Koniec nieuczciwych reklam?

przez Maciej Badowski

Firma, która podczas reklamy swoich produktów wprowadzała klientów w błąd, musi liczyć się z reakcją ze strony UOKiK. Jednak nie każda reakcja będzie kończyła się nałożeniem na przedsiębiorcę kary pieniężnej.

źródło: www.sxc.hu
źródło: www.sxc.hu

Firmy reklamujące swoje towary/usługi powinny się zastanowić, czy opłaca im się prezentować je w sposób niezgodny z prawdą. Jeżeli sprawą zainteresuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, może się okazać, że zostaną one zmuszone do uiszczenia kary finansowej.

Reklamą, która narusza prawo będzie każdy przekaz, który w jakikolwiek sposób wprowadza lub może wprowadzić w błąd osoby, do których jest on skierowany. Każdy konsument, który uzna, że został wprowadzony w błąd przekazem reklamowym, może dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami to firma musi udowodnić przed sądem, że udzieliła konsumentowi jasnej, pełnej i rzetelnej informacji.

Ponadto, jeżeli reklama wprowadza w błąd, każdy może złożyć zawiadomienie do UOKiK o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Jeżeli w trakcie postępowania prowadzonego przez UOKiK okaże się, że rzeczywiście doszło do naruszenia prawa, na przedsiębiorcę może zostać nałożona dotkliwa kara finansowa w maksymalnej wysokości 10% jego ubiegłorocznych przychodów. Im większa skala działalności przedsiębiorcy, tym wyższa kara.

Jednak nie każde postępowanie wszczęte przez UOKiK musi się zakończyć dla przedsiębiorcy zapłatą kary. W toku postępowania przed prezesem urzędu firma może zobowiązać się do podjęcia lub zaniechania określonych działań zmierzających do zapobieżenia naruszeniom zarzucanym przez urząd. W takim przypadku prezes urzędu może nałożyć na przedsiębiorcę obowiązek wykonania tych zobowiązań. Przy tego typu decyzji nie znajdują zastosowania przepisy dotyczące nakładania kar.

Mogą Cię również zainteresować