Marek P. top lider z EuCO. Praktyka (nie)czyni mistrza

przez Maciej Badowski
396

Marek P. rozpoczął swoją przygodę z biznesem w 1986 roku. Jego ambicje, choć szło mu dobrze, nie były w pełni zaspokojone. Jak mówią jego byli współpracownicy – „zawsze chciał zmierzyć się z czymś większym, co zarówno da mu bezpieczeństwo finansowe, jak i władzę…”

źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

Po l0 latach spróbował czegoś nowego. Czegoś, co w Polsce nie było w pełni znane – MLM (multi level marketing). Jak sam twierdzi, ta dziedzina „wymagała nieustannej pracy, wysiłku oraz przestawienia się z tradycyjnego biznesu”, ale był to obszar stworzony dla niego. Pomimo niepowodzeń, które spotkały go na początku kariery, nie poddał się i dzięki temu udało mu się osiągnąć spory sukces.

Na początku zajmował się ubezpieczeniami, gdzie miał pod sobą setki agentów. Szło mu nadzwyczaj łatwo. „Miał pomysł, osobowość i był niezwykle zdeterminowany” – wspomina jego były podopieczny. Oprócz tego, cały czas działał w biznesie tradycyjnym, posiadał kilka dobrze prosperujących sklepów oraz własne studio fotograficzne.

ReklamaReklama

Kolejnym przystankiem w drodze na szczyt było Europejskie Centrum Odszkodowań. W EuCO mógł pokazać w pełni swoje umiejętności. W przeciągu zaledwie pierwszych 18 miesięcy osiągnął najwyższy poziom dyrektora generalnego. Wraz ze swoim zespołem wygenerował ponad 40% obrotu tej największej odszkodowawczej firmy w Polsce. Swój sukces opierał na zdobytym wcześniej doświadczeniu, a od swoich partnerów biznesowych oczekiwał nie tylko wyniku, ale przede wszystkim etyki działania. Jak podkreśla w licznych wywiadach – „Dzięki pracy w EuCO mieszkam we własnym komfortowym domu, jedna z córek posiada własne mieszkanie, a druga może studiować na uczelni w innym mieście.”

Dodatkowo, dzięki pieniądzom zarobionym w EuCO może bez ograniczeń realizować swoje pasje. To efekt „TYLKO PIĘCIU LAT” pracy w firmie. Dzięki takiej postawie a przede wszystkim rekomendacji Daniela Kubacha, ówczesnego wiceprezesa EuCO, Marek P. został w 2008 roku członkiem elitarnego Klubu TOP Liderów MLM. To wszystko brzmi naprawdę pięknie. Zbyt pięknie…

ReklamaReklama

Jak czytamy na stronie internetowej projektu EuCO, celem firmy jest bycie największą i najlepszą firmą w Europie. Jednak sukces ma wiele matek… a jak to bywa w biznesie, często na kryształowym wizerunku pojawiają się pęknięcia. Niestety zdaniem wielu mediów, firmie jak i jej współpracownikom można wiele zarzucić. Europejskie Centrum Odszkodowań z siedzibą w Legnicy to firma, która w imieniu ofiar wypadków ma występować do towarzystw ubezpieczeniowych i starać się o jak najwyższe odszkodowania. Pobiera przy tym wysoką prowizję. Ponadto, jak się okazuje, w sposób nielegalny i nieetyczny współpracownicy EuCO pozyskiwali dane osobowe swoich klientów, które były kupowane od pielęgniarek, księży, policjantów. Firmą zainteresowała się prokuratura. Jej zdaniem policjanci przekazywali dane osób poszkodowanych w wypadkach drogowych agentom Europejskiego Centrum Odszkodowań. Po uzyskaniu takich informacji, agenci kontaktowali się z osobami poszkodowanymi i podpisywali z nimi umowy. Od marca 2009 do maja 2010 roku mieli oni przekazać dane ponad 120 poszkodowanych.

Jak poinformowała nas Katarzyna Augustyn z upoważnienia prezesa sądu, w dniu 27 czerwca 2013 roku do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wpłynął akt oskarżenia przeciwko Markowi P. i jego współpracownikom, w tym przeciwko bratu, który okazał się policjantem. Topowy lider EuCO, jak czytamy na portalu www.odszkodowania.info.pl – „wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze. Jej wymiar, uzgodniony z prokuratorem to kara w zawieszeniu, grzywna, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na trzy lata, a dla policjanta – także zakaz wykonywania tego zawodu. Pozostali oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.”

Niestety sąd nie był skłonny udzielić nam szczegółowych informacji na temat tego, jak wysoki wyrok zapadł w tej sprawie. Oczywiście o wszystkim będziemy informowali na bieżąco. Tymczasem zawieszonego już kilka miesięcy temu, jako członka Klubu TOP Liderów MLM, samego Marka P. musimy wykluczyć z członkostwa w klubie.

Mamy nadzieję, że będzie to przestrogą dla osób, które chcą pójść na skróty w budowaniu swojej pozycji na rynku MLM i w biznesie ogólnie. Aby odnieść sukces w marketingu sieciowym trzeba ciężko pracować, być uczciwym w stosunku do innych, a przede wszystkim w stosunku do samego siebie.

Mogą Cię również zainteresować