Success Day czyli WellU – dobrze mi TU

przez Maciej Maciejewski
1383 odsłony

Anna Jankowska: „To był totalnie super event, który zasilił nas energią, pomysłami i odwagą do dalszego działania. Wypełnia mnie dumna z faktu, że jestem częścią tej niesamowitej ekipy. Tutaj jest nie tylko praca. To przede wszystkim ludzie, którzy wspierają i dodają skrzydeł! Dziękuję”.

16 marca br. odbyło się kolejne spotkanie społeczności Success Way Team, która współpracuję z polską, network marketingową firmą WellU. Podczas słynnego Success Day dystrybutorzy spółki zawsze celebrują awanse i nagrody, ale głównie wydarzenie to obfituje w pełne inspiracji przemówienia o bardzo dużej wartości merytorycznej. 

– To już drugi rok, jak mogłem poprowadzić event społeczności Success Way, jako konferansjer u boku Aleksandry Aleksandrowicz. Dodatkowo była to dla mnie wyjątkowa okazja do tego, by przedstawić swój pogląd na branżę w roli prelegenta z tematem Prostota biznesu WellU”. W swoim wystąpieniu poruszyłem przede wszystkim podstawy działania firm w naszym sektorze i zasady wypłaty prowizji od obrotu. Choć z perspektywy konferansjera i prelegenta było niezwykle trudno skupić się na przekazywanej treści, to z całej konferencji najbardziej zapamiętam dwa wystąpienia – Rafała Pudyszaka i Rafała Flavio.

Rafał Pudyszak przedstawił uczestnikom spotkania liczby, które generuje w tej chwili WellU i utwierdził nas w przekonaniu, jak duży potencjał drzemie w tej spółce. Jestem pewien, że każdy lider budujący marketing sieciowy zdaje sobie sprawę, że wzrost firmy ponad 30% rok do roku to coś, co powinno wzbudzić zainteresowanie. Rafał Flavio przedstawił z kolei nasz produkt i rozwój technologii, która jest w nim stosowana na przestrzeni ostatnich lat. Mogliśmy poznać historię stworzenia tych brandów, ich filozofię, badania, a także wziąć udział w przedpremierze nowego kompleksu detoksykującego. 

Już dziś DetoxUP zbiera pozytywne recenzje i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem naszych klientów w sieciach. Tego typu eventy są zawsze dobrą okazją do tego, aby spotkać się ze swoimi zespołami i ludźmi budującymi tę samą społeczność i tę samą firmę. Każdemu zawsze będę polecał udział w spotkaniach na żywo pomimo tego, że technologia stale zwiększa swój udział w naszym biznesie – skomentował Paweł Wieteska.

– Warto brać udział w takich wydarzeniach. Po co? Aby przeżyć coś, czego jeszcze się nie przeżyło. Coś, czego nie doświadczyło się do tej pory. Dołączają do nas przedsiębiorcy, właściciele własnych biznesów, etatowcy, profesjonaliści z branży beauty, mamuśki na wychowawczym, starsi i młodsi… I wszyscy po kilku miesiącach współpracy stwierdzają, że wcześniej nie doznali takiego docenienia. Wcześniej nikt im tyle nie pomagał. Przez pół roku nauczyłam się tutaj więcej niż przez lata pracy na etacie. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że mogę się tak rozwijać. I właśnie dlatego jestem w tym modelu biznesowym już ponad 20 lat. Bo nie ma większej satysfakcji jak umożliwienie i uczestniczenie w rozwoju drugiego człowieka. A tutaj to się dzieje.

Nasz tegoroczny Success Day, który zawsze jest świętem naszej Akademii Success Way, obfitował w inspirujące historie przełamywania swoich własnych barier i pokonywania przeszkód na drodze do wyznaczanych życiowych celów. To był również czas na celebrowanie awansów, wypracowanych w nagrodę wycieczek oraz odebranych samochodów. To był czas naszej wspólnej zabawy i cieszenie się ze spotkania i możliwości rozwoju, jakie daje nam nasz biznesowy partner. WellU – dobrze mi TU – dodała Agnieszka Sieczkowska-Klimek.

Mogą Cię również zainteresować