Ufaj, ale kontroluj?

przez Maciej Maciejewski
1375 odsłony

Lokata kapitału w „coś”, czyli biznes dla posiadaczy zaskórniakówna specjalne przeznaczenie do tego typu przedsięwzięćMaciej Maciejewski Od kilku tygodni nasz redakcyjny telefon jest rozgrzany do czerwoności, a skrzynka mailowa wciąż zapełniona.

Rentier D.K. Sp z o.o. działa pod hasłem „Zbuduj z nami swój kapitał.” W jaki sposób? Firma wypuściła niedawno na rynek, czyli wydrukowała, dziesięcioletnie obligacje imienne (patrz foto). Jeden papier w cenie 2000 zł. Te pieniądze mają być inwestowane np. w nieruchomości, budownictwo, farmaceutykę, elektrownie wiatrowe, wodne, biogazownie itp., tak, aby każdy uczestnik systemu otrzymał w przyszłości wysokie profity. I to wszystko w systemie rasowego marketingu sieciowego. Czyli, jeśli pozyskam klienta na taką obligację, otrzymuję od sprzedaży prowizję, a oprócz sprzedaży produktów można budować osobistą sieć sprzedawców i zgodnie z planem marketingowym firmy, otrzymywać prowizję od jej pracy.

Na forach internetowych związanych z branżą, również wrze od dyskusji, gdzie spierają się obrońcy-wielbiciele firmy z jej zagorzałymi przeciwnikami: „Nie wiem co myśleć o tej firmie. Znajomi mówią, że to przekręt. Obliczyli, że z 2000, które tam się wkłada, ok. 1500 rozchodzi się od razu w struktury. Więc inwestuje się tylko 500?” –
napisał romek. „Minęło już pół roku od ostatnich postów a firma wciąż istnieje, rozrasta się i rozwija, a co najważniejsze są namacalne efekty w postaci wypłacanych prowizji i odebranych nagród (sprzęt multimedialny, wycieczki, samochody). Warto zostać naszym partnerem.” – odpiera zarzuty darson. „Profity i satysfakcja może są. Teraz. Ale chodzi o to, że jeśli 1500 zł z 2000 zł idzie od razu w struktury, to znaczyłoby, że nie ma produktu, a piramida byłaby finansowana z wpłat uczestników systemu. A to oznaczałoby, że system jest nielegalny. I za parę lat może się okazać, że firma już nie istnieje i funduszy jakoś brak. Przecież w ten sposób działały najbardziej znane piramidy finansowe świata.” – ripostuje romek. „A jeśli 2000 zł z 2000 zł idzie od razu na inwestycje a prowizje wypłacane są z zasobów firmy, to znaczyłoby, że jest produkt, a piramida nie byłaby finansowana z wpłat uczestników systemu. A to oznaczałoby, że system jest legalny. I za parę lat może się okazać, że firma nadal istnieje, rozwija się i powiększa, a funduszy jakoś nie brak.” – odpiera atak darson. „Nie ma problemu. Ale jak mi to udowodnisz, że środki na prowizje pochodzą z zasobów firmy, a nie z wpłat uczestników?” – pisze romek. „Prowizje wypłacane są z zasobów firmy. Dowód? Bardzo proszę – wystarczy przeczytać ustawę o obligacjach i dodatkowo zapoznać się z prospektem emisyjnym obligacji imiennej firmy Rentier D.K.” – wtrąca się znienacka andzia.

Jak widzimy na tych przykładach, zdania o firmie są bardzo podzielone. Postanowiliśmy więc spotkać się z kompetentną osobą reprezentującą firmę Rentier D.K. Sp. z o.o. w celu przeprowadzenia rozmowy na nurtujące sprawy związane z jej działalnością. Oto rozmowa z Janem Kapczyńskim z Rentier D.K. Investments SA, doradcą Waldemara Kowala:

Maciej Maciejewski: Jakie obowiązują zasady współpracy z Rentier D.K.?

Jan Kapczyński: Jedynym kosztem jest poświęcenie czasu na wysłuchanie prezentacji informującej o sposobie funkcjonowania firmy i oferowanych przez nią produktach. Następnie należy złożyć odpowiednie dokumenty mówiące o przystąpieniu do struktur firmy. Obecnie można z nami działać jako partner lub współpracownik, co nie wymaga żadnej inwestycji finansowej. Natomiast jeśli ktoś zdecyduje się działać w ramach franchisingu, gdzie posiada się pełne plenipotencje do reprezentowania firmy, wtedy jest to związane z wykupieniem licencji franchisingowej. Umożliwia to dystrybucję produktów finansowych i ubezpieczeniowych znajdujących się w portfelu Rentier D.K., którymi obecnie są polisy ubezpieczeniowe, papiery wartościowe, papiery dłużne, mieszkania, nieruchomości komercyjne i użytkowe. Później, jeśli partner lub współpracownik chce utrzymać swój status, musi być aktywny. Musi realizować sprzedaż lub, jeśli nie ma na dzień przystąpienia do firmy utartego sposobu na pozyskanie klientów, może zakupić produkt na potrzeby własne. Wiele osób to robi, ale muszę zaznaczyć, że nikt nie jest do tego zmuszany. 

MM: Jakimi konkretnie można handlować produktami, będąc
współpracownikiem firmy?

JK: Obecnie jest to polisa ubezpieczeniowa firmy Nordea i obligacja Rentier D.K. Bonus. Emisja pierwszych obligacji imiennych Rentier D.K. jest już zakończona. O ilości sprzedanych egzemplarzy nie będę mówił, pozwoli pan, że pozostanie to tajemnicą handlową. Jest prospekt, który był swego czasu publiczny. To znaczy on nie był publiczny, ale była o nim wiedza, ponieważ z powodu błędu technicznego na stronie internetowej, każdy miał do niego dostęp. Emisja dotyczyła kwoty 200 mln zł. Kiedy sprzedamy obligacje Rentier D.K. Bonus, będą nowe, nad którymi już pracuje grupa specjalistów.  

MM: Proszę powiedzieć coś więcej na temat samych obligacji Rentier D.K.

JK: Obligacje są wydawane przez emitenta. Firma ma wyłącznie prawo do dystrybucji tych instrumentów. Natomiast w przypadku imiennej obligacji dziesięcioletniej Rentier D.K., tej, którą pan widzi, była sytuacja taka, że to firma była emitentem, czyli firma je wydała. Jest to obligacja, której zakup przyniesie za 10 lat konkretny zysk. Zapyta pan: jakie są gwarancje, że taki zysk będzie? Nie ma takich gwarancji. Można tylko domniemywać śledząc działalność firmy, że funkcjonuje ona zgodnie z prawem, jest dobrze postrzegana na rynku inwestycyjnym. Natomiast gwarancji nie ma. Gwarancjami nie są nawet gwarancje banków, bo są one ważne tylko do pewnego momentu. Gwarancją nie jest nabycie instrumentów skarbu państwa, gdyż jest to wewnętrzne zobowiązanie skarbu państwa w stosunku do obligatariusza. Jeżeli kupuje się gwarancję bankową to jest to także konstrukcja do pewnej ograniczonej wysokości. Państwo na przykład daje do pewnego stopnia gwarancje tylko w przypadku wkładów pieniężnych, a nie instrumentów dłużnych. Tak więc zawsze mówimy o ograniczonych gwarancjach. I również w tym zakresie obligacja imienna Rentier D.K. jest instrumentem o ograniczonej odpowiedzialności. Jest to tylko i wyłącznie sfera dobrego zrozumienia działalności naszej firmy i jej postrzegania.

MM: Czyli człowiekowi zostaje zaufanie?

JK: Tak. Zaufanie i jeśli się zajmuje inwestycjami, to intuicja.

MM: Ale zdaje pan sobie sprawę z faktu, że wszystkie piramidy finansowe na świecie opierały swoje funkcjonowanie i dynamikę rozwoju właśnie na zaufaniu ludzi?

JK: To jest co innego. Piramidy finansowe biorą pieniądze, a nie sprzedają instrumentów finansowych, produktów…

Ten tekst jest jedynie fragmentem całego artykułu, który znajdziesz w
wydaniu drukowanym Network Magazyn nr 18/2008

Mogą Cię również zainteresować