źródło: Flickr.comźródło: Flickr.com

…amatorzy, którzy w pogoni za zyskiem zostają zwyczajnymi spamerami. Dziś rozwieję najczęstsze mity i stygmaty na temat marketingu szeptanego. Na początek warto rozróżnić to czym jest marketing szeptany, od tego czym nie jest. WoMM to nie spamowanie forów i social media tekstami reklamowymi, nie jest to też włączanie się w dyskusję z reklamowymi frazesami niezwiązanymi z tematem rozmowy użytkowników. A tak właśnie WoMM jest postrzegany przez wielu amatorów liczących na łatwe pieniądze. Ich działania nie tylko psują rynek, ale potrafią narazić na szwank wizerunek firmy, dla której je przeprowadzają.

Marketing szeptany jest tani

W porównaniu do efektu jaki może przynieść – tak, marketing szeptany można uznać za tani. Jednak to nieprawda, że wystarczy zatrudnić kilka niewykwalifikowanych osób, które za niską stawkę będą pisać posty na wybranych forach i w social media. To najprostszy przepis na klęskę. Dość łatwo poznać ofertę, która jest niewiarygodna – wskazuje na to niska cena w stosunku do ilości wpisów. Z długoletniego doświadczenia wiemy, że w ciągu jednej godziny wykwalifikowany marketer jest wstanie napisać i umieścić mniej więcej 10 wpisów dobrej jakości. I to, jak każda profesjonalna usługa, kosztuje. Warto, przynajmniej na początku akcji, prosić o przesyłanie do akceptacji gotowych postów. Wtedy łatwo zorientujemy się, czy wpisy oddają charakter marki i są wartościowe.

Każdy może się tym zająć

Profesjonalne działania WoMM poprzedzone są dogłębnym rozpoznaniem tego, jakie wątki dotyczące firmy pojawiają się w internecie. Działania z zakresu marketingu szeptanego muszą być długoterminowe i przeprowadzone według odpowiednio dobranej strategii obliczonej na wiele wariantów rozwoju dyskusji. Z uwagi na narzędzia, z których korzystają doświadczeni marketerzy, to często oni są na „pierwszej linii” i widzą wpis wzburzonego klienta czy współpracownika. I jeśli tylko mają odpowiednie kompetencje (i zawiera się to w ramach ich obowiązków spisanych w umowie z firmą) mogą zareagować i zdusić kryzys w zarodku. Warto również pamiętać o tym, że działania WoMM mogą być uzupełnieniem tradycyjnych kampanii marketingowych i wspierać je. To kolejny powód, dla którego tego typu działania powinny być prowadzone przez doświadczonych specjalistów od marketingu.

Marketing szeptany to reklamowe frazesy

A z jakich narzędzi korzystają profesjonaliści wykorzystujący marketing szeptany? Przede wszystkim z monitoringu mediów – dzięki temu nie tylko sami kreują dyskusje, ale pojawiają się również tam, gdzie rozmowa już się toczy. Mogą się w nią włączyć i docierać do konsumentów już zainteresowanych produktami danej firmy. Często również w ten sposób pomagają konsumentom – nie tylko zdecydować się na produkt danej firmy, ale również doradzają, jak z niego odpowiednio korzystać czy jak przejść przez formalności związane z gwarancją. Zadaniem WoMM nie jest tylko mówienie o produkcie. W znacznym stopniu polega on na inspirowaniu do mówienia o produkcie i pomocy zainteresowanym konsumentom.

To zadanie dla freelancera

Kolejnym ważnym aspektem dobrego marketingu szeptanego jest tworzący go zespół. Nie każda agencja korzysta z takiego podziału, jednak my tworząc nasze narzędzia rozdzielamy poszczególne etapy działań wiedząc, że pozwala to osiągnąć lepsze efekty. Dlatego na wyniki z monitoringu mediów reaguje analityk, który ocenia jakościowo każdy pojawiający się wpis o marce i dopiero po uzyskaniu jego opracowania do działania przystępuje dedykowany community manager, odpowiedzialny za pracę dla danej firmy. Jego wiedza o działalności klienta, specyfice branży i innych uwarunkowaniach gwarantuje najwyższą jakość pracy.

Marketing szeptany ma wpływ tylko na wizerunek

Odpowiednio prowadzony marketing szeptany może przynieść wymierne zyski firmie go prowadzącej. Jakie? Działania WoMM przeprowadzone przez okres siedmiu miesięcy dla jednego z naszych klientów przyniosły mu wzrost konwersji o 29%. Ta kampania poskutkowała wzrostem liczby transakcji w e-commerce o ponad 92%, co przełożyło się na wzrost dochodów o 104%. Odpowiednio prowadzony marketing szeptany jest zatem mierzalny, a jego wyniki potrafią być spektakularne.

Karol KotowskiKarol Kotowski

Autor tekstu jest założycielem i dyrektorem generalnym w Content Organica. Absolwent wydziału prawa i administracji na Uniwersytecie Śląskim. Zamiast doktoratu z prawa konstytucyjnego wybrał przeprowadzkę do Warszawy i start w biznesie. W 2007 roku jeszcze w czasie studiów zaangażował się w branżę social media, zarządzając społecznościami w internecie. Tam został dostrzeżony i zatrudniony przez Gadu Gadu. Następnym krokiem w karierze był marketing, po dwóch latach zbierania doświadczenia w agencji z początkiem 2014 roku założył spółkę Marketing Prewencyjny, w której pełnił obowiązki prezesa zarządu. Tworzył i realizował strategię rozwoju przedsiębiorstwa, budował i koordynował poszczególne działy firmy. W 2015 roku został współtwórcą spółki Wolne Auto. W tym samym roku powstała też Content Organica, którą od tego czasu sukcesywnie rozwija. Wciąż angażuje się w tworzenie i rozwój nowych startupów. Najnowszym projektem jest spółka Influeme.