Fundamentem Natur Day jest etyka produktowa. Rozmowa ze Sławkiem Lutrem – liderem, przywódcą, trenerem

przez Maciej Maciejewski
696

„W MLM będąc promotorem profilaktyki zdrowia, ambasadorem niezależnej przedsiębiorczości i budowniczym zespołów ma się przywilej rozwijać innych, inspirować, wnosić wkład w rozwój człowieka. Model nowoczesnej dystrybucji i tworzenie systemów odnawialnych dochodów to tworzenie drugiego strumienia pieniędzy dla rodziny, zatem pomagasz ludziom zabezpieczyć ich płynność finansową.”

Sławek z Dagmarą

Sławek Luter ma 44 lata i jest w związku z Dagmarą, która mu mocno we wszystkim pomaga. Nawet rysuje i projektuje okładki do jego licznych książek i płyt edukacyjnych, a fotografując utrwala interesujące momenty ze szkoleń i wykładów. Jako człowiek jest autentyczny. Nie kupuje wiedzy u zagranicznych trenerów. Jego treningi to czysta praktyka i życie. Przeszedł mocną, wewnętrzną transformację osobistą, zatem wie o czym mówi i pisze w swoich książkach.

Nie robi szkoleń motywacyjnych. Uważa, że osłabiają ludzi zabierając im wewnętrzną siłę oraz uczą jak inspirować się ludźmi obcymi, a nie sobą. Jego zdaniem nie dają wewnętrznych przemian tylko dobry, chwilowy nastrój. Obecnie systematycznie i dynamicznie pnie się w górę planu marketingowego odnosząc jeden sukces po drugim w polskiej, network marketingowej firmie Natur Day. Jaka jest jego historia w tym biznesie?

Angelika Łuszcz: Jak rozpoczęła się Twoja droga zawodowa związana z systemem MLM?

Sławek Luter: Moja droga rozpoczęła się około 10 lat temu. Na początku byłem bardzo sceptyczny, słyszałem te wszystkie „straszne” opowieści o network marketingu. Dlatego, kiedy zadzwonił do mnie kolega i niestety bez wyszkolenia zaczął opowiadać przez telefon co to za biznes, wysłał mnie na stronę internetową firmy, abym sobie „obejrzał” – podszedłem do tego zaproszenia sceptycznie. Trwało to półtora roku! Zapraszał mnie mniej więcej co kwartał na spotkanie, lecz ja zawsze znajdowałem jakąś wymówkę. Po 1,5 roku przyjechał do mojego biura ze swoim sponsorem bez zapowiedzi i wtedy nie miałem wyjścia – złożyłem ręce jedna na drugą  i z lekką pogardą powiedziałem – „macie 15 minut”. Na szczęście Wiesiu był konkretny i doświadczony – pokazał prezentację i wszystko mi się odmieniło. Ba! Nawet byłem zły na kolegę, że tak fajny ten biznes, a nie potrafi konkretnie i stanowczo umówić spotkania. Miałem żal do kolegi, że „straciłem” półtora roku przez fakt, że nie potrafił zaciekawić mnie rozmową telefoniczną i nie doprowadził do spotkania. Dlatego dziś tworzę materiały dla budowniczych zespołów, aby nie musieli działać po swojemu, nieskutecznie. Półtora roku opóźnienia z decyzją i działaniem to na rangach dyrektorskich setki tysięcy strat.

Angelika Łuszcz: Co w ogóle spowodowało, że postanowiłeś zająć się marketingiem sieciowym?

Sławek Luter: Głównie trzy rzeczy. Pierwsza to niezależność. Jakoś nie lubię być nikomu i niczemu podporządkowany. Perspektywa niezależnego źródła dochodu oraz wizja comiesięcznych prowizji, która pokryje mi wszystkie świadczenia – to był jeden z czynników motywujących i wspierających decyzję na TAK. Druga przyczyna, która spowodowała, że zająłem się marketingiem, to nieograniczone możliwości – skala działania, wysokość prowizji, brak barier poznawania partnerów biznesowych. Zero blokad i barier zewnętrznych. Jak zrozumiałem, że 100% sukcesu lub porażki leży wyłącznie w moich rękach to z jednej strony się przeraziłem, bo jak mi nie wyjdzie to będzie moja „zasługa” i nie ma na kogo zwalić winy. Z drugiej strony, jak się nigdy nie poddam i nauczę się tego co potrzeba oraz będę konsekwentnie robił swoje – to jest gwarancja sukcesu.

W biznesie klasycznym czy na etacie wiele czynników zewnętrznych decyduje o naszej karierze, finansach, czy stylu życia. Widać to teraz idealnie w dobie koronawirusa – miliony firm zamkniętych przez obostrzenia. A marketing sieciowy? Można robić zdalnie!

Trzecią przyczyną, która spowodowała rozpoczęcie budowania biznesu sieciowego jest pomaganie i rozwijanie innych ludzi. Będąc promotorem profilaktyki zdrowia, ambasadorem niezależnej przedsiębiorczości i budowniczym zespołów ma się przywilej rozwijać innych, inspirować, wnosić wkład w rozwój człowieka. Model nowoczesnej dystrybucji i tworzenie systemów odnawialnych dochodów to tworzenie drugiego strumienia pieniędzy dla rodziny, zatem pomagasz ludziom zabezpieczyć ich płynność finansową. Poza tym – inspirując innych do zaangażowania się na poważnie – zachęcasz ich do rozwoju i wykreowania na zawsze wspaniałej kariery, stylu życia oraz zbudowania odnawialnych źródeł zarabiania. Lubię obserwować, jak ludzie się zmieniają dzięki rozwojowi osobistemu występującemu w biznesie sieciowym.

Angelika Łuszcz: Teraz masz elastyczny czas pracy, który wymaga z całą pewnością samodyscypliny. Ile godzin dziennie spędzasz w pracy? Czy bez problemu potrafisz pogodzić życie zawodowe z prywatnym?

Sławek Luter: Nie traktuję tej pracy jako typowej pracy, bardziej jest to pasja, misja. Zatem nie dzielę dnia na okres pracy i nie pracy. Budowanie zespołów to wybór, który wplata się w życie, tu nie ma podziału pracy typu – od 9 do 17 lub od 8 do 16. Grafik jest bardzo elastyczny, pierwsze spotkania czy treningi potrafią być nawet o 7 rano, a niektóre zaczynają się nawet o 22 wieczorem. Ile godzin dziennie spędzam w biznesie? Czasem tylko kilka, np. w niedzielę robię „Niedzielną kawę rozwojową”, która trwa do 2-3 godzin. Czasem jest to kilkanaście godzin na dobę, ponieważ oprócz spotkań mam pracę typu przygotowanie szkolenia – materiały, slajdy, grafiki, itp.

Czy godzę życie zawodowe z prywatnym? Na tym etapie rozwoju firmy Natur Day oczywiście nie ma jeszcze life balance, bo rozpędzamy przedsięwzięcie, a jak każdy biznes – i ten wymaga inwestycji czasu. Na szczęście biznes sieciowy jest częścią życia i nie wymaga silnego rozdziału – tylko odpowiedniej organizacji oraz planowania. Oczywiście w tym wszystkim trzeba pamiętać o czasie dla rodziny, relaksie, odpoczynku.

Angelika Łuszcz: Jakimi cechami charakteru powinien wyróżniać się Twoim zdaniem „dobry” lider?

Sławek Luter: Dobry lider powinien dotrzymywać słowa. Jeśli raz powie, że działa – to działa nieprzerwanie. Żelazna samodyscyplina to także cecha odpowiedzialnych liderów. Stabilny w decyzji czyli konsekwencja. Odpowiedzialny społecznie czyli nie tylko za siebie, ale za tych, którym przy rejestracji „obiecał” pomagać, wspierać, inspirować i być dla nich wzorem. Lider oczywiście powinien wyróżniać się siłą wiary w to, co robi oraz bardzo silną wizją tego, dokąd chce zabrać swój zespół. Przywództwo we współpracy długofalowej to głównie charakter – relacje, komunikacja, odpowiedzialność, dotrzymywanie słowa i obietnic. Liderstwo to „obietnica”, że nie zawiedziesz. Dlatego tak niewielu jest liderów. Kompetencje to kwestia drugorzędna – są to sprawy bardzo łatwo nauczalne.

Angelika Łuszcz: Czy na Twojej ścieżce zawodowej pojawiły się trudne momenty? Czy dopadł Cię kiedyś przysłowiowy kryzys?

Sławek Luter: Oczywiście, każdy w marketingu sieciowym przejdzie kilka kryzysów, dlatego kluczem jest posiadanie bardzo klarownych celów. To biznes ludzi, a gdzie są ludzie, tam będą emocje, zawód, rozczarowanie, czasem różnice i konflikty. Odejście liderów i rozpad zespołów to trudny moment, szczególnie gdy „wychowałeś” osoby i wierzyłeś, że razem się zestarzejecie w tym biznesie. Trudnym momentem jest odkrycie, że ktoś nosił „maskę” i grał poważnego partnera biznesowego. Ty inwestujesz całą swoją wiedzę w daną osobę, a po czasie okazuje się, że to było udawane – czujesz się rozczarowany, oszukany, a nawet wykorzystany. Oczywiście też się uczysz na przyszłość i wyciągasz wnioski. I lecisz dalej – robisz swoje.

Angelika Łuszcz: Co powiedziałbyś osobom, które zastanawiają się, czy przystąpić do MLM, a także tym, które są na początku swojej drogi i nie wiedzą, jaki kierunek obrać?

Sławek Luter: Tym, którzy się zastanawiają czy rozpocząć MLM zawsze staram się włączyć rozum i myślenie, a wyłączyć przez chwilę rutynę i schematy obecnego myślenia. Zawsze zmuszam ludzi do myślenia i refleksji – czy znasz fakty odnośnie branży? Firmy, produktów? Perspektyw? Masz świadomość co jest na końcu Twojej obecnej drogi? Pracy? Biznesu? Masz dochody odnawialne? Budujesz system? Wiesz w ogóle co to jest system? Jaką masz przyszłość w obecnej pracy czy biznesie? A ludziom na początku drogi staram się uświadomić, że to jest zawód, który jest nauczalny, jednak trzeba sobie przyswoić pewne niezbędne kompetencje. Trzeba nadać temu biznesowi rangę budowania. To ma być 2-3 lata gaz do dechy.

Angelika Łuszcz: Jakimi wartościami kieruje się firma Natur Day? Co wyróżnia ten biznes od innych?

Sławek Luter: Fundamentem Natur Day jest etyka produktowa. To Natur Day bezapelacyjnie wyznacza standardy produktów botanicznych w suplementacji. Niektóre firmy mają dobry marketing do słabych produktów, za produktami Natur Day przemawiają fakty. Poza tym nie ma żadnych negatywnych intencji ze strony zarządu względem dystrybutorów i liderów. Nadal na rynku są firmy, które „wabią” liderów do siebie w celu wspaniałej współpracy, a następnie, kiedy dany lider wykona potężną pracę i zbuduje rynek, jest np. pozbawiany zespołu. Zdarza się, że firmy przejmują „zgodnie z regulaminem” zespoły i prowizję. To nadal się dzieje. Każda osoba w Natur Day jest bezpieczna, buduje swój rynek i może być o swoją prowizję spokojna.

Natur Day wyróżnia także potężna baza produktów i różnorodność obszarów rynku. Koszyk zakupowy jest bardzo szeroki, każdy znajdzie coś dla siebie. Znam firmy, które są na rynku po 15 lat, a ich portfel produktów to kilka, kilkanaście sztuk asortymentu. Natur Day jest na rynku dopiero około 2,5 roku, a już ma ok. 50 produktów! Zatem uczciwość, najwyższa jakość produktów i innowacyjność – to główne wartości tego biznesu. Od strony merkantylnej to hojność dzielenia się z dystrybutorami większą częścią obrotu netto, uczciwe naliczanie punktów 1 zł to 1 punkt, transparentność naliczania prowizji. Niestety nadal w obecnych czasach istnieją firmy, gdzie właściciele robią prywatny folwark ze struktur – mimo regulacji na piśmie samochody czy inne bonusy przyznawane są uznaniowo – w zależności czy właściciele kogoś „lubią czy nie”. Moim zdaniem Natur Day jest obecnie jedynym z najlepszych miejsc na rozwój biznesu sieciowego, gdzie potężna linia produktów i nowoczesny, hybrydowy plan marketingowy współgra z najlepszym momentum biznesowym i etyczną współpracą z zarządem. Każdy kto chce osiągnąć prawdziwy sukces ma tutaj wymarzone środowisko do rozwoju.

Angelika Łuszcz: Dziękuję za rozmowę.

Mogą Cię również zainteresować