Najnowsze dane o branży DS/MLM

przez Marek Wyrzychowski, źródło: PSSB
815 odsłony

Miniony rok przyniósł kolejny wzrost w sektorze sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego. Sprzedaż netto wszystkich przedsiębiorstw sektora na polskim rynku wzrosła w 2009 roku o 4% do ok. 2 miliardów 280 milionów złotych.


Przypomnijmy, że w roku 2008 sprzedaż w branży wyniosła 2 miliardy 190 milionów złotych. Przybyło również sprzedawców bezpośrednich i networkerów. Pod koniec 2009 roku sprzedażą bezpośrednią i network marketingiem zajmowało się w Polsce ponad 869 tys. osób (przy 752 tys. w roku poprzednim). W tym gronie nadal zdecydowanie przeważają kobiety – stanowią aż 88% sprzedawców. Dla około 85% dystrybutorów nie jest to główne zajęcie, a okazja do dorobienia małych prowizji do pensji.


Największą popularnością wśród oferowanych produktów nadal cieszyły się kosmetyki. Niemniej ich udział w ogólnej sprzedaży sektora systematycznie maleje.
W ubiegłym roku było to nieco powyżej 68,5% wobec niecałych 70% w roku 2008, 74,5% w 2007 roku i aż 85% w 2005 r. O prawie 1,5% w stosunku do roku ubiegłego spadła sprzedaż suplementów diety i artykułów dietetycznych – w roku 2009 osiągnęła ona pułap nieco powyżej 8%.

Minimalnie wzrosło zainteresowanie sprzętem gospodarstwa domowego (2008 r. – 16,10%, 2009 r. – 16,34%) oraz usługami telekomunikacyjnymi (2008 r. – 0,80%, 2009 r. – 1,10%). Natomiast o blisko 2% w stosunku do roku 2008 wzrosła sprzedaż odzieży, biżuterii i innych akcesoriów mody – w 2009 roku wyniosła ona 5,01%.

– Dobrej jakości produkty, pełna ochrona konsumencka, indywidualne podejście i osobisty kontakt z klientem, komfortowe warunki i brak pośpiechu przy podejmowaniu decyzji zakupowej to kluczowe cechy wyróżniające taką formę sprzedaży – mówi Mirosław Luboń, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej. – W efekcie to nie tylko dobrze i rozważnie wydane pieniądze, ale równie często nawiązanie nowych, ciekawych kontaktów służących budowaniu więzi międzyludzkich, które trudno przecenić – dodaje.

Sprzedaż bezpośrednia, a przede wszystkim jej dziecko – system MLM (Multi Level Marketing), to świetny pomysł na znalezienie sobie miejsca na rynku pracy, szczególnie w niepewnych ekonomicznie czasach. W takich okresach przybywa chętnych do sprzedaży bezpośredniej, która stwarza szansę osiągnięcia satysfakcjonujących zarobków przy minimalnym nakładzie finansowym. Dla osób bez kapitału inwestycyjnego czy specjalistycznego wykształcenia to wyjątkowa okazja do utrzymania dochodów na przyzwoitym poziomie.


Dotyczy to szczególnie osób z obszarów dotkniętych dużym bezrobociem, powyżej 50 roku życia, często zepchniętych na margines życia zawodowego, a także ludzi młodych, którzy chcą rozpocząć działalność na własną rękę. DS/MLM traktowana jest często jako dodatkowe źródło dochodów np. przez studentów, emerytów, matki wychowujące dzieci. Dla wielu jest okazją do podreperowania domowego budżetu i zasilenia podstawowego źródła utrzymania. Lecz są też tacy networkerzy, nawet już w Polsce, którzy dzięki charyzmie, wytrwałości i konsekwentnej pracy osiągają w marketingu sieciowym miesięczne prowizje z 5 zerowymi kwotami. Wartym podkreślenia atutem sprzedaży bezpośredniej jest jej egalitarność. Ten sektor jest wolny od dyskryminacji wiekowej i nie tworzy barier dla osób z podstawowym wykształceniem.

Rynek DS/MLM rośnie systematycznie i nieprzerwanie od początku lat dziewięćdziesiątych, stanowiąc znaczące uzupełnienie tradycyjnego handlu sklepowego. Polacy coraz chętniej korzystają z oferty sprzedawców bezpośrednich, pozytywnej zmianie ulega też wizerunek sektora. Biorąc pod uwagę korzystne perspektywy jego rozwoju, można założyć, że w nadchodzących latach branża będzie odgrywała coraz większą rolę na rynku pracy.

Więcej informacji na ten temat opublikujemy już w lipcowym wydaniu „Network Magazynu”.

Mogą Cię również zainteresować