Jak nie zrujnować swojego biznesowego wizerunku

przez Katarzyna Wagner
657 odsłony

Lato ma się już ku końcowi, coraz częściej więc nasze myśli zwracają się w stronę tak prozaicznych spraw jak praca. Dzięki dalekim wojażom i egzotycznemu słońcu mamy zapał do nowych projektów, przedsięwzięć.

Zanim jednak otworzą się przed nami nowe możliwości, nowe rynki – zazwyczaj musimy odbyć niejedno spotkanie biznesowe. Przyzwyczajeni do wakacyjnego luzu chętniej zapraszamy klientów na lunch, sprzyjający skróceniu dystansu.

Monikę Jurczyk, najbardziej znaną w Polsce osobistą stylistkę zapytaliśmy, jak ubrać się na biznesowy lunch tak, aby wywrzeć na potencjalnym kontrahencie jak najlepsze wrażenie.


Jak bardzo nieoficjalnie możemy ubrać się na służbowy lunch?

Od razu na wstępie chciałabym podkreślić, że w tym przypadku obowiązują odrobinę tylko luźniejsze zasady biznesowego dress code’u. Pamiętajmy, że po spotkaniu zazwyczaj wracamy do biura.

Panie mogą nieco rozjaśnić lub ożywić tradycyjny mundurek dobierając kontrastową, czerwoną bluzkę. Doskonałym wyborem będzie również spódnica ołówkowa z wysoką talią – w połączeniu z dopasowanym żakietem i bluzką w stonowanym kolorze. Należy pamiętać, żeby w żadnym wypadku nie odsłaniać ramion – niezależnie od temperatury. Mam także złą wiadomość dla wszystkich pań – rajstopy są absolutnie obowiązkowe. Ich brak jest faux pas.

Dobierając strój należy pamiętać o komforcie – niewygodne, ciasne buty czy zbyt obcisła, rozchodząca się na wysokości biustu bluzka sprawi, że nawet najlepiej przygotowane do spotkania będziemy rozproszone tymi szczegółami. W najgorszej sytuacji rozproszymy także uwagę rozmówców.

W artykułach dotyczących etykiety biznesowej często pisze się o roli dodatków – czy mogłaby Pani powiedzieć coś więcej o ich doborze?

Kobietom rekomenduję raczej markową torbę na dokumenty i designerski telefon – jeśli jednak moje klientki upierają się przy biżuterii, wybieram dla nich coś najmniejszego i najmniej rzucającego się w oczy. Na przykład dyskretne kolczyki – perełki albo krótki, prosty naszyjnik. I oczywiście zegarek, który będzie dopełnieniem całości. Ważne jest, żeby zadbać o wszystkie szczegóły – nie notować długopisem – jednorazówką w kalendarzu reklamowym z firmy męża. To może zniweczyć cały nasz wizerunek, który zbudowaliśmy strojem.

A jaki strój obowiązuje mężczyzn?

Tu sprawa jest prostsza – panów obowiązuje garnitur. Przy jego wyborze warto pamiętać o kilku zasadach: spodnie z mankietami są zarezerwowane tylko dla osób wysokich. Żeby zamaskować strojem zaokrąglony brzuszek warto wybrać jednorzędową marynarkę, oraz koszulę ze spiczastym, prostym i sztywnym kołnierzykiem. W przypadku takiej sylwetki trzeba szczególnie zadbać o dobór spodni: nie wolno – absolutnie nie wolno – nosić ich pod brzuchem. Spodnie muszą być noszone w pasie. W razie potrzeby polecam szelki – które mogą być bardzo eleganckim dodatkiem.

Właśnie. Co z dodatkami?

Tutaj trzeba zachować umiar – oprócz eleganckiego zegarka o statusie i profesjonalizmie może świadczyć torba na laptopa, aktówka, notes i wieczne pióro (którego absolutnie nie można nosić w kieszonce koszuli). Wszystkie dodatki powinny być dyskretne i doskonale wykonane.

A jaką koszulę powinien wybrać przedsiębiorca idący na lunch?

Białe koszule zostawiam konserwatystom przywiązanym do tradycji, bardziej odważnym polecam kolor szary. Zdecydowanie odradzam uwielbiane przez Polaków koszule w kolorze piżamowego błękitu – w tym kolorze będziemy prezentowali się jak prowincjonalni księgowi, a nie jak dynamiczni ludzie sukcesu. Wizytówką mężczyzny są też buty – idealne będą mokasyny lub derby. Muszą być starannie wyczyszczone.

Idąc na biznesowy lunch warto przypomnieć sobie o ważnej zasadzie savoi vivre’u i podczas głównego posiłku nie zacząć rozmowy o… interesach. Do tematów zawodowych można przejść dopiero w trakcie deseru.



Monika Jurczyk – Osa – pierwsza w Polsce personal shopper czyli osobista stylistka. Jest uznanym autorytetem w dziedzinie mody. Na zaproszenie „Newsweeka” zasiadała w jury wybierającego najlepiej i najgorzej ubranych Polaków, w roli eksperta występowała w wielu programach TV (Dzień Dobry TVN, Pytanie na śniadanie, Mała Czarna, Teleexpress), radiowych (Radio Zet, Radio Eska), jej komentarze ukazywały się na łamach „Wprost”, „Gazety Wyborczej”, „Dziennika Polskiego”.Osa ma na koncie również stylizacje do kampanii reklamowych oraz sesji zdjęciowych w prasie. Jak mało kto wie, jak za pomocą ubrań wykreować nowy, profesjonalny wizerunek. Klientami jej nowej inicjatywy, Akademii Wizerunku, były takie firmy jak: Nutricia, Top Secret, Big Star, Danone, Oriflame.

Mogą Cię również zainteresować