Hotel Villa Verde w Zawierciu to miejsce wyjątkowo urokliwe. Za oknami pogoda dopisała, tak jak i frekwencja na sali, która przekroczyła 200 osób, co daje kolejny przykład na to, że dla ludzi, którzy szukają rozwoju nie liczy się odległość od miejsca szkolenia ani warunki atmosferyczne. Każdy dzień jest dobry na to, aby poznać nowych ludzi, dowiedzieć się więcej wartościowych rzeczy i rozbudować „swoją skrzynkę z narzędziami”.

Nad przebiegiem całego wydarzenia czuwała dwójka niesamowicie energicznych osób. Pierwszą z nich była Aleksandra Gasińska – jak określają ją znajomi – „tytan pracy”, od lat związana z tańcem. Widać, że na scenie czuje się jak ryba w wodzie, co pokazała tym razem w nieco innej roli, czyli prowadzącej. Natomiast po drugiej stronie sceny towarzyszył jej Łukasz Podrygajło – pasjonat zdrowia i praktyk zdrowego stylu życia. Oboje sprawdzili się idealnie, za co należą się wielkie brawa.

Podczas pierwszego z wystąpień również pojawił się duet. Przyjaciele od lat, zarówno w życiu prywatnym jak i biznesie MLM czyli Wojciech Tokarz (dyrektor okręgowy) i Damian Domaradzki (dyrektor regionalny).

W pierwszej części prelekcji Wojciech opowiedział o swoim zespole, który buduje na przestrzeni już ponad kilkunastu miesięcy i co ważne rośnie z każdym dniem. Jak wiemy siła systemu jakim jest marketing sieciowy polega na przebywaniu. Misja zespołu, która mówi o stworzeniu jak najlepszych warunków do osiągnięcia życiowego sukcesu pokazuje wprost kierunek działania. Służą do tego zarówno szkolenia, codzienna praca w terenie, ale także wyjazdy integracyjne, pikniki. Po dobrze wykonanych zadaniach warto też o tym pomyśleć i w ten sposób się nagrodzić.

Uzupełnił to wszystko Damian podejmując temat środowiska, które odgrywa kluczową rolę w naszym życiu. Mówi się, że pięć najbliższych osób z naszego otoczenia wskazuje, jakimi my będziemy ludźmi w przyszłości. Więc czy nie warto skupiać wokół siebie jak najlepszych ludzi, żeby móc się od nich uczyć? Pewnie, że warto. Jak najbardziej powinniśmy co pewien czas filtrować nasze otoczenie i pomyśleć czy w obecnym położeniu idziemy naprzód czy utknęliśmy w miejscu.

Kolejnym przystankiem w podróży był świat zapachów Souvre, który w bardzo obrazowy sposób przedstawiła tym razem kobieta z pozycji dyrektora okręgowego – Basia Błaszko. O perfumach mówi się, że są dodatkiem, tłem… jednak zawsze powinny być dobrze dobrane, tak aby wyrazić pewne cechy naszej osobowości. A dzięki temu, że Basia zagłębiła się w szczegóły, mogliśmy dowiedzieć się nawet jakie są etapy ich tworzenia, czym jest rodzina zapachowa, a także czym dany zapach się wyróżnia. Takiej wiedzy nigdy za wiele.

Następnie panel osób wyróżnionych poprowadziła Dorota Komorowska, także dyrektor okręgowy. Osoby, które zajęły miejsca na scenie podzieliły się swoimi krótkimi historiami, odpowiadając na pytania dotyczące zwłaszcza początków działania w MLM oraz przebiegu dalszej kariery ukierunkowanej na sukces ale także planów na przyszłość. Każda historia okazała się nieco inna, bagaż doświadczeń zupełnie odmienny, jednak inspiracji w każdej z nich zdecydowanie nie zabrakło.

W przerwie jak zawsze odbyło się dużo rozmów, wymiany spostrzeżeń, pomysłów i inspiracji Każdy wykorzystał ten czas na swój sposób – ale po minach widać było, że wszyscy byli zadowoleni. Po chwili oddechu nadszedł moment, na który wiele osób czekało od samego początku – wyróżnienia. Tym razem to Piotr Guzowski zapraszał na scenę osoby, które wykonały określoną pracę, która przyniosła konkretne rezultaty. To czas, w którym daną osobę docenia cała sala gości, a zebrać brawa od tak dużej grupy ludzi na co dzień pewnie ma mało kto. Ważne, aby te momenty celebrować z całym swoim zespołem i cieszyć się nimi wspólnie.

Na zakończenie całego dnia pełnego wrażeń – historia. Był to ostatni tego dnia przystanek naszej podróży MLM w Zawierciu. Główny bohater, w tym przypadku dyrektor regionalny Marek Patyk, mówił o tym jaka była jego droga do etapu, w którym znajduje się teraz. A uwierzcie mi nie było mu łatwo. Chwile zwątpienia pewnie ma każdy i Marek też miał na swojej drodze różne przeszkody. Jednak z czasem doszedł do wniosku, że jest to zajęcie, które chce, aby stało się sposobem na życie i tak jest do dnia dzisiejszego. Jak podsumował – „Ten biznes to moja odpowiedzialność”.

To było wydarzenie przełomowe – dla jednych podsumowanie udanego pierwszego półrocza i sygnał do tego, że kolejne sześć miesięcy skierowane na pełny sukces właśnie się rozpoczyna. Dla drugich moment, w którym mogła pojawić się myśl, iż pociąg wystartował w kolejną podróż. Warto więc dobrze się zastanowić i po prostu do niego wsiąść. Kolejny przystanek już we wrześniu…