MetFi – legalny biznes, zakazany system piramidalny czy luka prawna?

przez Maciej Maciejewski
1342 odsłony

Żyjemy w czasach, gdy postęp technologiczny jest niesamowicie szybki. Zdobycze internetu przez ostatnie lata zmieniają zasady i wizerunek wszystkich biznesów. Niestety jest to także pole do popisu dla oszustów i naciągaczy. Żadna branża się przed tym nie uchroni.

źródło: Flickr

Jak grzyby po deszczu wyrastają w ostatnich latach piramidy finansowe, szczególnie w kontrowersyjnej i (jeszcze) nieuregulowanej dobrze pod kątem prawnym dziedzinie kryptowalut, które bardzo często przykrywają się płaszczem legalnie funkcjonującego systemu MLM.

Czym jest piramida finansowa?

W potocznym rozumieniu jest to tak stworzona konstrukcja biznesu, która polega wyłącznie na obrocie pieniądzem poprzez inwestycję w dane przedsięwzięcie i zachęcanie kolejnych osób do zainwestowania w nie określonych sum pieniędzy (niezależnie od wielkości tych kwot). W takim systemie zyski pochodzą z wpłat wnoszonych przez nowych członków. W zamian nie otrzymuje się ani produktu, ani usługi o realnej wartości.

W wielu krajach funkcjonują różne regulacje w tym zakresie – od bardzo restrykcyjnych (jak np. Włochy), po bardziej liberalne. Z naszego punktu widzenia i ewentualnej odpowiedzialności karnej/finansowej znaczenie mają przede wszystkim przepisy prawa polskiego.

Polskie prawo reguluje kwestię sprzedaży lawinowej i piramid finansowych przede wszystkim w trzech aktach prawnych:

  • Ustawa z dnia 23.08.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym;
  • Ustawa z dnia 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji;
  • Ustawie z dnia 29.08.19997 r. Prawo bankowe.

To w nich zdefiniowane zostały pojęcia systemu typu piramida finansowa, system konsorcyjny i system sprzedaży lawinowej. Wszystkie powyższe praktyki są zakazane i za ich tworzenie oraz propagowanie grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności (m.in. na podstawie polskiego kodeksu karnego).

Dodatkową wartość ma również interpretacja prezesa UOKiK z 2003 roku przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która wskazuje czym różnią się w/w systemy od marketingu wielopoziomowego/sieciowego/MLM oraz potwierdza, że marketing wielopoziomowy jest wyłączony z regulacji tejże ustawy, tzn. że jest całkowicie legalnym przedsięwzięciem.

Czym jest MetFi?

Projekt MetFi, jako technologicznie zaawansowany, wpisuje się w w/w konwencję przedsięwzięć powstających na kanwie szybko rozwijającego się świata cyfrowego Metaverse i Web3. Wobec tego w jaki sposób funkcjonuje i na jakich podstawach jest oparty, powstaje uzasadnione pytanie – czy nie mamy tutaj do czynienia z zakazanymi praktykami opisanymi w powyżej wskazanych przepisach polskiego prawa?

MetFi umożliwia użytkownikom korzystanie z różnych „produktów” finansowych, takich jak np. pożyczki, depozyty, wymiana walut kryptograficznych, handel na rynkach finansowych. Platforma działa na bazie własnej kryptowaluty, o nazwie MFI. Użytkownicy mogą używać tej kryptowaluty do płatności i inwestycji w różne projekty dostępne na platformie.

MetFi jest określany przez uczestników jako projekt inwestycyjny, polegający na procentowym udziale w inwestycjach dokonywanych przez tą organizację. Udział w nim może wziąć każda osoba, która posiada tzw. portfel kryptowalutowy (portfele występują w formie fizycznej oraz cyfrowej, np. jako aplikacja na smartfona) i zainwestuje określoną kwotę w dolarach (wynikającą z progów wejścia na dany pułap inwestycji) w ten sposób, że w pierwszej kolejności zamienia dolary na giełdzie kryptowalutowej na kryptowalutę BUSD (jedna z kryptowalut powiązanych z kursem dolara amerykańskiego), następnie umieszcza BUSD na portfelu i portfel łączy z tym projektem. W ten sposób odbywa się „rejestracja” do systemu MetFi.

Następnie wykupuje się wskazane tokeny NFT (jest cała lista), które określają zakres procentowy udziału tej osoby w dokonywanych przez MetFi inwestycjach, część wpłacanych przez nią pieniędzy trafia do tzw. SKARBCA – 35%, z którego środki mają być przeznaczane na inwestycje, a część trafia do osób znajdujących się w systemie sponsorowania – 55% środków.

Sami użytkownicy MetFi określają siebie jako właścicieli/udziałowców, tworzących grupę kapitałową inwestującą w dany sektor gospodarczy (co należy określić jako pewnego rodzaju nadużycie, ponieważ projekt formalnie nie ma właściciela/li). Nikt z użytkowników nie zna jednak twórców tego projektu, którzy ponoć po jego stworzeniu wycofali się, żeby społeczność MetFi sama sobą zarządzała (realizacja tzw. DeFi – zdecentralizowanych finansów). Ponadto MetFi funkcjonuje jedynie w przestrzeni internetowej. Nie posiada stałej siedziby. A nawet jeśli taką ma, to nie została ona ujawniona publicznie.

CertiK oraz fundusz inwestycyjny

MetFi uzyskało pozytywny wynik audytu przeprowadzonego przez Certik, czym chwalą się polscy propagatorzy tego projektu, legitymizując jego funkcjonowanie. Sam CertiK, znany również jako Certified Kernel Tech, to firma zajmująca się bezpieczeństwem web3, blockchain i tzw. smart kontraktów. CertiK udostępnia narzędzie, które klasyfikuje projekty WEB3 pod kątem zagrożeń bezpieczeństwa, w oparciu o szereg różnych czynników. Audyt przeprowadzony przez tą firmę stwierdza, że model finansowego funkcjonowania nie ma błędów bezpieczeństwa i nie ma zagrożeń ingerencji z zewnątrz lub spowodowania błędu systemu.

Ten fakt jest dobrą informacją, pozwalająca przypuszczać, że MetFi nie powinno być podatne na malwersacje finansowe. Audyt CertiK nie odnosi się jednak do systemu rekomendacyjnego, którym MetFi się posługuje, w związku z czym dla rozważań niniejszego artykułu w/w audyt nie ma większego znaczenia. Praktycznie żadnego…

MetFi bywa nazywane funduszem inwestycyjnym lub, że ma status funduszu inwestycyjnego. W świetle prawa polskiego i europejskiego z tą tezą nie można się zgodzić. Fundusze inwestycyjne w Unii Europejskiej (UE) są regulowane przez dyrektywy UE, które zostały transponowane na poziomie krajowym do ustaw krajowych, dotyczących funduszy inwestycyjnych. Wymogi prawne, jakie musi spełniać fundusz inwestycyjny w UE, aby mógł legalnie funkcjonować, to m.in. rejestracja w organie nadzoru rynku finansowego, ustanowienie zarządu, określenie polityki inwestycyjnej, publikacja prospektu emisyjnego oraz spełnienie wymagań kapitałowych.

Dodatkowo, fundusze inwestycyjne w UE muszą przestrzegać różnych dyrektyw, regulacji i standardów UE, takich jak dyrektywa AIFM (Alternative Investment Fund Managers), regulacja MiFID (Markets in Financial Instruments Directive), standardy MiFID II (Markets in Financial Instruments Directive II) oraz regulacja GDPR (General Data Protection Regulation). Dyrektywa AIFM określa wymagania dotyczące zarządzania funduszami alternatywnymi, w tym funduszami hedgingowymi i funduszami private equity, a także nadzór nad nimi. Regulacja MiFID i standardy MiFID II określają wymagania dotyczące ochrony klientów, organizacji rynków finansowych oraz obowiązki raportowania.

Już kilka powyższych kwestii, których MetFi nie spełnia, dyskwalifikuje to przedsięwzięcie w świetle prawa polskiego i europejskiego jako fundusz inwestycyjny. Po pierwsze, MetFi nie jest zarejestrowana w żadnym ogranie nadzoru na terenie Europy. Po drugie, z uwagi na sposób działania, nie ma zarządu reprezentującego jej interesy i odpowiadającego za zarządzanie. Po trzecie, nie został wydany prospekt emisyjny.

Na stronie internetowej projektu nie znajdziemy również żadnej informacji na ten temat. Rejestracja w organie nadzoru rynku finansowego jest ważnym krokiem, który muszą podjąć fundusze inwestycyjne, aby móc działać legalnie i zapewnić ochronę inwestorom. Bez rejestracji w organie nadzoru rynku finansowego nie można mieć pewności, czy projekt działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i czy zapewnia odpowiedni poziom ochrony inwestorom. Z uwagi na powyższe określenie, że MetFi jest funduszem inwestycyjnym, należy umieścić w cudzysłowie.

Umieszczenie na giełdzie daje legalizację?

MetFi jest również notowane na giełdzie CEX.io (dalej CEX). Z faktu tego nie należy jednak wysuwać zbyt daleko idących wniosków w zakresie rozważań dotyczących systemu piramidalnego. Giełda CEX to prywatna giełda kryptowalut, która działa w oparciu o technologię blockchain. Giełda ta jest zarejestrowana na Wyspach Marshalla, które jeszcze do 2019 r. były wpisane na unijną listę zakazanych rajów podatkowych. CEX posiada licencję w zakresie wymiany kryptowalut w UE, nie jest jednak uregulowana przez organy nadzoru rynku finansowego w Polsce ani w większości krajów na świecie.

Aby projekt lub firma została notowana na giełdzie CEX, musi spełnić pewne wymagania techniczne, biznesowe i prawne. Oto niektóre z tych wymagań:

1. Weryfikacja tożsamości i zgodność z przepisami antyprania pieniędzy (AML) oraz przeciwdziałanie finansowaniu terroryzmu (CTF)

2. Bezpieczeństwo i stabilność platformy (wymagania dot. standardów bezpieczeństwa i stabilności platformy, w tym ochrony przed atakami hakerskimi i wyciekiem danych).

3. Wysoka płynność (zapewnienie wysokiej płynność swojej kryptowaluty lub tokenów).

4. Wsparcie dla różnych kryptowalut i tokenów (obowiązek obsługiwania różnych kryptowalut i tokenów).

5. Polityka transparentności (obowiązek udostępniania informacji dotyczących swojego projektu, zespołu, planów rozwoju i innych ważnych informacji dla inwestorów).

6. Wsparcie dla smart contractów (obowiązek obsługiwania smart contractów).

Warto jednak pamiętać, że notowanie na giełdzie nie oznacza automatycznie, iż projekt jest legalny lub bezpieczny, ponieważ giełdy kryptowalut nie są regulowane w taki sam sposób jak tradycyjne giełdy papierów wartościowych, a inwestycje w kryptowaluty są z natury ryzykowne.

W związku z wymogami CEX dotyczącymi AML należy udzielić paru słów komentarza. Pojęcia prania pieniędzy i piramidy finansowej są często łączone ze sobą ze względu na to, że w obu przypadkach dochodzi do nielegalnych działań, mających na celu pozyskanie korzyści majątkowych z wykorzystaniem schematu oszustwa.

Pojęcie piramidy finansowej poruszaliśmy powyżej, natomiast pranie pieniędzy polega na próbie legalizacji pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł poprzez przenoszenie ich do legalnych obrotów gospodarczych. Proces ten polega na ukrywaniu lub zamaskowaniu źródła pochodzenia pieniędzy, aby wyglądało na to, że są one pochodzenia legalnego. W ten sposób osoby zaangażowane w pranie pieniędzy mogą wykorzystać te środki bez ryzyka ujawnienia ich pochodzenia.

W związku z tym, choć pojęcia prania pieniędzy i piramidy finansowej dotyczą różnych nielegalnych działań, często są ze sobą powiązane, ponieważ osoby zaangażowane w piramidę finansową mogą próbować prania pieniędzy poprzez wprowadzanie nielegalnie zdobytych środków do legalnych obrotów gospodarczych. Giełda CEX nie wymaga zatem weryfikacji podmiotu pod względem wykluczenia możliwości funkcjonowania w ramach nielegalnego systemu piramidalnego.

Wątpliwości natury prawnej budzi jednak system afiliacyjny

Główna strona internetowa tego projektu nie tłumaczy niestety nic na jakich zasadach działa ich model afiliacji. Niemniej, z dostępnych innych źródeł można stwierdzić, że systemowi rekomendacyjnemu Metfi bliżej do systemu MLM niż klasycznej afiliacji z uwagi na to, że system ten ma zainkorporowaną matrycę oraz możliwość zarobku do kilku poziomów głębokości poleceń.

W takiej sytuacji, gdy mamy system rekomendacyjny na zasadzie MLM niezbędne jest określenie z jakim produktem lub usługą mamy do czynienia, żeby dane przedsięwzięcie nie zostało zaklasyfikowane jako np. piramida finansowa.

W przypadku MetFi nie mamy do czynienia oczywiście z żadnym fizycznym produktem lub usługą. Należy zatem rozważyć czy adekwatnym pojęciem w tym wypadku będzie „produkt cyfrowy”.

W Polsce nie ma jednoznacznej i precyzyjnej definicji prawnie określającej pojęcie „produktu cyfrowego”. Jednakże, zgodnie z wytycznymi unijnymi, produktem cyfrowym nazywamy produkt lub usługę, która jest produkowana lub dostarczana w postaci elektronicznej, a nie materialnej. W praktyce produkty cyfrowe to na przykład:

  • oprogramowanie, aplikacje mobilne, gry komputerowe,
  • e-booki, audiobooki,
  • filmy, muzyka, podcasty w formacie cyfrowym,
  • usługi transmisji strumieniowej (streaming) wideo i audio,
  • platformy e-learningowe, kursy online,
  • usługi hostingowe, serwery wirtualne,
  • platformy handlowe i aukcyjne działające w internecie.

Mimo braku jednoznacznej definicji, produkty cyfrowe podlegają ochronie prawa, a ich produkcja i dystrybucja muszą spełniać wymogi prawa ochrony konsumentów, prawa autorskiego, prawa własności intelektualnej oraz prawa ochrony danych osobowych.

Niestety ciężko jednoznacznie scharakteryzować co jest faktycznym produktem w MetFi. Za produkt nie można określić chociażby samego dostępu do platformy, która oferuje różnego rodzaju potencjalne inwestycje.

Z punktu widzenia prawa polskiego i europejskiego, token NFT (który podlega wykupieniu wchodząc do projektu) można określić jako produkt cyfrowy, a także jako usługę. Natomiast wartość tokenów NFT może być ustalona na podstawie oceny artystycznej lub rzadkości dzieła cyfrowego, które reprezentują lub na podstawie umowy między użytkownikami. W przypadku MetFi kwestia ta nie jest prawnie ani prosta, ani oczywista.

Problem tu jest taki, że danego tokenu NFT np. krewetki (NFT związane z pierwszym pułapem inwestycyjnym) może być niezliczona ilość, a teoretyczna wartość każdej z nich różna i zależna od tego, kiedy użytkownik otworzył konto. A jak zostało powyżej wspomniane, tokeny NFT mają wartość, która zależy od wartości dzieła, które reprezentują.

Dyskusyjny jest również fakt, że wykupując dany token NFT nie wykupuje się go jako samodzielnej jednostki, ale poprzez ten token otrzymuje się dostęp do zarobku na inwestycjach, które prowadzi MetFi. W związku z tym decyzja zakupowa nie jest nakierowana na ten produkt, ale na możliwości inwestycyjne stojące za nim.

Okoliczności te budzą wątpliwości natury prawnej. Z uwagi na problemy z jednoznacznym określeniem prawnie co jest produktem/usługą takie firmy/platformy, jak myWorld (spadkobierca Cashback World i Lyoness) oraz im.academy mają obecnie postawione zarzuty przez UOKiK lub prowadzone jest śledztwo prokuratorskie ws. stworzenia pozoru legalności projektu i swoistego zamaskowania faktycznego celu, którym jest pozyskiwanie pieniędzy od użytkowników platformy.

(Nie)rzetelni promujący

Z pewnością należy jednak uważać na użytkowników platformy MetFi, którzy twierdzą, że w tym przedsięwzięciu nie ma sprzedaży i MetFi nic nie sprzedaje. Gdyby tak było, to takie przedsięwzięcie, gdzie następują wyłącznie wpłaty  przez rekrutowanych członków, a nie ma sprzedaży, należy wprost określić jako nielegalny system piramidalny.

Istniejący w MetFi system poleceń jest systemem sprzedaży – w tym wypadku sprzedawana jest idea/pomysł na możliwości zarobkowe w ramach tej platformy. Produktem dla polecających jest w tym wypadku sam model biznesowy. Sama redystrybucja kwot pochodzących z wpłat nowych uczestników (55% trafia do systemu sponsorowania) również to sugeruje.

W związku z tym trzeba pamiętać, że co innego, gdy istnieje możliwość, że ktoś dołącza do danego przedsięwzięcia z własnymi pieniędzmi i je inwestuje, a co innego, gdy finansowanie inwestycji jest pozyskiwane poprzez zachęcanie uczestników do rekrutowania kolejnych członków, z których to rekrutacji otrzymują oni pieniądze i mają bezpośredni interes w tym, aby te rekrutacje prowadzić. Dobrowolność uczestnictwa w systemie poleceń nic nie zmienia.

W takiej sytuacji może pojawić się uzasadnione podejrzenie systemu piramidy finansowej. Należy w tym miejscu podkreślić, że do legalnie działającej firmy MLM każdy może się zarejestrować i nie rekomendować jej dalej. Taka osoba może być wyłącznie klientem. Nie zmienia to jednak faktu, że sama firma funkcjonuje w tym sektorze, ponieważ taką możliwość rekomendacji na zasadach MLM oferuje.

Firma, która nie istnieje?

Problematyczna jest również kwestia rozmytej odpowiedzialności w związku z konstrukcją projektu MetFi. W związku z tym, że projekt nie ma swojej fizycznej siedziby ani zarządu, w przypadku gdybyśmy chcieli dochodzić swoich należności od MetFi, mamy tutaj utrudnioną drogę – nie można pozwać firmy, której nie ma i która nie ma adresu do doręczeń.

Nie oznacza to jednak, że osoby promujące to przedsięwzięcie, w przypadku pojawienia się uzasadnionych roszczeń lub uznania go za nielegalne, będą mogły spać spokojnie. Skoro uczestników projektu MetFi określa się jako właścicieli projektu (określenie udziałowiec nie jest tutaj adekwatne z punktu widzenia prawnego rozumienia tego pojęcia), w takim razie każdego z nich należy określić jako solidarnie odpowiedzialnego z innymi uczestnikami przed ewentualnymi wierzycielami. W praktyce oznaczać to może, że potencjalne roszczenie niezadowolonej osoby z uczestnictwa w projekcie MetFi może być kierowane do każdego z jej aktualnych uczestników.

A co gdyby nie było MLM?

Pojawia się jeszcze jedno pytanie: czy, gdyby w MetFi nie było systemu rekomendacyjnego na zasadzie MLM, to czy dalej istniałoby zagrożenie uznania tego projektu za piramidę finansową?

Analiza czy jest to piramida finansowa czy nie z punkt widzenia formuły inwestycyjnej w odłączeniu od systemu MLM, to już kwestia analizy prawnej na podstawie przepisów prawa bankowego i innych ustaw dotyczących sektora finansowego. Wymaga ona dokładniejszych danych, które nie są bezpośrednio dostępne, bowiem z dokumentu Whitepaper takich informacji uzyskać nie można. W świecie kryptowalut dokument „whitepaper” to dokument opisujący techniczne i biznesowe aspekty nowo powstającego projektu kryptowalutowego lub blockchainowego. Zazwyczaj whitepaper jest tworzony przez założycieli projektu i opisuje jego wizję, cele, technologię, strategię biznesową, ekonomię i kwestie związane z dystrybucją tokenów.

Podsumowując, w przypadku projektu MetFi, trudno stwierdzić jednoznacznie, czy jest to piramida finansowa, ponieważ nie ma wystarczająco dużo informacji na temat sposobu funkcjonowania projektu oraz jego struktury finansowej.

Należy mieć przy tym na uwadze, że przepisy prawa nigdy nie nadążą lub nie przegonią postępu technologicznego. Artykuł niniejszy powstał więc w ramach stanu prawnego na marzec 2023 r. Niemniej w obecnie istniejącym stanie prawnym nie można wykluczyć, że przedsięwzięciu MetFi (a właściwie jego uczestnikom wobec braku zarejestrowanej firmy i zarządu) zostałby postawiony zarzut tworzenia i propagowania organizacji typu piramida.

Warto pamiętać, że inwestycje w projekty finansowe zawsze wiążą się z pewnym ryzykiem, a przed podjęciem decyzji o inwestowaniu należy dokładnie przeanalizować dostępne informacje na temat projektu, jego historii i planów rozwoju, a także zasięgnąć opinii ekspertów z dziedziny finansów i prawa.

Autor materiału jest radcą prawnym specjalizujący się w szeroko pojętym prawie internetu. Wspiera pod kątem prawnym przedsiębiorców, w tym także osoby zajmujące się zawodowo systemem MLM, e-commerce i beauty. Z branżą sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego związany od 2016 roku. Dla jednej z marek wygenerował kilka milionów złotych obrotu. Pasjonat siatkówki i dobrego rocka.

Mogą Cię również zainteresować