Best escort websites free online meet and fuck Eskorte jessheim escorte stavanger Tantra massage in spain flash chat Random cam chat norske jenter porno Sexi undertøy massasje østfold Sensuell massasje oslo hårete vagina

Rola oprogramowania w biznesie DS & MLM. Część 1 – jakiego oprogramowania potrzebuje nowoczesna firma?

przez admin

Ponieważ od 20 lat pomagam firmom rozwiązywać różne problemy związane z gromadzeniem i przetwarzaniem informacji tak, aby znalazły najbardziej odpowiednie narzędzia informatyczne, które pozwalają rosnąć i jeszcze lepiej obsługiwać współpracowników i klientów, dziś zajmę się tym tematem pod kątem systemu sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego.

źródło: Pixabay

Na początek odpowiem na proste, ale bardzo często zadawane i ważne pytanie. Czy i jakiego oprogramowania potrzebuje nowoczesna firma? Czy w dzisiejszej dobie da się prowadzić firmę bez oprogramowania? Jako informatyk odpowiedziałbym bez wahania, że nie. Ale kiedy rozejrzę się wokół, widzę wiele firm, które nawet nie mają komputera! Przykłady?

  • mały salon fryzjerski: dane klientów w zeszycie, wizyty umawiane przez telefon;
  • rodzinne gospodarstwo rolne: doświadczenie i kontakty osobiste zastępują procedury i marketing;
  • stoisko na bazarze: sprawny samochód dostawczy, stoisko i waga – to w uproszczeniu wszystko czego potrzeba, bo dla komputera nawet prądu nie będzie;
  • budka z kebabem: tłumaczyć nie trzeba, komputer byłby niepotrzebną komplikacją
  • … i wiele innych.

Oczywiście uważnie przyglądając się firmom w naszym otoczeniu szybko dostrzeżemy, że młoda fryzjerka umawia wizyty przez messengera, rolnik śledzi notowania rynkowe przez przeglądarkę, a osiedlowy sklepik składa zamówienia u dostawców e-mailem. Owszem, w XXI wieku rolę komputera może przejąć nawet smartfon i rzeczywiście, tam gdzie nie istnieją wyrafinowane potrzeby przetwarzania informacji, może on z powodzeniem zastąpić komputer.

Czy korzystanie z komputerów oznacza, że firma stała się nowoczesna? Komputery od początku swojego istnienia stanowią symbol nowoczesności i postępu. Ale wystarczy krótka wizyta w urzędzie, przychodni czy obserwacja działu obsługi klienta w firmie handlowej, aby nasunęły się krytyczne myśli: tyle komputerów, a wszystko działa niewiele lepiej niż kiedyś (tzn. ja pamiętam czasy, kiedy w tych miejscach komputerów nie było).

Korzystanie z komputera jako zamiennika szuflady z kartoteką pacjentów, dziennika zamówień czy mądrzejszego kalkulatora nie oznacza jeszcze nowoczesności. Oczywiście, jest to postęp, poprawia się wydajność, nie gubi się tyle dokumentów i nie trzeba iść na pocztę, aby wysłać zamówienie czy umowę. Ale doświadczenie pokazuje, iż zakup komputerów oznacza często tyle, że bałagan i chaos będą lepiej zorganizowane bo szybciej przybywa danych, które tak samo niechętnie dają się przetwarzać jak zgromadzone w teczkach papierowe dokumenty.

Wprawdzie to truizm, ale wciąż wart powtarzania: komputer jest tylko na tyle przydatny, na ile przydatne jest oprogramowanie w nim zainstalowane. Problemem nie jest dzisiaj zakup sprzętu i pakietu oprogramowania, ale to aby taki zestaw wnosił wartość dodaną do naszej pracy i generował wymierne korzyści.

Czy kupno lepszego programu komputerowego rozwiązuje problemy? No dobra, skoro wiemy już, że zakup komputera i instalacja oprogramowania biurowego pozwala przenieść bałagan ze świata materialnego w cyfrowy, niezmiennie stała pozostaje jego natura: chaos i brak zorganizowania. Kolejnym krokiem staje się więc poszukiwanie oprogramowania lepiej przystającego do potrzeb, może czegoś dla branży, w której działa firma, albo chociaż uniwersalnego ale rozwiązującego konkretny problem, np. wystawianie faktur – zamiast klonować szablony w Excelu możemy teraz wygodniej wyszukiwać kontrahentów i kilkoma kliknięciami wystawić dokument.

Co w takim razie z odpowiedzią na zadane pytanie: czy kupno lepszego programu komputerowego rozwiązuje problemy? Tu znajdziemy już wiele przykładów na to, że faktycznie dedykowane dla branż oprogramowanie jest w stanie rozwiązać najbardziej palące trudności i poprawić funkcjonowanie firmy – dane wpisują się automatycznie, nie można sprzedać czegoś, czego brakuje na stanie magazynu albo łatwo sprawdzić w kilkanaście sekund jakie jest saldo księgowe klienta…

Jednak niezaprzeczalnym faktem jest to, że każda firma jest inna, ma swoje specyficzne potrzeby i ograniczenia. Stąd wybór specjalistycznego oprogramowania staje się dużo trudniejszy niż wydawało się na początku, a narzędzia, których używa jedna firma, niekoniecznie sprawdzają się w innej. Często pojawia się dylemat: dostosować firmę do oprogramowania czy szukać dalej, a może zrezygnować z zakupu i pozostać przy gorszych, ale działających rozwiązaniach?

Bywa i tak, że zakup oprogramowania naraża firmę na paraliż, ponieważ to co sprawdzało się w pewnych warunkach nie działa w innych, że kluczowy proces biznesowy obsługiwany jest inaczej, albo po prostu zespół nie jest zadowolony: program jest wolny, brzydki, skomplikowany, niepewny, nielogiczny, utrudniający pracę, prymitywny (wybierz jedno lub więcej).

Owszem, im bardziej typowa firma, tym łatwiej o zakup typowego programu do rozwiązywania typowych potrzeb. Ale czy jest tu ktoś, kto planuje prowadzenie typowej firmy w swojej branży?

Czego należy oczekiwać od oprogramowania obsługującego firmę? Zakup i wdrożenie oprogramowania w przedsiębiorstwie porównałbym do zatrudnienia pracownika. Wiemy jakich kompetencji nam potrzeba, ile możemy zapłacić i jaki ma być efekt jego pracy. Nie zatrudniamy pracowników po to, aby skomplikować sobie prowadzenie biznesu albo dołożyć zmartwień czy na pewno praca zostanie wykonana jak należy. Wręcz przeciwnie – chcemy coś uprościć, przyspieszyć, rozwinąć lub naprawić. I tego samego należy oczekiwać od wdrażanego oprogramowania. Łatwo jest wydać pieniądze na komputery, serwer, sieć i zachwalany program (którego przecież wszyscy używają!) i przeżyć frustrację, a może i zaryzykować przyszłość firmy.

Istnieje szereg reguł, które ułatwiają wybór właściwego oprogramowania i sposobu jego wdrożenia do wsparcia działalności firmy. Oto kilka przykładów:

Oprogramowanie, którego użyjemy do obsługi nieefektywnego procesu jeszcze bardziej go utrwali; w efekcie nie tylko nie przyniesie korzyści ale wręcz pogorszy sytuację. Np. jeśli wcześniej w niewłaściwej kolejności realizowano obsługę zleceń na magazyn i tworzyło to zatory, to po wdrożeniu oprogramowania zatory będą powstawały szybciej i będą jeszcze bardziej dotkliwe.

Nowe oprogramowanie to okazja do ulepszenia procesów i likwidacji szkodliwych nawyków. Np. kierownik magazynu potwierdzał wszystkie wydania towaru, przez co wydłużała się realizacja wysyłek; przy okazji wdrażania nowej aplikacji można ustalić próg wartości przesyłki, która wymaga potwierdzenia, a wszystkie inne mogą być automatycznie wydawane bez potrzeby jego akceptacji.

Oprogramowanie, którego nie da się modyfikować i rozwijać, może w konsekwencji uniemożliwić rozwój firmy. Np. kiedy dodanie kodu kreskowego do produktu nie zostało przewidziane przez twórcę, a pojawia się konieczność zautomatyzowania procesu identyfikacji towarów składowanych na magazynie za pomocą skanerów; może to nie być istotne w pierwszych miesiącach działalności firmy, ale później może się stać przyczyną kłopotów jeśli np. producent oprogramowania zniknie z rynku.

Nie to oprogramowanie, które posiada najwięcej funkcji jest najlepsze, ale to, które pozwoli najsprawniej obsłużyć procesy biznesowe firmy. Np. skomplikowane programy z niezliczoną ilością funkcji obsługuje się trudniej, wymagają wiele czasu do opanowania i korzystanie z nich może wiązać się z powolną pracą i dużym obciążeniem osób odpowiedzialnych za IT.

Z powyższych przykładów jasno wynika, że o wartości oprogramowania nie decyduje liczba funkcji, cena czy technologie które ono zawiera, ale również, a może przede wszystkim, doświadczenie osób odpowiedzialnych za jego uruchomienie, które rozumieją specyfikę i wymagania biznesu. A idąc dalej, potrafią wpłynąć na organizację tak, aby zweryfikowano procesy i dostosowano konfigurację oprogramowania i w efekcie osiągnięto zwielokrotnienie korzyści i zminimalizowanie ryzyka.

Dość często to właśnie zweryfikowane i uproszczone procesy są największym zyskiem po wdrożeniu nowego systemu informatycznego. W następnej części cyklu omówię rodzaje oprogramowania i wyjaśnię jak się przygotować do jego wyboru.

Autor materiału zajmuje się wytwarzaniem oprogramowania od ponad 20 lat. Pomaga firmom rozwiązywać problemy związane z gromadzeniem i przetwarzaniem informacji tak, aby znalazły najbardziej odpowiednie narzędzia informatyczne, które pozwalają im rosnąć i jeszcze lepiej obsługiwać swoich współpracowników i klientów. Ma za sobą realizacje rozwiązań dla firm z branży eventowej, farmaceutycznej, telekomunikacyjnej, produkcyjnej, handlowej oraz MLM. Jest właścicielem ITpendent Software House – firmy specjalizującej się w tworzeniu oprogramowania na zamówienie. Więcej info na stronie www: itpendent.com oraz na portalu Linked-in: https://www.linkedin.com/in/twkrol/

Mogą Cię również zainteresować