To nie koniec dopalaczy

przez Katarzyna Wagner
351 odsłony

„Dopalaczomat” swoim wyglądem przypomina automat, w którym można kupić gumę do żucia i zabawkę w zamykanej kulce. Sieć dopalaczomatów w Polsce rozrasta się w błyskawicznym tempie.

źródło: www.sxc.hu
źródło: www.sxc.hu

Tworzy je poprzez swoja stronę internetową spółka Cyberfire Plus z siedzibą w czeskiej Pradze i notabene ze 100% polskim kapitałem. Według szacunków Cybefire Plus 1 grudnia br. ok. 400 automatów z dopalaczami stanie w barach, na stacjach benzynowych i w sklepach monopolowych.

Kto stoi za tą firmą? Tajemniczy 29 letni Polak – Dawid B, który prowadzi swoje projekty w Polsce, Czechach i Niemczech. Handel na dobre kwitnie również w sieci. Dystrybucją towaru zajmuje się czeska spółka. Na czym polega ominięcie ustawy zakazującej handlu dopalaczami? Przede wszystkim na korzystaniu przez firmę z zagranicznych serwerów. Zakup substancji on- line lub poprzez SMS odbywać się będzie formalnie na serwerach kraju bardziej liberalnego pod względem dopalaczy niż Polska. Firma twierdzi, że będzie to legalne, bo formalnie sprzedaż nie będzie się odbywała w Polsce. W naszym kraju jedynie dojdzie do odebrania przesyłki. Sprzedaż zachodzi tam, gdzie jest zamówienie i wysyłka – wyjaśnia Dawid B. pisząc o zagranicznych serwerach.

Mogą Cię również zainteresować