Transakcje w sieci

przez Piotr Hoffmann
453 odsłony

Transakcje w sieciOpracowanie: Piotr Hoffmann Wraz z rozwojem technologii informatycznych rośnie rynek zakupów internetowych. W sieci nie istnieją granice, można sprowadzić książki z Nowego Jorku, płyty z Londynu lub stylowe zasłony z Paryża.

Wszyscy uczestnicy transakcji internetowych powinni jednak pamiętać, że Unia Europejska dba o prawa konsumentów. We wszystkich krajach UE, a także w Norwegii i Islandii, istnieją Europejskie Centra Konsumenckie, które wspomagają konsumentów w konfliktach ponadgranicznych.

 

W wielu przypadkach konsumenci narażają się na kłopoty, ponieważ mają zbyt małą wiedzę o przysługujących im prawach. W Polsce, od roku konsumenci mogą liczyć na pomoc Europejskiego Centrum Konsumenckiego w Warszawie. ECK od początku swojego istnienia zwraca uwagę na problem bezpiecznych zakupów w sieci internetowej. Wszelkie niezbędne informacje o bezpiecznych zakupach w sieci można znaleźć na stronie internetowej: www.konsument.gov.pl

Wirtualne sklepy i aukcje stają się coraz popularniejsze. Korzysta z nich już ponad połowa Polaków. W dniu Światowego Dnia Konsumenta, podczas konferencji prasowej, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomniał internautom ich prawa związane z transakcjami w sieci.

Wirtualne transakcje w sieci to dzisiaj chleb powszedni. Ich główne zalety to oszczędność czasu, możliwość odbioru towaru bez wychodzenia z domu, ale także niższe ceny i bogatszy asortyment. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez portal Money.pl, w sieci Polacy najchętniej kupują książki (36,6%), telefony komórkowe i inne akcesoria GSM (25,5%), płyty (20,5%) oraz kosmetyki (18,2%).

Jak bezpiecznie kupować w sieci?

Zakupy w sieci, podobnie jak w tradycyjnym sklepie, są z reguły bezpieczne. Jednak zanim się na nie zdecydujemy, warto dobrze poznać prawa, które nam przysługują. Zwłaszcza, że uzależnione są one od tego, z kim w wirtualnym świecie zawieramy transakcję. Jeśli z przedsiębiorcą – zastosowanie mają szczegółowe przepisy ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, jeśli z innym konsumentem – ogólne przepisy kodeksu cywilnego. Bez względu jednak na fakt, kto jest naszym kontrahentem, zawsze warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.

Po pierwsze: poznajmy sprzedawcę. Jeśli coś będzie nie tak, musimy wiedzieć, jak się z nim skontaktować, dokąd się udać. Ostrzeżeniem powinien być brak danych teleadresowych na stronie.
Po drugie: poznajmy towar. Przejrzyjmy wszystkie dostępne na stronie internetowej informacje o produkcie, przeanalizujmy dane techniczne oraz odpowiedzmy sobie na pytanie – czy na pewno go potrzebujemy?
Po trzecie: sprawdźmy cenę. Upewnijmy się, że zawiera ona wszystkie cła, podatki, koszty ubezpieczenia, opłaty za pakowanie towaru, nie zapomnijmy o zapytaniu, kto płaci za przesyłkę.
Po czwarte: dowiedzmy się, jakie są możliwości zapłaty. Jeśli podajemy przez internet numer naszej karty płatniczej upewnijmy się, że korzystamy z bezpiecznego połączenia internetowego (żółta kłódka). 
Po piąte: poznajmy zasady, na jakich zostanie nam dostarczony towar i sposób, w jaki możemy odwołać zamówienie. Jeśli sklep nie może nas zapewnić, że dostarczy przesyłkę w wymaganym przez nas terminie, może lepiej zrezygnujmy z zakupu.
Po szóste: pamiętajmy, że w terminie 10 dni od otrzymania przesyłki z towarem przysługuje nam prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyn (wyjątki w tym zakresie dotyczą m.in. żywności, płyt z muzyką, filmem czy programem komputerowym, jeśli usunęliśmy oryginalne opakowanie).
Po siódme: mamy takie same uprawnienia do reklamowania produktów kupionych w internecie, jak w tradycyjnym sklepie. Przysługuje nam na przykład prawo do kwestionowania zgodności towaru z umową w ciągu 2 lat od zakupu.
Po ósme: zachowajmy rachunki i inne dokumenty, które otrzymaliśmy podczas dokonywania zakupu. Wydrukujmy lub skopiujmy zamówienie, zasady i warunki zakupu, które przedstawione były na stronie internetowej. Zatrzymajmy katalog sprzedawcy i całą korespondencję ze sprzedającym – mogą nam się przydać w przypadku dochodzenia roszczeń.
Po dziewiąte: chrońmy swoje dane. Jeżeli na formularzu nie ma pytania dotyczącego zgody na przetwarzanie naszych danych osobowych, zapytajmy sprzedawcę, w jaki sposób chroni informacje o swoich klientach (czyli o nas).

Po dziesiąte: zachowajmy rozsądek. Jeżeli coś wydaje się zbyt atrakcyjne, aby było prawdziwe, najprawdopodobniej właśnie nie jest prawdziwe!

Mogą Cię również zainteresować