Pracownik z „przeszłością”

przez Marek Wyrzychowski

Osoby, które mają za sobą wyroki sądowe, bardzo często już na początku procesu rekrutacji skazywane są na porażkę. 19% pracodawców z miejsca odrzuca aplikację od osoby skazanej. Jednak byli „przestępcy” to często lojalni i dobrzy pracownicy.

źródło: www.flickr.com
źródło: www.flickr.com

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez brytyjską organizację Charterem Institute of Personel and Development prawie co piąty pracodawca w Wielkiej Brytanii nie zatrudniłby kryminalisty. Tymczasem osoby z więzienną przeszłością radzą sobie w pracy nie gorzej niż pracownicy bez takiego bagażu, a przy tym są bardziej lojalni.

Owa lojalność najprawdopodobniej wynika z tego, że osoby te zdają sobie sprawę z obciążenia, jakie stwarza im adnotacja o wyroku w dokumentach. Przez to bardziej zależy im na otrzymanej pracy. Zwłaszcza, że podczas osadzenia w zakładzie karnym szansę na pracę ma bardzo mała ilość więźniów. Mimo, iż można płacić im połowę najniższego wynagrodzenia, to zaledwie co trzeci z nich pracuje, a i to najczęściej w ramach prac przy zakładzie karnym.

W Polsce przeszkodą w zatrudnianiu byłych skazanych, poza niechęcią do tej grupy osób, są również niskie kompetencje byłych więźniów. Najczęściej są to osoby o niskim poziomie wykształcenia, bez kwalifikacji do podjęcia pracy, za którą mogliby otrzymać godziwe wynagrodzenie.

Mogą Cię również zainteresować