Sprzedać słowa czyli „mówisz i masz”

przez Alina Wajda
515 odsłony

Sprzedać słowaczyli „mówisz i masz”Alina Wajda   Wszyscy ludzie w kontakcie bezpośrednim używają potężnego narzędzia, jakim jest SŁOWO. Wypowiadane zdania wywołują w naszym umyśle odpowiednie skojarzenia, za którymi podążają emocje.

 

Idąc dalej nasuwa się refleksja nieco głębsza, która zmusza do zastanowienia się nad wypowiadanymi przez nas słowami. Oczywiste jest, iż są one wynikiem sposobu myślenia, gdyż idzie ono za człowiekiem z domu, ze środowiska i sposobu wychowania, pozostawiając jako spuściznę – trwałe „programy” i schematy. Bardzo ważne jest, aby umieć obserwować osobistą matrycę komunikowania się, a także wzbogacać słownictwo wywołujące w ludziach odpowiednie reakcje emocjonalne. Jak ważna to umiejętność – przekonało się już wielu networkowców.

Jeśli chcesz kształtować własną rzeczywistość,
musisz świadomie dobierać używane słowa i nieustannie
dążyć do poszerzania możliwości ich wyboru.
(Anthony Robbins -„Obudź w sobie olbrzyma”).

Pisząc drugą i zarazem ostatnią część tekstu do poprzedniego numeru NETWORK magazynu, nie mogłam się oprzeć przekonaniu, że doskonale wyszkoleni współpracownicy, posiadający merytoryczne przygotowanie, pełni zaangażowania w dystrybucję produktu i w tworzenie struktur – zbyt często mają mierne efekty. A cały problem, to SŁOWA.

Na początku było słowo…

Trzeba stwierdzić, że podstawą w komunikowaniu się (szczególnie przydatną w sprzedaży bezpośredniej) jest nie tyle wiedza o produkcie, ale przede wszystkim opanowana umiejętność używania właściwych słów. Ale po kolei.

Każdy z nas doświadcza codziennie wielu sytuacji, w których trzeba się komunikować – używać słów. Czy jednak ktokolwiek świadomie przyglądał się procesom, jakie w tym czasie zachodzą w umyśle człowieka? Najczęściej ton wypowiedzi – jej jakość – zależy w głównej mierze od tego, co czujemy w danej chwili. Można śmiało powiedzieć, że im mniej rozumiemy własne emocje (brak wiedzy o strategii zarządzania emocjami), nie potrafimy ich opanować – tym szybciej zbliżamy się do katastrofy. Czy zdarzyło Ci się, Drogi Czytelniku, że (będąc pod wpływem silnych emocji) powiedziałeś coś, czego po chwili żałowałeś? A może poniosły Cię nerwy i słowa same jakoś tak „poszły w eter”, że  nie dało się potem już niczego uratować? Na pewno. Czyli można śmiało stwierdzić, iż to co myślimy, ma podłoże w tym, co czujemy, a wypowiadane słowa kształtują i wpływają na obserwowaną rzeczywistość.

Jest bardzo ważne, abyś zdał sobie sprawę z faktu, że słowa kształtują nasze przekonania i wpływają  na podejmowane działania. (…) Słowa, których używamy, zarówno w kulturze społecznej jak i jako jednostki, mają olbrzymi wpływ na nasze postrzeganie rzeczywistości.
(Anthony Robbins).

Jeśli jest się zadowolonym z wyników własnych działań i przynoszą one wymierne finansowo efekty, to znaczy, że używa się odpowiednich słów. A słowa, które łączymy z odczuciami stają się  doświadczeniem. Mark Twain powiedział: „Ważnym czynnikiem jest właściwe słowo. Ilekroć napotkamy jedno z tych naprawdę właściwych słów… osiągamy rezultaty fizycznie i duchowo – i to z prędkością błyskawicy”.

Mogą Cię również zainteresować