Marlena Czaplińska: W network marketingu znalazłam swoją pasję

przez Maciej Maciejewski
1873 odsłony

„W tym biznesie tak na prawdę nie ma konkretnej recepty na sukces. To my nadajemy temu systemowi wartości. Kiedy zrozumiemy prostotę tego modelu i połączymy to z pasją dzielenia się tym, co sprawdziło się u nas, ludzie się z nami utożsamią. Używasz – polecasz – zarabiasz. Z zaangażowaniem do ludzi, dla ludzi, poprzez budowanie relacji”.

Marlena Czaplińska

Marlena Czaplińska w tym roku skończy 36 lat. Całe życie związana jest z miastem Mysłowice. Etap dotyczący wykształcenia był w jej życiu dość zróżnicowany – uczennica szkoły plastycznej, specjalista BHP, później opiekun osób starszych. „Obecnie uczę się takich rzeczy, które pomogą mi sprostać moim działaniom w network marketingu. Moja droga zawodowa była ciężka, gdyż od dziecka miałam trudne życie, naprawdę nie miałam łatwego dzieciństwa. Bardzo istotne jest, że w wieku 12 lat zmarła moja mama, a relacje z ojcem były różne” – wspomina.

W momencie uzyskania pełnoletności podjęła pracę zarobkową. Była to ciężka praca fizyczna na halach produkcyjnych. W wieku 20 lat zmarł jej ojciec i startując w dorosłe życie była już zdana wyłącznie na siebie. Wszystkiego musiała dorobić się sama, bez wsparcia ze strony rodziców. W późniejszym etapie, już po ślubie, tym samym systemem musieli sobie radzić razem z mężem, gdyż on miał podobną sytuację rodzinną.

Od początku dorosłego życia miałam marzenie o założeniu rodziny i dlatego jest to dla mnie najważniejsze spełnienie w życiu. Na szczęście żadnej pracy się nie bałam, więc mogłam się dużo uczyć, a wszystkie doświadczenia życiowe dziś uważam za atuty, które przekładam na obecne działania. I tym bardziej doceniam możliwości, jakie daje mi network marketing.

Zatem dziś jest w samym środku swojej wielkiej przygody z biznesem MLM. Mężatka i mama dwójki dzieci, która z pozycji domu i rodziny realizuje swoje śmiałe cele łącząc je z pasją, która przede wszystkim ma odzwierciedlenie w jakości życia jej rodziny. Stawia nacisk na rozwój osobisty i pozbywanie się nawyków, które oddalają ją od osiągania celów i realizacji wymarzonych projektów.

Mogę powiedzieć, że jestem kobietą doświadczoną, która znalazła swoją pasję i pomaga innym ludziom w odkrywaniu dobrej strony network marketingu. Pokazuję rozwój i zarabianie pieniędzy.

Maciej Maciejewski: Jak pani wspomina swoje pierwsze chwile w network marketingu?

Marlena Czaplińska: Wystartowałam w najgorszym momencie swojego życia pod kątem prywatnym. Do współpracy zaprosiła mnie znajoma. Podjęłam decyzję o starcie, gdyż zobaczyłam w tym szansę na poradzenie sobie z sytuacją w jakiej się znalazłam. Dwa miesiące wcześniej dostałam diagnozę o rozwijającej się chorobie nowotworowej, a znając polskie realia… Myśl, że będę miała problemy zdrowotne i być może nie za dużo czasu, że mogę nie poradzić sobie finansowo, przekształciła się w pęd do działania, a ten model biznesowy mogłam idealnie wykorzystać w zaistniałych warunkach. Po szeregu operacji i dokuczliwym leczeniu wygrałam z chorobą, a co jest bardzo ważne, przez cały ten skomplikowany czas mogłam aktywnie działać i zarabiać. Z jednej strony zły stan zdrowia nie pozwalał mi w pełni rozwinąć skrzydeł, ale z drugiej byłam uparta i nie poddawałam się.

Na początku tego roku trafiłam na firmę, z którą współpracuję obecnie. Kiedy o tym myślę dochodzę do wniosku, że wszystko prowadziło mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Tak, abym mogła znaleźć swoje DLACZEGO. Połączyć to wszystko, czego doświadczyłam i dzielić się tym – tak po prostu, z serca – z innymi ludźmi, budując zespół i rozwijając projekt, który jest dla mnie życiowym celem. Mogę powiedzieć, że całe moje życie przygotowywało mnie do miejsca, w którym jestem teraz.

Maciej Maciejewski: Ten system daje ludziom wiele ciekawych możliwości do prowadzenia fascynującego życia. Które z atrybutów network marketingu ceni pani najbardziej?

Marlena Czaplińska: W ostatnich latach, kiedy skupiłam się już tylko na pracy w network marketingu i działaniach online w tym zakresie, najmocniej odkryłam zalety tej branży. Przede wszystkim najbardziej doceniłam wolność czasu i miejsca. Po wielu latach pracy na etacie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ludzie, którzy podejmą inwestycję i od początku z zaangażowaniem otworzą się na rozwój w network marketingu, odmienią swoje życie i zmienią punkt widzenia w wielu aspektach, na wielu płaszczyznach.

Dzięki konkretnemu systemowi szkoleń i odpowiedniej wiedzy, które są niesamowitym atrybutem tego biznesu, przeszłam mentalną przemianę. Kiedy otrzymałam edukację i poparłam to działaniem dzieląc się tym z innymi zrozumiałam, że daje to możliwości rozwoju oraz stania się osobą zamożną. To naprawdę fascynujące, gdy można zainspirować wiele innych osób i patrzeć, jak zmieniają, a potem budują swoje lepsze życie. Również praca z samymi produktami daje mi niesamowitą satysfakcję. Nie ma nic piękniejszego niż poprawa samopoczucia, pomoc innemu człowiekowi w wyzwaniach. Każde DZIĘKUJĘ jest dla mnie bezcenne.

Maciej Maciejewski: Co pani zdaniem wymaga w tej dziedzinie poprawy?

Marlena Czaplińska: Tak naprawdę większość ludzi nie ma dobrego zdania o network marketingu. Lekceważą go, a sam system MLM działa na wiele osób jak płachta na byka. Opinie, które zostały wyrobione na przestrzeni lat – piramida finansowa, sekta, itp. – tak naprawdę utrudniły pracę ludziom, którzy zrozumieli tę branżę. Podkreślam – zrozumieli ten model biznesowy w teorii i działaniu. Jestem w kontakcie z wieloma liderami i menadżerami, którzy każdego dnia tak jak ja pracują nad jednym – chcemy odczarować dobre imię network marketingu. To właśnie chciałabym zmienić.

Maciej Maciejewski: Jakie są różnice pomiędzy network marketingiem, a innymi, znanymi formami zarabiania pieniędzy?

Marlena Czaplińska: Zawsze staram się wytłumaczyć te różnice na konkretnym przykładzie – własny biznes oparty o network marketing, a klasyczna, tradycyjna działalność gospodarcza. Przede wszystkim firma marketingu sieciowego, z którą współpracujemy, wyręcza swojego partnera biznesowego ze wszystkich skomplikowanych, niewygodnych działań, z którymi każdy przedsiębiorca tradycyjny musi sobie radzić sam. Mówię o strategii, zarządzaniu, księgowości, produkcji, pakowaniu, magazynowaniu, transporcie, zatrudnianiu pracowników, reklamie i marketingu i wielu innych rzeczach. Firma tradycyjna to ogromny nakład czasu i finansów zainwestowany w formalności.

Tymczasem w network marketingu tym wszystkim zajmuje się nasza firma matka, więc na tym polu mamy same oszczędności. Otrzymujemy darmowe narzędzia, które pomagają rozwijać nasz własny biznes – stronę internetową, aplikacje, materiały reklamowe i szkolenia oraz wiele innych rzeczy, uzależnionych od sponsora i firmy. Najważniejsze jest to, że tylko w tym modelu biznesowym stawia się wyjątkowo na rozwój mentalny i to uważam za niesamowite, gdyż każdy człowiek ma możliwość rozwoju zawodowego i osobistego, uzyskując niezależność finansową.

Maciej Maciejewski: Jakim trzeba być człowiekiem, aby w tym biznesie odnieść sukces? Jak działać, żeby odnieść sukces?

Marlena Czaplińska: Przede wszystkim trzeba być sobą. W tym biznesie tak na prawdę nie ma konkretnej recepty na sukces. Oczywiście duplikacja jest istotą budowania struktur, ale tak naprawdę wszystko zaczyna się od nas. To my nadajemy temu systemowi wartości. Kiedy człowiek otwiera się na biznes, który jest głównie skupiony na relacjach między ludźmi, w kwestii produktów jest z zaangażowaniem gotowy na przekaz własnych efektów, a umysł ma ustawiony na zarabianie pieniędzy, to wystarczy się tym tylko dzielić.

Kiedy zrozumiemy prostotę tego systemu i połączymy to z pasją dzielenia się tym, co sprawdziło się u nas, ludzie się z nami utożsamią. Mamy czysty, jasny przekaz poprzez doświadczanie efektów działania produktów i tak pozyskujemy klientów. Mamy czysty, jasny przekaz o możliwości zarabiania pieniędzy poprzez polecanie produktów i tak budujemy zespół. Używasz – polecasz – zarabiasz. Z zaangażowaniem do ludzi, dla ludzi, poprzez budowanie relacji.

A jakie cechy są najważniejsze? Myślę, że systematyczność, zaangażowanie i wytrwałość. To podstawowe składowe sukcesu w tej branży.

Maciej Maciejewski: Jak buduje pani struktury? Skąd pozyskuje pani nowe osoby do współpracy?

Marlena Czaplińska: Jeśli chodzi o samo budowanie zespołu, to wszystko zaczyna się od relacji. Mówiąc prościej – poznajmy się. No właśnie… Skąd ci ludzie? Wystarczy się rozejrzeć (śmiech). Przede wszystkim prowadzę odpowiednie działania w portalach społecznościowych. Buduję relacje. Umiejętność wykorzystania możliwości, jakie w dzisiejszej dobie daje internet, to jeden z kluczowych elementów.

Maciej Maciejewski: Jakie ma pani plany na przyszłość? Co dalej?

Marlena Czaplińska: Przyszłość i realizację własnego celu życiowego wiążę z network marketingiem oraz budową pierwszego zespołu QuiAri w Polsce. Jest to moje pierwsze tak ogromne przedsięwzięcie i widzę w tym przyszłość. Firma rozpoczęła swoją działalność w 2019 roku. Do tej pory jej niesamowite możliwości wykorzystało wiele osób na świecie i tylko nieliczni w naszym kraju, bardziej skupiając się na stosowaniu produktów, a nie na rozwinięciu polskiego rynku. Teraz, kiedy spółka notuje ogromny wzrost na rynku światowym, jest najlepszy czas, aby kluczowe osoby pokazały ten MLM całej Polsce.

Ogromne znaczenie dla mnie mają produkty znajdujące się w ofercie QuiAri. To świetne suplementy o szerokim spektrum działania, które są potrzebne każdemu człowiekowi. Sama jestem osobą po poważnych przejściach zdrowotnych, więc moją misją jest teraz pokazanie tych rozwiązań jak największej liczbie Polaków.

Tak więc, swoją przyszłość wiążę z projektem QuiAri Polska. Jako kobieta działająca w biznesie online będąca matką, która z 19 miesięczną córką na kolanie wdraża markę do Polski wierzę, że wszystko co najbardziej fascynujące i ekscytujące ma w sobie network marketing jest dopiero przede mną i przed ludźmi, którzy przyłączą się do tego projektu. Mam głębokie pragnienie odczarowania wizerunku tej branży w Polsce i wiem, że mi się to uda. Dlaczego? Bo tam, gdzie jest głębokie marzenie, wszelkie okoliczności sprzyjają jego realizacji.

Maciej Maciejewski: Dziękuję za rozmowę.

Mogą Cię również zainteresować