Monika i Jacek WalkiewiczowieMonika i Jacek Walkiewiczowie

Z państwem Walkiewiczów postanowiłem się spotkać, jak tylko dotarła do mnie informacja, że interesują się systemem marketing sieciowy. Słyszałem o nich dużo dobrych rzeczy już wcześniej, więc to była informacja nadająca mi ostateczny impuls do działania. Monika Walkiewicz ukończyła SGH w Warszawie, z zawodu jest ekonomistą. Wcześniej zawsze pracowała z ludźmi w strukturach sprzedażowych pod tytułem bankowość, a także w branży motoryzacyjnej. Jest szczęśliwą mamą dwójki dzieci: Aleksandry i Mikołaja. Jej charakter ukształtował czynny sport uprawiany w latach szkolnych. Dziś, jak twierdzi, czerpie z tego same korzyści. Jacek Walkiewicz jest psychologiem, znanym w Polsce mówcą i mentorem. Prowadzi świetne wykłady inspirująco-motywacyjne. W branży szkoleniowej działa od 25 lat. Jego wizytówką stał się pewien wykład opublikowany na YouTube, który ma już ponad 2,7 miliona odsłon.

Jakie mają hobby? „Jeśli mamy powiedzieć o wspólnym zainteresowaniu, to jest nim caravaning – podróżowanie bez harmonogramu. Jednak z uwagi na naszą obecną aktywność zawodową i obowiązki w stosunku do syna, który jest w wieku szkolnym, tę pasję realizujemy jedynie w okresie wakacji. Na co dzień lubimy wspólny, choć krótki wypoczynek, niezależnie od tego, gdzie to się odbywa. Byle być razem…”

Maciej Maciejewski: Jest pan bardzo znanym mówcą motywacyjnym i szkoleniowcem od szeroko rozumianej sprzedaży. Daje pan mnóstwo wykładów zarówno dla ludzi pracujących na etacie, biznesmenów tradycyjnych, zapraszają pana również firmy MLM. Co pan myśli o przedstawicielach sektora network marketing w Polsce, z którymi miał pan styczność w tym zakresie? Czy do wykładów dla networkerów trzeba się przygotować inaczej? Jakby pan porównał reakcje i zaangażowanie w temat edukacji uczestników tych poszczególnych grup rynku?

Jacek Walkiewicz: Ludzie z MLM dobrze wiedzą po co przychodzą na każdy wykład. Są bardzo wdzięczną publicznością bo szybko przekładają słyszane treści na swoje działanie. Cenią sobie i to co motywacyjne i to co praktyczne. To wspaniała grupa, która wie, że chce odnieść sukces i każda myśl, zdanie, mogą im w tym pomóc. Dla mówiącego ważne jest to czy od słuchaczy wraca energia, a od słuchaczy z MLM wraca z podwójną siłą co naturalnie prelegenta nakręca. Taka synergia daje niezwykłe możliwości w dobre treści i co najważniejsze w dawaniu słuchaczom siły do działania. Ludzie z multi level marketingu są przykładem odpowiedzialności za swoje życie i swoje wyniki. To jedna z najwdzięczniejszych grup.

Maciej Maciejewski: Na jakim etapie życia i w jakich okolicznościach dowiedziała się pani o systemie marketingu sieciowego?

Monika Walkiewicz: Branżę sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego poznałam zbyt późno. To mąż pokazał mi ten styl zarabiania pieniędzy, gdy byłam sfrustrowana i zmęczona 20-letnią pracą w korporacjach. Wiedziałam, że nie chcę pracować na etacie, nie chcę pracować dla kogoś, nie chcę być oceniana przez pryzmat doświadczeń życiowych nabytych przez innych ludzi. Chciałam mieć poczucie, że wszystko zależy ode mnie, a jeśli więcej pracuję to więcej zarabiam. Chciałam mieć wpływ na to z kim współpracuję. Chciałam pracować z domu. Wiele doświadczyłam pracując w korporacjach, choć oczywiście także były i miłe chwile oraz wyróżnienia za osiągnięcia i wyniki. Ale chciałam zmian.

Monika WalkiewiczMonika Walkiewicz

Mąż przyglądał mi się, widział jak bardzo jestem zmęczona, niedoceniana, jak panujące relacje w firmach wpływają na moje samopoczucie. No i również, że nie ma mnie w domu. Czasem nie trzeba na siłę szukać rozwiązań, gdy czegoś pragniemy one przyjdą same. I pewnego dnia z pomocą przyszedł mi właśnie mój mąż. Pokazał mi branżę MLM od strony korzyści i wykorzystania mojego potencjału. Kwestia była tylko taka – z jaką firmą miałabym się zaangażować? Braliśmy udział w różnych prezentacjach firm MLM, ale to jednak koncern Forever Living Products, z którym współpracuję od 3 lat, zdobył moje 100% zaufania. To zaufanie zdobyły także produkty. Bez zachwytu i ich skuteczności nie byłabym tutaj. Dziś korzystam ze swojego sklepu online i używam tylko produktów aloesowych. Mam do nich pełne zaufanie.

Maciej Maciejewski: Marketing sieciowy daje ludziom wiele satysfakcji, ma wiele atrybutów do zaoferowania. Na które z nich zwróciła pani szczególną uwagę?

Monika Walkiewicz: Zobaczyłam dla siebie ogromne możliwości, że wszystko zależy jedynie ode mnie, że mogę się rozwijać. MLM daje niesamowite możliwości rozwoju na wielu płaszczyznach. Nigdy przez 20 lat pracy etatowej nie rozwinęłam się tak jak przez 3 lata w network marketingu. Tutaj zobaczyłam, że to ja mam wpływ na swoje zarobki. Pracuję więcej i zarabiam więcej. Fakt, nie jest to prosta praca na początku, gdy zaczynamy, wymaga silnej motywacji, zaangażowania, samodyscypliny i ogromnego zaufania do siebie. Chyba to zaufanie do siebie i jeszcze wiara, pozwoliły mi przetrwać cięższy początek rozwoju mojego biznesu.

Poza tym ludzie. Tutaj spotykam niesamowite osoby, które mają podobny cel i wizję życia. Mają po prostu inną energię. W tej pracy można sobie pomagać. Tak – nie ma rywalizacji i dyskryminacji. Tutaj ogromną radością jest dla mnie to, gdy mój zespół się rozwija, gdy moi partnerzy osiągają swoje cele. MLM daje mi możliwość bycia wolnym człowiekiem. Mogę pracować z ludźmi i dla ludzi. To jest dla mnie bezcenne.

Maciej Maciejewski: A dlaczego akurat Forever? Co wyróżnia tę firmę od innych?

Monika Walkiewicz: W tej firmie jest pewien duch, którego nie da się opisać słowami, ale też za decyzją o tym czy rozpoczniemy współpracę z daną firmą stoją ludzie, którzy nam dany biznes przedstawiają swoimi słowami. Przekonał mnie plan marketingowy. Uważam, że jest najlepszy na rynku. Pozycja firmy w branży MLM oraz ludzie jacy stoją za tą firmą, ich strategia rozwoju tego potężnego przedsięwzięcia. Ja szukałam partnera biznesowego na całe życie, choć nie ukrywam, że 3 lata temu nie zdawałam sobie sprawy z faktu, z jaką potęgą biznesową rozpoczynam współpracę. Dziś mogę powiedzieć, że to była pierwszy raz podjęta, najlepsza decyzja zawodowa.

Maciej Maciejewski: Czy po trzech latach pracy w network marketingu czuje już pani różnice występujące pomiędzy tym systemem pracy a biznesem tradycyjnym i pracą u kogoś na etacie?

Monika Walkiewicz: W MLM przede wszystkim to ja pomagam swoim partnerom odnieść sukces a w przypadku pracy na etacie funkcjonujemy dla swoich przełożonych. W marketingu sieciowym wysokość zarobków zależy wyłącznie od nas, w przypadku pracy na etacie nie mamy możliwości zarabiania więcej niż nasi przełożeni. Pracując na etacie są ograniczone możliwości ścieżki rozwoju i awansu, czego nie ma w MLM. Ogromnym atutem jest elastyczny czas pracy. Ja dostosowuję go do naszego życia rodzinnego. Ilość urlopu zależy tylko ode mnie. To niesamowity atut pracy dla mam wychowujących swoje dzieci.

A jak wypada porównanie MLM z tradycyjnym biznesem? Tutaj nie mam kosztów zatrudnienia pracowników, utrzymania biura, systemu informatycznego, wprowadzenia produktu na rynek, kosztów magazynowania produktów, kosztów patentów, księgowości itp. Jest tego bardzo dużo. W MLM wszystko to zapewnia firma matka, a partner biznesowy ma za zadanie tylko zbudować dla siebie sieć dystrybucji.

Maciej Maciejewski: Jakie cechy powinien mieć człowiek, aby w tym biznesie osiągnąć sukces?

Monika Walkiewicz: Moim zdaniem przede wszystkim powinien umieć się sam motywować i być systematyczny. Myślę, że można się nawet tego nauczyć. Pod warunkiem, że ma się silny cel i mocne marzenia.

Maciej Maciejewski: W jaki sposób wspiera pan małżonkę w jej pracy?

Jacek Walkiewicz: Powtarzam jej od zawsze, że jest absolutnym liderem i mistrzem w sprzedaży. Kiedyś się z tego śmiała a teraz stało się to faktem i chyba już uwierzyła (śmiech). Naprawdę jest pracowita, odpowiedzialna, zdeterminowana, gotowa uczyć się nowych umiejętności i zdobywać wiedzę , bardzo dbająca o swoich klientów i współpracowników, kreatywna w szukaniu rozwiązań i oczywiście nastawiona na cel. MLM to jej żywioł. Wie czego chce i wie, że może to osiągnąć. Co jakiś czas jej to przypominam, ale już coraz mniej. Powoli staję się w tym zakresie zbędny (śmiech). Moja żona ma długoterminowe plany i na pewno je zrealizuje.

Jacek WalkiewiczJacek Walkiewicz

Maciej Maciejewski: To bardzo proszę uchylić rąbek tajemnicy. Jakie macie państwo plany na… powiedzmy, najbliższy rok?

Monika Walkiewicz: Mimo tego, że jestem na etapie silnego rozwoju w MLM to chciałabym tak ten czas poukładać, by mieć go więcej dla siebie i rodziny. Teraz, gdy wiem, że wszystko jest możliwe i zależy tylko ode mnie, mam wielki apetyt na podróże. Spełnieniem moich marzeń jest wyjazd w październiku br. do USA w nagrodę i na zaproszenie Forever. To będzie dla mnie niesamowite przeżycie być w samym epicentrum tego biznesu, w biurze firmy i spotkać cały jej zarząd. A ty mężu?

Jacek Walkiewicz: Ja się już napodróżowałem ale planuję odwiedzić jeszcze Chile i Argentynę. Mam też zaproszenie na spotkanie z Polonią w Chicago. Jednak najważniejsze jest to, że z naszą cudowną przyczepką, która zastąpiła kampera, pojedziemy do Włoch na nasz ulubiony camping . A poza tym wszystko się może wydarzyć. Mamy w planach jeszcze totalny remont mieszkania. Styl hinduski już nam się opatrzył. Szukamy nowej formuły i kolorystyki bo warto zadbać o rozwój w różnych sferach życia. Zmieniamy się i to co nam odpowiadało kilka lat temu już przestało. Zmieniamy nie dlatego, że jest złe, ale dlatego, że chcemy, aby było inne. W życiu i w MLM nie można się nudzić. To biznes dla tych, którzy nie lubią nudy i marazmu oraz stagnacji. Dla tych, których ciekawość inspiruje i motywuje. Czego wszystkim Czytelnikom Network Magazynu życzymy.

Maciej Maciejewski: Dziękuję za rozmowę.