Rekrutacja w biznesie MLM. Skąd brać ludzi?

przez Maciej Maciejewski

Pracując nad rozbudową swojego biznesu MLM zmieniasz również poziom swoich kompetencji. Rozwijasz umiejętności, swoje spojrzenie na problemy, swoją operatywność. Zagadnienia, które na początku wydają się poważnymi przeszkodami, po jakimś czasie okazują się nieistotnymi błahostkami…

źródło: Pixabay

W fazie początkowej pracy w swoim biznesie MLM większość nowych osób zastanawia się skąd brać nowych ludzi. Gdzie można znaleźć kandydatów, którym można pokazać projekt, żeby potem wciągnąć ich do biznesu? Dość szybko okazuje się, że to jest mylne założenie i bardzo złe pytanie. A na złe pytania nie ma dobrych odpowiedzi. Zacznijmy od tego, że nikogo nie wciągamy do biznesu. Oczywiście można tak robić, ale to jest recepta na szybką porażkę. Nie potrzebujemy każdego, kto tylko da się namówić – potrzebujemy współpracowników. Partnerów dobrej kategorii, mających cele, ambitnych, nauczalnych i odważnych.

Takich ludzi akurat nie da się nigdzie wciągnąć – to są silne osobowości, mające własne zdanie, są pewne siebie i zawsze otwarte na wartości. Ty masz oferować konkretne atrybuty, możliwość osiągnięcia dochodów pasywnych – właściwi ludzie to docenią i sami się przyłączą do Ciebie, gdy im to pokażesz.

Po jakimś czasie zaczynasz to rozumieć i nie masz z tym już nigdy więcej problemów, za to Twoi nowi ludzie, owszem. Wiem, że to brzmi jak bajka – nie przejmuj się, nauczę Cię, jak osiągnąć taki etap. Zacznijmy od tego, że w ciągu ostatnich pięciu lat świat multi level marketingu znacznie się zmienił. Jest to wynikiem przechodzenia biznesu w sferę online. Network marketing w swojej kilkudziesięcioletniej historii operował w całkiem innych warunkach. Teraz mamy erę e-commerce i czas e-biznesów.

Biznes sieciowy, charakteryzujący się dużą elastycznością, złapał nowy wiatr w żagle! Nigdy nie było lepszego momentu na rozpoczynanie działalności niż teraz. Nie zapominaj jednak, że stare metody ciągle jeszcze funkcjonują i sprawdzają się świetnie, ale musisz również dodać do swoich kompetencji budowniczego sieci nowe metody działania, bo inaczej zostaniesz daleko w tyle. Mamy zatem dwa sposoby poszukiwania kandydatów – omówię je teraz.

Pierwszy sposób nazwijmy tradycyjnym, ponieważ jak jazz tradycyjny funkcjonuje od wielu lat. Wokół Ciebie istnieją trzy grupy ludzi. W tych grupach znajdują się osoby, z którymi możesz zbudować Twój biznes MLM – są tam również ludzie, z którymi nigdy, niczego nie zbudujesz. Twoim zadaniem jest odsianie zainteresowanych od niezainteresowanych. Robisz to pokazując im biznes. Te trzy grupy to:

  1. Osoby, które dobrze znasz: rodzina, koledzy, sąsiedzi, ludzie z pracy itp.
  2. Osoby, które znasz słabo, ale je spotykasz – fryzjer, pani w sklepie, ktoś ze spacerów z psem, ludzie z siłowni itd.
  3. Osoby, których nie znasz. Tych oczywiście jest najwięcej. Są znajomymi znajomych Twoich znajomych i potencjalnych, nowych partnerów biznesowych.

System pracy jest bardzo prosty – spisujesz listę. Na listę wpisz wszystkich ludzi, których znasz. Pewnie w pierwszej chwili o połowie z nich zapomnisz, dlatego tę listę będziesz uzupełniać ciągle. Omawiasz Twoją listę ze sponsorem, następnie wybieracie osoby, od których rozpoczniecie rozmowy biznesowe. Trzeba będzie spotkać się z nimi i pokazać im projekt. Te osoby same odpowiedzą, jak bardzo interesuje je ten pomysł na zarabianie pieniędzy. W ten sposób powinieneś przebrnąć przez całą listę.

Statystyki na jakie możesz liczyć w tym przypadku, wyglądają następująco: 50% osób z listy nie będzie miało czasu na spotkanie lub będą niedostępne, albo po prostu nie zechcą się spotkać. Z pozostałymi 50% możesz się spotkać. Po rozmowie biznesowej 20% z nich zwykle ma ochotę rozpocząć biznes, widzą w nim coś dla siebie (czyli jest to 10% z początkowej listy). Kolejne 20% jest nieprzekonane, ale i nienastawione przeciw – tych możesz zapisać na okres próbny, jeżeli się uda. Osobiście nie rekomenduję Ci zabiegać o nich. Potrzebujesz aktywnych ludzi. Do tych niepewnych możesz wrócić później, a na razie zrób z nich swoich klientów. Kolejnych ludzi do biznesu znajdziesz na listach kontaktowych, które spiszą Twoi nowi partnerzy. Tam liczby będą podobne.

Nauczysz się szybko, że z kandydatami nie ma problemu. Oni są na listach. W międzyczasie będziesz poznawać nowych ludzi. Przecież oni są wszędzie. Nauczysz się też sięgać po tych mniej znajomych. Porozmawiasz z kimś na siłowni, umówisz się na spotkanie biznesowe, swojemu fryzjerowi zaproponujesz podniesienie obrotu jego salonu itd. Twój sponsor Cię tego nauczy. Czyli podsumowując, na liście dobrych znajomych i słabych znajomych masz wystarczającą ilość kontaktów, aby znaleźć kilka osób, z którymi rozpoczniesz biznes. To nie jest żaden problem.

Problem jest gdzie indziej. Zanim dojdziesz do kilku odpowiedzi TAK, będziesz musiał przejść przez kilkanaście odpowiedzi NIE. I tak będzie za każdym razem. Powinieneś to zaakceptować. Możesz tego nie lubić, możesz się wkurzać, rzucać butami lub mięsem, ale po prostu nie masz na to wpływu. Taka jest statystyka. Twoi dobrzy kandydaci są wymieszani z osobami, których Twój biznes totalnie nie interesuje. A sposób znalezienia ich to rozmowa ze wszystkimi i odrzucenie tych negatywnych.

Tak to działało przez kilkadziesiąt lat i oczywiście działa dalej… ale przyszło również nowe! Przyszedł internet i nastał czas social media. Zatem drugi sposób poszukiwania kandydatów do biznesu MLM nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem. To jest metoda, którą można określić mianem „organizowania kandydatów”. Jak to działa?

Twoimi potencjalnymi kontaktami jest cała pełnoletnia społeczność obecna w social media na terenie krajów, które Cię interesują. Może to być np. kilka milionów użytkowników Facebooka w Polsce. W erze internetu nauczysz się pracować z zimnymi kontaktami, czyli z osobami nieznajomymi. Zaczynasz od zbudowania swojej marki osobistej na Instagramie i na Facebooku. Potem regularnie tworzysz content zawierający w sobie lokowanie biznesu. Chodzi o wygenerowanie w ten sposób strumienia osób, które same dotrą do Ciebie z pytaniem o to, czym się zajmujesz.

To mogą być naprawdę duże liczby. I pamiętaj. Te osoby będą naprawdę zaciekawione. To da Ci dużą swobodę działania, a przede wszystkim nie będziesz się przejmował odmowami. Co bardzo ważne, w tym przypadku można stworzyć system, który automatycznie będzie odsiewał osoby, którym pomysł się nie spodoba.

Kandydatów znajdujesz więc w sposób tradycyjny (lista znajomych i znajomych ich znajomych – ciepłe kontakty) i w sposób nowoczesny – internet (chłodne kontakty). Przez najbliższe kilka lat będziesz stosować obie te metody. To będzie super czas i super przygoda! Więc nie przejmuj się myślami skąd brać kandydatów – oni są wszędzie.

Autor tekstu od ponad 20 lat aktywnie buduje swój biznes w systemie MLM na terenie wielu krajów. Brał aktywnie udział w tworzeniu pierwszych struktur sieciowych w Polsce w latach 90-tych, później na Ukrainie i w Rosji. Widział rozwój tego biznesu od podstaw na rynkach o różnym potencjale ekonomicznym. W tym czasie jego organizacje rozwinęły się na rynkach zachodniej i wschodniej Europy, a teraz rozwijają się nadal. Prowadzi wykłady w trzech językach i wie, że wiedza praktyczna jest dla osób działających w network marketingu bezcenna. Prowadzi ciekawy blog pod adresem: www.marekstaszko.pl.

Mogą Cię również zainteresować