Czy #SouvreUskrzydla? Na pewno wielu inspiruje…

przez Piotr Hoffmann

Tego typu network marketingowe konferencje chłoszczą zmysły. Miażdżą profesjonalizmem i przygniatają merytoryką. Firmowe spotkania Souvre Internationale to majstersztyk. Kiedyś mieli tylko dobry styl. Potem perfekcjonizm, a teraz robią mistrzostwo świata. Co będzie później?

ee

Byliśmy z naszym reporterskim zoomem w Poznaniu, gdzie edukowało się ok. 1700 osób budujących swoje biznesy MLM w oparciu o współpracę z polską firmą Souvre Internationale. Organizacja? Na najwyższym poziomie, ale najważniejsze są przecież wykłady i przemówienia. Waldemar Smoliński, Dariusz Holeniewski, Wojciech Piechocińki, Michał Skołozdrzy, Emin Akdogan… Czy muszę wymieniać dalej? Raczej niekoniecznie, bo to już jest prelekcyjna elita. Poziom ekstra klasy. Szkoła najwyższych lotów. Oni już od jakiegoś czasu są na samym początku peletonu, poza wszelką konkurencją, dlatego nic nas tutaj nie zdziwiło. Zaskoczyło nas coś, czego się najmniej spodziewaliśmy…

Otóż swoje kilkanaście minut miała tego dnia na scenie Karolina Winiarz. Jej przemówienie spodobało się naszej redakcji najbardziej nie tylko dlatego, że nas faktycznie zaskoczyła. Jej prelekcja była prosta, zwięzła i krótka. Ale niesamowicie mocna, bo wypłynęła i spadła na nas głęboko z serca. Dziewczyna wyszła na scenę i po prostu była sobą. Nie było ani jednej sekundy udawania, wcielania się w kogoś innego czy wymyślania historii z innej bajki. Była taka, jak ją pan Bóg stworzył. Udowodniła, że nie tylko w filmie i muzyce najlepiej sprawdzają się prostota i szczery przekaz, co w swojej rozmowie zaraz po konferencji potwierdzili red. Maciejewski i Dariusz Holeniewski ("Musi być SYSTEM. Rozmowy o biznesie MLM").

Tyle odnośnie spraw technicznych czyli organizacji oraz kwestii merytorycznych. A jeśli chodzi o wrażenia bardzo fajnie to spotkanie podsumował Paweł Wieteska. Oddajmy zatem jemu głos:

„Ostatni weekend miałem okazję spędzić w Poznaniu. Cudowne miasto i fantastycznie spędzony czas z doskonałym towarzystwem. Po pierwsze –konferencja biznesowa. Firma pokazała nowości, które nas czekają w nachodzącym czasie. A poza tym po raz pierwszy w historii naszego networku wystąpił na scenie dyrektor z oddziału mieszczącego się w słonecznej Italii – Gero Rinaldi. Cudownym uczuciem jest wiedzieć, że firma, w którą się angażujesz, również uruchamia nowe rynki i tworzy takie możliwości, aby wszyscy na tym skorzystali. Kiedyś tylko mówiło się o rozwijaniu biznesu międzynarodowego, a dziś to jest FAKT.

Po drugie – Souvre Uskrzydla. Hasłem przewodnim tej konferencji było stwierdzenie #souvreuskrzydla. Tę firmę tworzą ludzie, którzy mają niesamowite historie. Ludzie, którzy inspirują. Ludzie, którzy dodają nam skrzydeł! Z takim otoczeniem można zrobić niesamowite rzeczy. Im więcej osób otrzyma realną pomoc z Twojej ręki, tym bardziej przekłada się to na zarobki w naszym biznesie. To zdecydowanie dobre miejsce i dobry czas.

Po trzecie – relacje. Razem z częścią mojego zespołu postanowiliśmy zostać w Poznaniu do następnego dnia po to, by się lepiej poznać i spędzić razem czas w pięknych okolicznościach, jakie oferuje to miasto. Niezapomnianym wydarzeniem będzie dla mnie wspólne śniadanie na starym rynku w Poznaniu, gdzie skąpani w jesiennym słońcu popijaliśmy kawę i wyborny żurek. Liczę na to, że na następną konferencję pojedziemy w jeszcze lepszym składzie, żeby jak najwięcej osób mogło poczuć, że biznes MLM można robić z ludźmi, a nie na ludziach. Dziękuję, było wyjątkowo.” (Foto: Marek Jarkulisz)

Mogą Cię również zainteresować