W Polsce czy na Wyspach Dziewiczych? UE wypowiedziała wojnę rajom podatkowym

przez Piotr Hoffmann
450 odsłony

– Przeprowadzony raport na temat skuteczności dyrektywy potwierdził, że może być ona dość łatwo obchodzona.

– Przeprowadzony raport na temat skuteczności dyrektywy potwierdził, że może być ona dość łatwo obchodzona. Musimy rozszerzyć zakres dyrektywy, by osiągnąć cel, jakim jest walka z uchylaniem się od opodatkowania, co jest szkodliwe dla narodowych budżetów oraz uczciwych obywateli – powiedział komisarz ds. podatkowych Laszlo Kovacs.

Z myślą o poprawie skuteczności dyrektywy, KE zaproponowała, by obowiązkiem opodatkowania objąć nie tylko zyski ze zwykłych oszczędności, ale też zyski z inwestycji w niektóre innowacyjne produkty finansowe oraz pewne ubezpieczenia na życie.

KE uważa, że obecnie łatwo jest omijać dyrektywę poprzez wykorzystanie podstawionych osób bądź dyspozycji (za pomocą fundacji lub funduszy powierniczych), których zyski nie są opodatkowane.

Dlatego proponuje objęcie dyrektywą także pośrednich struktur, włączając w to pewne niecharytatywne fundacje – tak, by były one zobowiązane do działania tak samo jak agenci bankowi – czyli: albo przekazywali informacje do kraju pochodzenia klienta, albo odprowadzali podatek.

Nowelizację dyrektywy zapowiedziano w marcu na wniosek Niemiec, tuż po tym jak wybuchł tam skandal po ujawnieniu, że wielu bogatych podatników unikało wysokich niemieckich podatków dzięki kontom w Liechtensteinie. Afera podatkowa ujawniła współpracę tamtejszych banków z niemieckimi oszustami finansowymi. Podstawowym materiałem dowodowym stały się dane bankowe kupione przez niemiecki wywiad BND od anonimowego bankowca za 4,2 mln euro.

Skandalu nie udało się uniknąć, mimo że UE zdołała przekonać do podpisania porozumienia o opodatkowaniu odsetek te kraje trzecie, gdzie Europejczycy od lat lokują swoje oszczędności, jak Szwajcaria, Andora, Monako oraz San Marino i właśnie Liechtenstein.

Tymczasem jak wynika z trzeciej edycji raportu Banku Światowego i PricewaterhouseCoopers, polski system podatkowy jest nieprzyjazny dla przedsiębiorców. Spośród 181 państw biorących udział w badaniu nasz kraj zajął dopiero 142 miejsce.

To spadek o prawie 20 pozycji w porównaniu z ostatnim badaniem. Z państw należących UE gorzej wypadła tylko Rumunia. Jak zaznacza Katarzyna Czarnecka-Żochowska z PricewaterhouseCoopers, wyniki raportu pokazują, że w Polsce reforma systemu podatkowego przeprowadzana jest zbyt wolno. Jej zdaniem słaba pozycja Polski w raporcie jest między innymi wynikiem skomplikowanego sytemu podatkowego. Ekonomista profesor Witold Orłowski ocenia, że za słaby wynik naszego kraju po części odpowiada ministerstwo finansów.

W raporcie uwzględniano sumę podatków obciążających przedsiębiorcę, liczbę pojedynczych płatności podatkowych w ciągu roku oraz czas poświęcony na wypełnienie formalności. Powstaje więc pytanie: gdzie Polak powinien zarejestrować firmę? W ojczyźnie, Malezji czy na Wyspach Dziewiczych?

(Piotr Hoffmann)

Mogą Cię również zainteresować