Polacy nie umieją odpoczywać – nawet na urlopie!

przez Jarosław Orzeł
155

Czy po letnich urlopach wróciliśmy do pracy bardziej wypoczęci i zmotywowani? Z ankiety przeprowadzonej przez specjalistów z firmy Zmiennicy wynika, że niekoniecznie. Wniosek? Nie za bardzo umiemy odpoczywać, a słowa urlop i relaks wcale nie muszą iść w parze.

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Skończył się sezon urlopowy, po którym wróciliśmy do biur, firm i fabryk opaleni, wypoczęci, zrelaksowani i zmotywowani do nowych zadań… Czy aby na pewno tak jest? Z ankiety przeprowadzonej przez konsultantów Zmiennicy wśród osób, które wróciły z urlopów wynika, że ponad połowa Polaków wracając do pracy po urlopie czuje się równie, lub nawet bardziej zestresowana niż przed wakacjami. 26% przyznało, że ich stres „trochę się zmniejszył”, a tylko 23%, że zmniejszył się „znacząco”. Także ponad połowa respondentów zadeklarowała, że w czasie urlopu odczuwało stres.

– Niestety okazuje się, że nie za bardzo umiemy wypoczywać. W czasie urlopu często nadal jesteśmy myślami w pracy – mówi Jakub Babij, ekspert Zmienników. – W dodatku sam urlop często też jest źródłem stresu. Koszty, dzieci, ryzyko związane z podróżami, niepokojące informacje z mediów, wszystko to powoduje, że słowa urlop i relaks nie muszą iść w parze. Ekspert dodaje, że przyznają to często uczestnicy prowadzonych przez niego warsztatów. Często opowiadają, jak trudno jest im przestać zamartwiać się podczas urlopu np. czy nie spóźnią się na samolot, czy hotel będzie dobry, czy dzieci nie zachorują w podróży, czy będzie pogoda, albo co czeka ich po powrocie do pracy.

Ciałem na urlopie myślami w pracy

Aż 70% ankietowanych przyznało, że w czasie urlopu myśli o pracy, z czego 11% przez ponad połowę czasu, w którym teoretycznie wypoczywa. Nic więc dziwnego, że także sam powrót do pracy nie jest przez nas odbierany jako zadanie przyjemne. Z ankiety Zmienników wynika, że po powrocie najbardziej stresują nas nowe lub zaległe zadania do wykonania (51%) oraz polityka firmy (22%). Tylko 17% respondentów zadeklarowało, że w fakcie powrotu z urlopu do pracy nie stresuje ich nic. Także tylko 17% ankietowanych odpowiedziało, że wzrósł ich poziom motywacji do pracy po powrocie z urlopu.

Co na to eksperci od stresu?

– Wygląda na to, że urlop nie przyczynia się do zredukowania naszych czynników stresujących. Z ankiety wynika, że po pierwsze w czasie wakacji nie udaje nam się wystarczająco naładować naszych wewnętrznych akumulatorów, czyli po prostu odpocząć, a po drugie, że sama praca najczęściej kojarzy się nam ze stresem. Niestety umysł ludzki ma tę właściwość, że częściej lgnie do negatywnych doświadczeń, kojarzących się z zagrożeniem – mówi Sylwia Starczewska ze Zmienników.

Uważność – bądź Tu i Teraz

Zdaniem Zmienników rozwiązania powinni szukać zarówno indywidualni pracownicy, jak i pracodawcy. – Coraz więcej dużych firm, takich jak Google czy Intel zorientowało się, że ich pracownicy uzyskują największą efektywność i zadowolenie z pracy jeśli stworzy się dla nich warunki pozwalające na chwilę relaksu w trakcie wykonywania obowiązków oraz umożliwi naukę metod pomagających zredukować nadmierny stres – mówi Sylwia Starczewska.

Taką metodą, która zdobywa coraz większą popularność na świecie jest Mindfulness, po polsku uważność. W latach siedemdziesiątych Jon Kabat Zinn na uniwersytecie w Massachusetts opracował program oparty na praktyce uważności nakierowany na redukcję stresu i pomoc w przypadkach chronicznego bólu. Skuteczność tych metod, potwierdzona licznymi badaniami, spowodowała wzrost zainteresowania nimi nie tylko w kręgach lekarskich, ale też w świecie biznesu. Praktyki uważności pomagają poszerzyć świadomość, tak abyśmy byli w stanie odkryć nasze wzorce zachowania oraz tego, jak wpływają one na nas na poziomie naszych emocji, myśli czy odczuć w ciele.

– W chwili, w której pozwalamy sobie być tu i teraz, bez obaw i oczekiwań, znika napięcie powodowane chęcią zmiany siebie lub sytuacji. Jesteśmy bardziej świadomi naszych zmysłów i tego co przez nie odbieramy. Taki sposób przeżywania nie musi być zarezerwowany dla specjalnych czynności czy stanów. Możemy go osiągnąć, patrząc na piękny zachód słońca, gdy zamieramy w bezruchu wchłaniając wszystkie wrażenia, które się pojawiły, lub po prostu jadąc do pracy – mówi Jakub Babij.   

Badania przeprowadzone na osobach praktykujących Mindfulness dowodzą, że medytacja i rozwijanie uważności może pomóc w redukcji stresu, zmniejszeniu poziom lęków, poprawie koncentracji oraz zdolności kognitywnych (poznawczych). Co ważne, metody te mogą być pomocne zarówno w pracy, jak i podczas urlopu. Koncentrując się na chwili, którą przeżywamy nawet w czasie zwykłych czynności jak spacer, możemy pełniej doświadczyć otaczającej nas przyrody i pozwolić swojemu umysłowi na przełączenie się na tryb, w którym możemy lepiej odpocząć.

– W pracy możemy  uspokoić nasz umysł np. przez trzyminutową przerwę na oddech, w czasie której koncentrujemy się na naszym oddechu i odczuciach z ciała. Takie zatrzymanie się może obniżyć nasz poziom stresu, czy zdenerwowania jakąś konkretną sytuacją, dzięki czemu możemy odzyskać jasność myślenia. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać myśli, ale jesteśmy w stanie nie traktować ich tak poważnie – mówi Jakub Babij.

Film akcji to nie relaks

Stres jest nieodłącznym elementem naszego życia. Potrzebujemy pewien poziom pobudzenia, żeby podejmować działania oraz uniknąć na przykład wpadnięcia pod samochód. Z drugiej strony niezwykle ważna jest umiejętność pozwalania naszemu organizmowi na relaks i regenerację. A tego, niestety często po prostu nie potrafimy.

– Wiele osób próbuje np. zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy wizytą w kinie i obejrzeniem fajnego horroru lub filmu akcji. Niestety nasz mózg odczuwa takie samo zagrożenie wczuwając się sytuację rozgrywającą się na ekranie, jak wtedy, gdy grozi nam prawdziwe niebezpieczeństwo. Dokładnie w ten sam sposób nasz mózg nie widzi różnicy pomiędzy przykrym mailem od szefa a sytuacją zagrożenia życia. Nasz organizm utrzymuje się w pełnej gotowości do ucieczki lub walki, a to nie ma nic wspólnego z odpoczynkiem – mówi Sylwia Starczewska. Nie zawsze jesteśmy w stanie zmienić to przez dodanie do swoich aktywności np. biegania. Nie każdy trening biegania pozwoli przełączyć się naszemu organizmowi w tryb „bycia”. Jeżeli biegniemy utrzymując w głowie cele, które zamierzamy osiągnąć, nasz umysł jest wciąż w trybie działania, a nie odpoczynku.

Zmiennicy to jeden z pierwszych w Polsce zespołów nauczycieli specjalizujących się wykorzystaniu technik Mindfulness z doświadczeniem coachingowym, psychologicznym, psychoterapeutycznym oraz biznesowym. Jego założycielami są Sylwia Starczewska i Jakub Babij. – Jesteśmy praktykami. Ponieważ w swojej karierze zawodowej podejmowaliśmy się dużych i odpowiedzialnych projektów, o tym czym jest stres wiemy doskonale z własnego doświadczenia. Znamy zarówno stres mały, który jest jak kamyk w bucie i ten duży, który sprawia, że ciężko wstać z łóżka. Wiemy jak dzięki wykorzystaniu technik uważności można ten stres zmniejszyć i lepiej dzięki temu funkcjonować – mówi Sylwia Starczewska.

Mogą Cię również zainteresować