Przepisy, które zrujnują auta?

Resort gospodarki przygotowuje przepisy, które umożliwią koncernom sprzedaż oleju napędowego z większą zawartością biokomponentów. Producenci samochodów ostrzegają jednak, że jazda na takim paliwie może zakończyć się awarią – podaje „Gazeta Prawna”.

Ta informacja brzmi niczym news podany w prima aprilis. Nowe paliwo, tzw. B7, czyli diesel z 7% zawartością biokomponentów, może pojawić się w sprzedaży na stacjach jeszcze w tym roku. Miałoby być sprzedawane ze zwykłego, nieoznakowanego w żaden specjalny sposób dystrybutora. Kierowcy nie wiedzieliby zatem, czy tankują olej napędowy, czy B7.

Eksperci motoryzacyjni nie są przekonani co do tego, czy biodiesel będzie bezpieczny dla silników. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów już informuje, że nowe paliwo dla niektórych aut może być groźne.

„O ile w przypadku nowych samochodów problemu nie ma, o tyle może pojawić się on w starszych autach, których w Polsce jest przecież bardzo dużo.” – tłumaczy gazecie Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Największe kłopoty mogą sprawić, że awaria uszczelki pod głowicą silnika spowoduje rozrzedzanie oleju. Może pojawić się zatykanie filtrów paliwa, osad we wtryskiwaczach czy korozja w zbiorniku paliwa.

Mogą Cię również zainteresować