Uważaj, gdzie i co jesz…

przez Tomasz Głowacki

Nie od dziś wiadomo, iż bary szybkiej obsługi fundują nam zdrowe jedzenie. Jeszcze większy problem z „fast foodami” jest taki – gdy zamawiamy szynkę, nigdy nie możemy mieć pewności, że jest to akurat szynka.

Bufety, stołówki, bary szkolne – te placówki wzięła pod uwagę Inspekcja Handlowa w Katowicach. Chcieli sprawdzić jakość potraw i napojów podawanych w tychże lokalach. No i wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. We wszystkich skontrolowanych placówkach wykryto mniejsze lub większe nieprawidłowości.

20% stołówek serwowało przeterminowane jedzenie. Ba! Zdarzało się, że jeden artykuł stracił termin przydatności ponad rok temu. Żaden (słownie: zero procent!) ze skontrolowanych lokali nie przygotowuje informacji o gramaturze posiłków i pojemności napojów. Właściciele o takim obowiązku nie wiedzieli. Tak mówią. 30% z nich nie miało w ogóle żadnych uprawnień do prowadzenia lokalu przekazanych przez Sanepid.

Wniosek? Uważajmy, gdzie się stołujemy. Na razie wzięto pod pręgierz lokale studenckie i młodzieżowe. Ciekawe, czy w pozostałych punktach gastronomicznych jest choć odrobinę lepiej?

Mogą Cię również zainteresować