomiast jeśli jesteś osobą, która potrafi napisać i opublikować post na Facebooku, dodać reakcję pod zdjęciem tzw. „lajka”, napisać do kogoś na messengerze to możesz nauczyć się budować biznes sieciowy przez internet, nie wychodząc z domu. Dlatego każda mama, która tak jak ja wychowuje dzieci w domu i nie ma pomysłu na siebie, albo szuka rozwiązania jak zarabiać pieniądze używając swojego smartfona i nie ma problemów z nawiązywaniem nowych relacji, może tutaj odnieść sukces i cieszyć się rozmaitymi profitami. Ten biznes jest idealny dla Was!

Konrad Gandera: Jaką jedną radę dałabyś osobie, która dzisiaj zaczyna przygodę z marketingiem sieciowym?

Ewelina Kocik: Myślę, że jedna wskazówka to za mało, dlatego podzielę się moimi trzema kluczowymi radami dla osób chcących zacząć swoją przygodę z MLM. Przede wszystkim nie poddawaj się w dążeniu do realizacji wyznaczonego celu. Skoro idziesz na szczyt to normalne, że musisz mieć pod górkę. Podpisz ze sobą kontrakt, że dajesz sobie 12 miesięcy na działanie w tym biznesie „mimo wszystko”. Ja w ciągu siedmiu miesięcy wypracowałam sobie stały dochód w wysokości ok. 5 000 złotych.

Druga rzecz – zacznij działać według sprawdzonego systemu. Nie próbuj robić po swojemu. Ktoś przed nami już popełnił te błędy, wie co działa, a co nie, więc po co marnować na to czas? Ja skorzystałam ze sprawdzonego i skutecznego systemu pracy online, który dał mi efekt założonej na 12 miesięcy pracy już po siedmiu miesiącach. Pamiętaj, aby wybrać zespół, który posiada system pracy zarówno online jak i offline.

No i kwestia trzecia – wybierz odpowiedniego lidera. To podstawa. Upewnij się, że lider, którego wybrałeś, wie co robi i potrafi Cię poprowadzić do celu, który sobie wyznaczyłeś. Musisz być pewny, że będzie gotów Cię wesprzeć, kiedy będziesz tego potrzebował.

Konrad Gandera: Dziękuję za rozmowę.

Autor tekstu prowadzi bardzo ciekawy blog – polecamy obserwować. To niezwykle przedsiębiorczy młodzieniec, który chętnie udziela ludziom wszelkich wskazówek edukacyjnych. Ma wizję, aby żyć w świecie, w którym człowiek jest dla człowieka człowiekiem i tworzy środowisko, które docenia, gratuluje sobie sukcesów, wspiera i buduje ludzi po to, żeby korzystali ze swojego potencjału, przekraczali swoje wewnętrzne granice i tworzyli lepszy styl życia dla siebie, swoich rodzin i osób, których napotkają na swojej drodze. Teraz pracuje nad tym, żeby ponad 1000 osób w jego zespole doświadczało stylu życia, jakiego zapragną i osiągało trwałe sukcesy. Jego myślą przewodnią jest edukować ludzi w sprawach social media marketingu i biznesu sieciowego, ponieważ jest praktykiem tych dwóch dziedzin. Więcej informacji na blogu www.praktykbiznesusieciowego.pl.

Mogą Cię również zainteresować