Marzenia TIENS spełniły się w Nicei

przez Katarzyna Wagner
891 odsłony

Dwadzieścia lat temu w Chinach, Li Jinyuan zrobił pierwszy krok na drodze do realizacji własnego celu, którym była pomoc innym w sięganiu po więcej. Wyzwalając w sobie siłę, odwagę i zuchwałość w działaniu wyzwolił ją jednocześnie u tysięcy ludzi, którzy patrząc na to, jak on spełnia swoje marzenia uwierzyli, że mogą spełnić własne.

ee

Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie. (Paulo Coelho „Alchemik”)

Marzenia o zdrowiu, lepszym życiu, niezależności finansowej. Łącząc w sobie 5 000 lat tradycji chińskiej medycyny ludowej z nowoczesną biotechnologią i filozofią network marketing która przez stosowanie prostego, powtarzalnego modelu biznesowego pozwala osiągnąć sukces każdemu, kto tylko chce i jest gotów podjąć wysiłek w tym kierunku, Li Jinyuan stworzył firmę TIENS.

W ciągu kilku majowych dni nazwisko Li Jinyuan oraz nazwa TIENS pojawiła się w niemal wszystkich serwisach prasowych Europy i Polski. Podawały one informacje o „francuskich wielkich wakacjach” ufundowanych ponad sześciu tysiącom pracownikom przez chińskiego miliardera. Z prasy, radia, telewizji, z internetowych platform informacyjnych nagłówki krzyczały, że przez cały weekend w Paryżu i Nicei, grupa Tiens działająca w branży logistycznej, hotelarskiej lub biotechnologicznej (w zależności od źródła) wynajęła za niemałe pieniądze 4 700 pokoi w 140 hotelach, prawie 150 autokarów, cały pociąg kursujący na trasie Nicea-Paryż, na kilka godzin zamknęła Luwr, miejscową Galerie LaFayette i zorganizowała zabawę dla swojego staffu. W rzeczywistości Konferencja „Passion France” i „Tiens Dream is Nice” przeznaczona była nie dla załogi, tylko dla niezależnych konsultantów z ponad 50 krajów całego świata. 5 000 osób przyjechało z Chin, reszta z Europy, Afryki, obu Ameryk, Azji i Indonezji. Wśród nich nie zabrakło również konsultantów z Polski.

Najbardziej spektakularnym momentem tego wydarzenia było zdecydowanie utworzenie najdłuższego na świecie „żywego sloganu”.  Nadmorska promenada Quai des Etats-Unis stała się areną do bicia rekordu Guinnessa. Zablokowane ulice, kilkaset autokarów, morze policji zabezpieczającej wydarzenie i zdumione twarze mieszkańców miasta obserwujących jak 6 262 osoby ubrane w białe i błękitne t-shirty zajmują wyznaczone wcześniej miejsca i układają się w gigantyczny napis „TIENS DREAM IS NICE IN THE COTE D’AZUR”.

– To było wyjątkowe – z pasją w oczach opowiada Julija Redkova, brązowy lew TIENS. – Jeszcze teraz, kiedy o tym myślę, mam gęsią skórkę na całym ciele… Byłam tak podekscytowana i dumna budując literkę „M”… Ponad dwie godziny przygotowań do pięciominutowego, filmowanego z nieba przez drony statycznego spektaklu, ale wspaniale jest czuć, że się było częścią tego wydarzenia – wspomina Redkova. Jak dodała, wielu z przechodniów zdejmowało kurtki, marynarki, swetry wymieniając się nimi za koszulkę biorącą udział w biciu rekordu nad Zatoką Aniołów. Zatoką, w której wszystkie zacumowane jachty, udekorowane były flagami z logo TIENS.

Oprócz akrobacji lotniczych, pirackiego show i pokazów zabytkowych, wojskowych samochodów (sam Li Jinyuan przejechał przed tłumem zgromadzonych na nabrzeżu konsultantów starym, amerykańskim jeepem; takim samym jak te, które brały udział w lądowaniu aliantów w Normandii) we Francji zaprezentowane zostały również plany firmy na najbliższe miesiące oraz przedstawione sylwetki najlepszych liderów.

– Niezwykle emocjonująca była dla mnie możliwość kontaktu z żywymi ludźmi, najbardziej utytułowanymi liderami na świecie – mówi Alina Michalska, srebrny lew TIENS. Przez scenę Palais Nikaia, gdzie 9 maja 2015 roku zorganizowana została konferencja „Marzenia TIENS w Nicei”, przewinęło się bowiem wiele osób, które dzięki firmie i w ramach współpracy z nią osiągnęły gigantyczny sukces i zrealizowały swoje marzenia. Wszyscy bez skrępowania i z dużą radością dzielili się swoimi doświadczeniami w tym biznesie pokazując, że w MLM naprawdę każdy może zrobić coś wielkiego – dla siebie i innych. Wystarczy tylko odpowiednia ilość zaangażowania i determinacji w powielaniu dobrych wzorców, wypracowanych już wcześniej przez sponsorów i liderów. Oprócz konsultantów ich wypowiedziom przysłuchiwali się zaproszeni goście – mer i v-ce mer Nicei: Christian Estrosi oraz Rudy Salles.

Nie przez przypadek to właśnie we francuskiej Nicei – kolebce najbardziej luksusowych marek na świecie, zaprezentowana została nowa linia Richy One. W fascynującym pokazie mody, prezentującym jedwabne chusty, apaszki, kostiumy kąpielowe, zegarki, paski czy torebki, w roli modelek i modeli, obok profesjonalistów, wystąpili także konsultanci TIENS. Demonstrując kulturową różnorodność, bogactwo narodowych strojów, tańców i muzyki, pokazali tym samym transgraniczność idei głoszonych przez firmę. Mówiących, że biznes TIENS nie zwraca uwagi na to kim jesteśmy, gdzie mieszkamy, skąd pochodzimy… Nie ma znaczenia jakie mamy wykształcenie i jakim mówimy językiem, bo liczy się tylko jedno – chęć zrobienia czegoś dobrego dla siebie i dla innych, śmiałość w walce o swoje marzenia i współpraca w ramach jednej, wielkiej rodziny.

Parysko-nicejska konferencja to tylko przygrywka do wydarzenia o dużo większej skali – do obchodów 20 rocznicy powstania firmy, która już we wrześniu odbędzie się w Tianjin w Chinach. Jeżeli sześć i pół tysiąca konsultantów zgromadzonych we Francji robiło na wszystkich takie wrażenie, to wyobraźmy sobie jakie wrażenie zrobi urodzinowe party, na którym pojawi się 60 tys. konsultantów! W Palais Nikaia prezydent regionu europejskiego – Vivienne Lee, przytoczyła słowa francuskiego pisarza i poety Alfreda de Musset: „Życie jest jak róża, a każdy jej płatek to marzenie”. Jesteśmy przekonani, że stadion olimpijski, na którym zorganizowany zostanie jubileusz, tak jak w majowy weekend wybrzeże Zatoki Aniołów w Nicei, po brzegi wypełniony będzie marzeniami.

Mogą Cię również zainteresować