BIZNES MLM. PRACA SOLO I W ZESPOLE

przez Maciej Maciejewski

Network marketing jest biznesem niezwykłym. Pod wieloma względami różni się drastycznie od typowych działalności gospodarczych i większość tych różnic znasz doskonale. Brak niewygodnej i ryzykownej inwestycji początkowej, niezatrudnianie ludzi, elastyczność czasowa, to tylko niektóre z nich. Ale dziś przyjrzymy się innemu, bardzo nietypowemu aspektowi tego alternatywnego systemu zarabiania pieniędzy.

źródło: Flickr

Przeanalizujmy strukturę partnerską i ciekawostki związane z funkcjonowaniem takiego organizmu. Po pierwsze, ludzie w strukturze pomimo, że zapisani są w systemie komputerowym jeden pod drugiego w relacji sponsor/downline tworząc tzw. nogę, to tak naprawdę nie pozostają w żadnej podległości służbowej. To osoby dobrowolnie wchodzące do biznesu, które nie są do niczego zobowiązane. Nie można im nic kazać, nic nikomu nie są winne, każdy ma własny biznes MLM i swoje życie. Tak na marginesie… Niesamowitą sprawą jest fakt, że ludzie bez podległości służbowej, nie będąc wspólnikami, potrafią działać zespołowo bez żadnego przymusu zewnętrznego. Albo nie potrafią i wtedy jest lipa, a nie biznes. W takim przypadku mamy częste rozczarowania, chwilowe sukcesy i dużo nieporozumień.

W dobrej strukturze przedsiębiorcy działają w dwóch rolach wzajemnie sobie zaprzeczających. Teoretycznie funkcjonują jako pojedyncze firmy, a jednocześnie pracują jako zespół. I to jest zjawisko prawdopodobnie niespotykane w żadnej innej formie działalności, a przynajmniej nie na taką skalę.

Zastanów się. Z jednej strony chcesz mieć duży biznes i zarabiać wielkie pieniądze. Do tego potrzebujesz kilku nóg z dużym obrotem, kilku klientów i wielu nowych partnerów przyłączających się w każdym miesiącu. Jakich umiejętności to wymaga? Proste – nikt za Ciebie niczego nie zrobi, a przynajmniej nie często się to zdarza. Żeby mieć kilka grup, na początek potrzebujesz kilku ludzi w pierwszej linii, a żeby mieć osobisty obrót potrzebujesz mieć kilku klientów detalicznych. To oczywiste. 

Skąd oni się wezmą? Z nieba nie spadną – musisz ich znaleźć. Tak więc, jeżeli chcesz mieć dobrze działający biznes network marketing zaczynasz od wysłania siebie samego do pracy. Wiele rzeczy będziesz robił sam – przecież to Twój biznes. Więc pomimo, że jesteś częścią struktury biznesowej, grasz partię solową. Zdobywasz wiedzę o produktach i używasz ich. Robisz po prostu zakupy na potrzeby własne. Zdobywasz wiedzę o biznesie, rozumiesz projekt finansowy, ogólnie i w poszczególnych aspektach, mechanizmy różnicowe, premie dodatkowe itd.

Nie możesz być analfabetą finansowym we własnym biznesie. Zdobywasz wiedzę z zakresu pozyskiwania nowych partnerów i klientów do Twojego biznesu. Umiesz umawiać się z kandydatami, umiesz pokazywać projekt biznesowy, uczysz się rozpoznawać potrzeby ludzi. Uczysz się zasad wprowadzania do biznesu i prawidłowego startowania nowych partnerów. Dbasz o rozwój swoich umiejętności, takich jak wyznaczanie i osiąganie celów, cierpliwość, systematyczność, wizja, analiza stanu biznesu MLM i kilku innych.

Powiedzmy otwarcie – nikt za Ciebie tego nie zrobi. To Twoje życie, Twój biznes, Twoje decyzje. Nie tylko uczysz się tych rzeczy, ale jeszcze zaczynasz je stosować. Działasz także, wykorzystując nabyte umiejętności. To jest przecież oczywiste.

Uwaga: działając, masz tendencję dążenia do zrealizowania swoich celów. Jesteś na tym skoncentrowany. Ale czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś częścią struktury wyżej stojącego człowieka? Że Twoje rezultaty są składową jego rezultatów grupowych? Możesz pomyśleć – o jego rezultaty niech on się martwi sam. Ja mam swój biznes, on ma swój biznes. Ale przecież Ty też masz pod sobą partnerów z ich biznesami. Czego od nich oczekujesz? Myślę, że chciałbyś, aby pracowali na pełen gaz, żeby produkowali maksymalne możliwe rezultaty… Czy tak? Przecież jeżeli oni rosną, to i Ty rośniesz!

A co, jeżeli oni pomyślą tak jak Ty? Nie interesuje nas nasz sponsor/upline. On ma swój biznes, my mamy swoje! Pamiętaj. To grupa ochotników. Nikt nikomu nie jest nic winien. Co wydarzy się wtedy? Być może nie uda Ci się osiągnąć Twojego celu, bo Twoi partnerzy zrobią zbyt małe albo być może zbyt duże obroty.

Masz pomysł jak sobie z tym poradzić? Ja mam. Powinieneś umieć działać solo – to jest akcja w miejscach, którymi jesteś zainteresowany tylko Ty. I dodatkowo musisz również działać zespołowo – w miejscach przynoszących korzyść całemu zespołowi, a więc również Tobie. A druga część tego pomysłu brzmi: działanie zespołowe powinno być oficjalną strategią całej Twojej organizacji.

Oto osobliwość network marketingu – grupa solistów działających zespołowo. Każdy jest tak samo ważny, każdy ma takie same prawa, każdy ma swoje indywidualne cele. Ale razem tworzą zespół, którego podstawowy cel jest sumą celi indywidualnych partnerów.

Widziałeś kiedykolwiek grającą orkiestrę? Czasami grają wszyscy razem, czasem gra solista z częścią orkiestry, a nad wszystkim czuwa dyrygent. Oto marketing sieciowy. Każdy jest solistą, gracie całym zespołem jak orkiestra, a konsultuje to Wasz doświadczony, wyżej stojący lider. Czy trzeba tak działać? – oczywiście, że nie, ale na razie inne pomysły nie przynoszą rezultatów. Witaj w orkiestrze!

Autor tekstu od ponad 20 lat aktywnie buduje swój biznes w systemie MLM na terenie wielu krajów. Brał aktywnie udział w tworzeniu pierwszych struktur sieciowych w Polsce w latach 90-tych, później na Ukrainie i w Rosji. Widział rozwój tego biznesu od podstaw na rynkach o różnym potencjale ekonomicznym. W tym czasie jego organizacje rozwinęły się na rynkach zachodniej i wschodniej Europy, a teraz rozwijają się nadal. Prowadzi wykłady w trzech językach i wie, że wiedza praktyczna jest dla osób działających w network marketingu bezcenna. Prowadzi ciekawy blog pod adresem: www.marekstaszko.pl.

Zostaw komentarz

Mogą Cię również zainteresować