Rodzina Flavon na grillu u Gaczkowskich

przez Maciej Maciejewski
206

W minioną sobotę byliśmy z naszym reporterskim zoomem na wsi nieopodal Opola, gdzie podczas niezwykłego grilla na ranczo u Barbary i Ryszarda Gaczkowskich integrowała się ekipa z firmy Flavon Group. Dopisało wszystko. Pogoda, goście, organizacja, atrakcje, atmosfera. Wszystko…

ee

Jak zwykle rodzina Flavon nie zawiodła. Na słynnego w branży MLM corocznego grilla do Gaczkowskich przyjechali partnerzy reprezentujący ten biznes nawet z zagranicy, z grupą brytyjską na czele. Trudno o jakieś dokładne statystyki, bo podczas pysznej zabawy oraz pilnowania aparatu nie miałem czasu na rachunki, ale mniej więcej było ok. 100 samochodów, 500 osób, 6 pieczonych prosiaków nadziewanych kaszą, 4 wielkie namioty, 2 kucyki, 2 skrzypków, jeden tort i mnóstwo pozytywnej energii oraz świetnego relaksu. Moje dziatki padły o 20:00 jak kawki i musieliśmy udać się do domu. A tam balety w stylu network marketing trwały do rana. Za rok małolaty zostaną u babci. To moja wersja wydarzeń. A co powiedzieli inni uczestnicy imprezy?

Anna Panas: – Kiedy rozmawiam z moimi klubowiczami na temat ostatniego pikniku, który odbył się na prywatnej posesji u Barbary i Ryszarda Gaczkowskich słyszę słowa wdzięczności, radości i zachwytu nad całą imprezą. Na twarzach pojawia się szeroki uśmiech, a oczy wypełnia entuzjazm, gdy wspominają szczegóły tego wydarzenia. Gospodarze serdecznie witali i zadbali o każdego uczestnika pikniku. Zapraszali do zabawy, zorganizowali obfity poczęstunek i dużo atrakcji. Wszystko po to, żeby klubowicze czuli się komfortowo, wypoczęli i dobrze się bawili. Taka impreza wnosi ogrom wiary i entuzjazmu. Każdy może doświadczyć owoców pracy w MLM i uzyskać stan pewności, że wszystko jest możliwe. Pokazuje jak szczerym, dobrym, życzliwym i szanującym ludzi człowiekiem jest prawdziwy lider marketingu sieciowego. Jestem bardzo wdzięczna Basi i Rysiowi za ich wielkie serce, którym dzielą się z nami.

Agata Gąsiorowska: – Przywiozłam na piknik koleżankę, która w pewnym momencie zapytała –„Po co normalnym ludziom takie wielkie wiaty w ogrodzie?” „Normalnym” pewnie są zupełnie zbędne, ale Rysiu z Basią należą przecież do ludzi wyjątkowych. Budują swój… przepraszam nasz MLM w 100% w oparciu o relacje. DOBRE relacje. I wyznają zasadę „co dajesz, to do Ciebie zwielokrotnione wraca”. Trzeba być naprawdę wielkim człowiekiem, wielkim liderem i mieć ogromne zaufanie do ludzi, aby ponad 500 osób wpuścić do swojego ogródka i nie tylko. Oni robią to kolejny raz, na pikniku, na który cała grupa czeka cały rok. Czekamy – nie na prosiaki i inne pyszności, ale na możliwość przebywania w magicznym miejscu, na energię, optymizm i entuzjazm – tym właśnie zarażają nas Basia i Rysiu Gaczkowscy. I to jest bezcenne.

Mogą Cię również zainteresować